Kiedy rano się przebudziłam chciałam przytulić się do mojego chłopaka zobaczyłam ze go nie ma. Wzięłam telefon do ręki popatrzałam na godzinę było bardzo wcześnie 6.55 owinęłam się delikatnie kołdrą i podeszłam do okna. Było jeszcze ciemno. Po chwili wróciłam do łóżka i się położyłam. Leżałam aż po chwili otworzyły się drzwi do pokoju a w nich zobaczyłam moją miłość.
-Gdzie Ty byłeś o tej godzinie. Martwiłam się.-Powiedziałam.
-Majuś nie mogłem spać to poszedłem kawę wypić.-Odpowiedział.
Po chwili mój chłopak leżał już obok mnie położyłam głowę na jego klatce piersiowej. Chłopak pocałował mnie delikatnie w czoło a ja po chwili zasnęłam z powrotem.
U Estery i Pitera.
Są bardzo szczęśliwy ze sobą mocno się kochają wzajemnie w końcu spędzili ze sobą pierwszą namiętną noc.Leżeli wtulenie w siebie.
-Chcę kupić mieszkanie blisko Ciebie.Najlepiej w Zielonej.-Powiedział Piotrek.
-Proszę Cię przecież to nie kosztuje mało.-Odpowiedziała.
-To będzie nasze wspólne mieszkanie. Po meczach nie będę musiał wracać w nocy czy spać po znajomych.
-Kotek musisz dobrze to przemyśleć.
-Mam kwotę odpowiednią na mieszkanie.Nie martw się.
Po chwili leżeli mocno przytuleni do siebie. Esti była tak bardzo szczęśliwa.Oddała się chłopakowi którego kocha i który ją bardzo mocno kocha.
-Dziękuję Ci za tą noc. Było cudownie.-Powiedziała i pocałowała go.
-Oboje tego chcieliśmy. Jesteś wspaniała.Pamiętaj za tydzień idziesz ze mną na zakończenie sezonu.
-Tak tak wiem muszę sukienkę kupić.
-Wczoraj tak pięknie wyglądałaś.Może wyskoczycie z Mają na zakupy może tu coś kupisz sobie.
-O to dobry pomysł. Pogadam z nią później.Pewnie jeszcze śpi. Chodz zejdziemy na dół zrobimy jakieś śniadanie dla pijaków.-Powiedziała i zaczęła się śmiać.
U Mai.
Poczułam delikatny pocałunek w policzek i usłyszałam szepcące głos do mojego ucha
-Wstawaj księżniczko.
Kiedy przetarłam oczy zobaczyłam mojego chłopaka który stał i trzymał tacę ze śniadaniem.
Podniosłam się delikatnie z łóżka a on położył mi tacę na kolana i dał różę,
-Dla mojej najpiękniejszej.-Powiedział.
Byłam tak bardzo szczęśliwa nic nie powiedziałam tylko obdarowałam go namiętnym pocałunkiem.
Po chwili zabrałam się do śniadania.Kiedy zjadłam śniadanie podziękowałam chłopakowi i poszłam się uszykować Adam poszedł do znajomych na dół.
Po jakiś 30 minutach byłam juz gotowa zeszłam na dół wszyscy siedzieli w salonie. Chłopaki tak wczoraj poszaleli że dzisiaj ledwo żyją.
-Idzie gwiazda parkietu.-Krzyknął Przemo.
-No nie przesadzajcie.-Powiedziałam po czym zaczęłam się śmiać.
Zeszłam po schodach podeszłam do Adasia i usiadłam mu na kolanach.
-Widzę Panowie kac męczy.-Powiedziałam i zaczęłam się śmiać z Esti.
-Chłopaki za mocno zaszaleli wczoraj.-Powiedziała Esterka.
-No dziewczyny nie przesadzajcie.-Powiedział Patryk.
-Maja ale ty wywijasz dobrze na parkiecie dobrze o tym wiesz.-Powiedział Kacper.
-Chłopaki ciii nic nie mówicie nikomu. To będzie nasza tajemnica.-Powiedziałam do nich oni wszyscy wyczeszczyli tylko oczy a ja buchłam śmiechem z Esti.
Wczoraj bawiło się z nami jeszcze dwie dziewczyny. Ale wczoraj wieczorem wróciły do domu. Były trochę sztywne. Ja siedziałam u mojego chłopaka na kolanach i tuliłam się do niego Esti siedziała obok nas z Piotrkiem.
-To co dziewczyny lecimy dzisiaj do klubu jakiegoś.?-Spytał Dudek.
-Chłopaki ja muszę dzisiaj wracać.Jestem umówiony z kimś.-Powiedział Alex.
-No rozumiemy. Uciekaj i ucałuj Marcelę od nas.-Powiedziałam.
-Panowie do klubu z miłą chęcią. Ale nie uprzedziliście nas o planach na ten weekend i my musimy jechać na zakupy.-Powiedziała Esti.
-Nie widzę w tym żadnego problemu.-My jedziemy z Adamem z wami a chłopaki odpoczną.-Powiedział Piotrek.
-Dobrze dobrze idziemy zrobić obiad z Esti. Zjemy i jedziemy.-Powiedziałam.
Udałyśmy się z Esti do kuchni chłopaki poszli się położyć do góry. Kiedy robiłyśmy obiad nie obyło się bez rozmowy.
-Maja. Spędziłam noc z Piotrkiem.-Powiedziała Esti.
-Kochacie się i w końcu musiało się to stać.Przecież nie żałujesz tego. Oddałaś mu się z miłości.-Powiedziałam.
-Tak bardzo go kocham a ta noc była najwspanialsza.
-Ja też nie żałuję. Również spędziłam namiętną noc z Adamem było cudownie. Nie żałuję żadnej chwili z nim.
-Kto by pomyślał że tak się potoczą nasze losy. Że życie napisze nam taki scenariusz.
Cały czas rozmawiałyśmy o tym co się wydarzyło wczorajszej nocy. Żadna z nas nie żałowała tego co zrobiła. Wręcz byłyśmy bardzo szczęśliwe ze przeżyłyśmy cudowna noc z chłopakami których bardzo kochamy a oni nas.Obiad był już gotowy poszłyśmy do jadali przygotowaliśmy stół. Alex zostaje jeszcze tylko na obiedzie i później jedzie do Marceli. Tak naprawdę żadne z nas nie wie co się dzieje między nimi. Z Marcelą ostatni raz rozmawiałyśmy w czwartek i nic nie mówiła o jej relacjach z Saszą.Kiedy było wszystko gotowe poszłam po chłopaków do góry z Est. Najpierw poszłyśmy po Saszę,Patryka,Kacpra i Przemka. Chłopaki zeszli na dół a my poszłyśmy obudzi naszych wybranków. Po chwili wszyscy razem znaleźliśmy się na dole w jadali podałyśmy obiad z Esti i zaczęliśmy wspólnie jeść.Po skończonym obiedzie chłopaki w ramach rekompensaty za pyszny obiad powiedzieli że po sprzątają a my mamy iść szykować się do miasta.
Zeszyłyśmy na dół gotowe już do wyjścia pożegnaliśmy się jeszcze z Saszką który już jechał.
-Dzięki chłopaki za dobrą zabawę.-Powiedział Alex.
-Fajnie że przyjechałeś. Było nam miło.-Powiedział Piotrek.
-Widzimy się na zakończeniu sezonu.-Powiedział Adam z Patrykiem.
-Pozdrów Marcelę, -Powiedziałam.
Chłopak pożegnał się jeszcze raz z nami i wyszedł. My również po chwili wyszliśmy w domu zostali Patryk,Kacper i Przemo żeby odespać trochę do imprezy.
Udaliśmy się do miasta za zakupy chodziliśmy trochę po sklepach nic nie mogliśmy ciekawego znaleźć w końcu weszliśmy do sklepu z sukienkami. Znalazłyśmy z Esti kilka ciekawych sukienek oczywiście chłopacy też dali nam do przymierzenia kilka tych które im się podobają.
Pierwszą przymierzyłam sukienkę którą Adaś wybrał czerwono-złotą. Była bardzo fajna.
-I jak wam się podoba.?-Ta jest świetna.-Powiedział Adam.
-Czerwona nie zła.-Powiedział Esti.
-Ładnemu we wszystkim ładnie.-Powiedział Piter.
Przymierzyłam jeszcze cztery inne sukienki wszystkie były fajne. Ale zdecydowałam się że wezmę tą pierwszą.Przyszła kolej na Esti ona wybrała delikatne kolory z Piotrusiem.
-I jak wam się podobam w tej ołówkowej.?
-Kochanie za blada jesteś. Następną proszę.-Powiedział Piter.
Esti kolejną sukienkę wybrała całą złotą w niej idealnie wyglądała.
-Bierzemy tą.-Powiedziałam.
Esti poszła się przebrać a ja poszłam do kasy zapłacić za swoją wyciągnęłam z portfele kartę.
-Ja płacę.-Powiedział Adam.
-Wystarczająco dużo już płaciłeś.-Powiedziałam.
-Ja płacę i koniec.
Podał kasjerce swoją kartę. Byłam tak na niego wściekła ze wzięłam sukienkę i wyszłam przed sklep.
-Maja stój.-Krzyczał biegnący za mną Adam.
-Mam pieniądze nie musisz cały czas płacić za mnie.
-To jest prezent. Nie denerwuj się mi już.
Po chwili ze sklepu wyszli Esti z Piotrkiem.
-Co takie miny grobowe macie.?-Spytał Piotrek.
-Nie nic.-Odpowiedziałam.
-Jeszcze musimy zrobić zakupy i wszystko zrobione na dziś.-Powiedziała Esti.
Około godziny 17 wróciliśmy do domu nie odzywałam się do Adama to nasza pierwsza kłótnia w sumie o byle co ale nie może ciągle płacić za mnie.
-Maja co jest.? Czemu nie odzywasz się z Adamem.?-Zapytała Esti.
-On nie może ciągle płacić za mnie też mam pieniądze.-Odpowiedziałam i poszłam do pokoju.
Wcale nie chciało mi się iść z nimi do tego klubu cały humor mi się zepsuł.Do pokoju wszedł Adam ja leżałam podszedł do mnie usiadł obok i powiedział.
-Przepraszam Maju. Nie chcę się kłócić o byle co.Proszę Cię nie gniewaj się.-Powiedział.
-Nie możesz ciągle płacić za mnie nie lubię tego. A teraz chodz tu do mnie.-Powiedziałam i zaczęłam tulić się do niego.
Do naszego pokoju wbiegł Dudek.
-Szykujcie się zostało jeszcze półtora godziny i lecimy się bawić.-Krzyknął i wyleciał z pokoju.
Popatrzeliśmy na niego i po chwili wybuchliśmy śmiechem.
-Maju chodź wypijemy drinka jakiegoś.-Powiedział Adam i zeszliśmy na dół.
Usiedliśmy w salonie chłopaki zrobili po drinku.
-Maja pokażesz dzisiaj wszystkim jak się tańczy.?-Zapytał Dudek.
-Patryk to miała być nasza tajemnica.-Powiedziałam a wszyscy zaczęli się śmiać.
Wzięłam drinka i poszłam do góry wykąpać się. Kiedy leżałam w wannie do łazienki wszedł mój chłopak.
----------------------------------------------------------------------------------
Tak mam już XXII Rozdział. Trochę przerwy było ale nadrobię to.
Miłego wieczoru wszystkim.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz