poniedziałek, 24 listopada 2014

XXII Rozdział

Kiedy rano się przebudziłam chciałam przytulić się do mojego chłopaka zobaczyłam ze go nie ma. Wzięłam telefon do ręki popatrzałam na godzinę było bardzo wcześnie 6.55 owinęłam się delikatnie kołdrą i podeszłam do okna. Było jeszcze ciemno. Po chwili wróciłam do łóżka i się położyłam. Leżałam aż po chwili otworzyły się drzwi do pokoju a w nich zobaczyłam moją miłość.
-Gdzie Ty byłeś o tej godzinie. Martwiłam się.-Powiedziałam.
-Majuś nie mogłem spać to poszedłem kawę wypić.-Odpowiedział.
Po chwili mój chłopak leżał już obok mnie położyłam głowę na jego klatce piersiowej. Chłopak pocałował mnie delikatnie w czoło a ja po chwili zasnęłam z powrotem.
U Estery i Pitera.
Są bardzo szczęśliwy ze sobą mocno się kochają wzajemnie w końcu spędzili ze sobą pierwszą namiętną noc.Leżeli wtulenie w siebie.
-Chcę kupić mieszkanie blisko Ciebie.Najlepiej w Zielonej.-Powiedział Piotrek.
-Proszę Cię przecież to nie kosztuje mało.-Odpowiedziała.
-To będzie nasze wspólne mieszkanie. Po meczach nie będę musiał wracać w nocy czy spać po znajomych.
-Kotek musisz dobrze to przemyśleć.
-Mam kwotę odpowiednią na mieszkanie.Nie martw się.
Po chwili leżeli mocno przytuleni do siebie. Esti była tak bardzo szczęśliwa.Oddała się chłopakowi którego kocha i który ją bardzo mocno kocha.
-Dziękuję Ci za tą noc. Było cudownie.-Powiedziała i pocałowała go.
-Oboje tego chcieliśmy. Jesteś wspaniała.Pamiętaj za tydzień idziesz ze mną na zakończenie sezonu.
-Tak tak wiem muszę sukienkę kupić.
-Wczoraj tak  pięknie wyglądałaś.Może wyskoczycie z Mają na zakupy może tu coś kupisz sobie.
-O to dobry pomysł. Pogadam z nią później.Pewnie jeszcze śpi. Chodz zejdziemy na dół zrobimy jakieś śniadanie dla pijaków.-Powiedziała i zaczęła się śmiać.
U Mai.
Poczułam delikatny pocałunek w policzek i usłyszałam szepcące głos do mojego ucha
-Wstawaj księżniczko.
Kiedy przetarłam oczy zobaczyłam mojego chłopaka który stał i trzymał tacę ze śniadaniem.
Podniosłam się delikatnie z łóżka a on położył mi tacę na kolana i dał różę,
-Dla mojej najpiękniejszej.-Powiedział.
Byłam tak bardzo szczęśliwa nic nie powiedziałam tylko obdarowałam go namiętnym pocałunkiem.
Po chwili zabrałam się do śniadania.Kiedy zjadłam śniadanie podziękowałam chłopakowi i poszłam się uszykować Adam poszedł do znajomych na dół.
Po jakiś 30 minutach byłam juz gotowa zeszłam na dół wszyscy siedzieli w salonie. Chłopaki tak wczoraj poszaleli że dzisiaj ledwo żyją.
-Idzie gwiazda parkietu.-Krzyknął Przemo.
-No nie przesadzajcie.-Powiedziałam po czym zaczęłam się śmiać.
Zeszłam po schodach podeszłam do Adasia i usiadłam mu na kolanach.
-Widzę Panowie kac męczy.-Powiedziałam i zaczęłam się śmiać z Esti.
-Chłopaki za mocno zaszaleli wczoraj.-Powiedziała Esterka.
-No dziewczyny nie przesadzajcie.-Powiedział Patryk.
-Maja ale ty wywijasz dobrze na parkiecie dobrze o tym wiesz.-Powiedział Kacper.
-Chłopaki ciii nic nie mówicie nikomu. To będzie nasza tajemnica.-Powiedziałam do nich oni wszyscy wyczeszczyli tylko oczy a ja buchłam śmiechem z Esti.
Wczoraj bawiło się z nami jeszcze dwie dziewczyny. Ale wczoraj wieczorem wróciły do domu. Były trochę sztywne. Ja siedziałam u mojego chłopaka na kolanach i tuliłam się do niego Esti siedziała obok nas z Piotrkiem.
-To co dziewczyny lecimy dzisiaj do klubu jakiegoś.?-Spytał Dudek.
-Chłopaki ja muszę dzisiaj wracać.Jestem umówiony z kimś.-Powiedział Alex.
-No rozumiemy. Uciekaj i ucałuj Marcelę od nas.-Powiedziałam.
-Panowie do klubu z miłą chęcią. Ale nie uprzedziliście nas o planach na ten weekend i my musimy jechać na zakupy.-Powiedziała Esti.
-Nie widzę w tym żadnego problemu.-My jedziemy z Adamem z wami a chłopaki odpoczną.-Powiedział Piotrek.
-Dobrze dobrze idziemy zrobić obiad z Esti. Zjemy i jedziemy.-Powiedziałam.
Udałyśmy się z Esti do kuchni chłopaki poszli się położyć do góry. Kiedy robiłyśmy obiad nie obyło się bez rozmowy.
-Maja. Spędziłam noc z Piotrkiem.-Powiedziała Esti.
-Kochacie się i w końcu musiało się to stać.Przecież nie żałujesz tego. Oddałaś mu się z miłości.-Powiedziałam.
-Tak bardzo go kocham a ta noc była najwspanialsza.
-Ja też nie żałuję. Również spędziłam namiętną noc z Adamem było cudownie. Nie żałuję żadnej chwili z nim.
-Kto by pomyślał że tak się potoczą nasze losy. Że życie napisze nam taki scenariusz.
Cały czas rozmawiałyśmy o tym co się wydarzyło wczorajszej nocy. Żadna z nas nie żałowała tego co zrobiła. Wręcz byłyśmy bardzo szczęśliwe ze przeżyłyśmy cudowna noc z chłopakami których bardzo kochamy a oni nas.Obiad był już gotowy poszłyśmy do jadali przygotowaliśmy stół. Alex zostaje jeszcze tylko na obiedzie i później jedzie do Marceli. Tak naprawdę żadne z nas nie wie co się dzieje między nimi. Z Marcelą ostatni raz rozmawiałyśmy w czwartek i nic nie mówiła o jej relacjach z Saszą.Kiedy było wszystko gotowe poszłam po chłopaków do góry z Est. Najpierw poszłyśmy po Saszę,Patryka,Kacpra i Przemka. Chłopaki zeszli na dół a my poszłyśmy obudzi naszych wybranków. Po chwili wszyscy razem znaleźliśmy się na dole w jadali podałyśmy obiad z Esti i zaczęliśmy wspólnie jeść.Po skończonym obiedzie chłopaki w ramach rekompensaty za pyszny obiad powiedzieli że po sprzątają a my mamy iść szykować się do miasta.
Zeszyłyśmy na dół gotowe już do wyjścia pożegnaliśmy się jeszcze z Saszką  który już jechał.
-Dzięki chłopaki za dobrą zabawę.-Powiedział Alex.
-Fajnie że przyjechałeś. Było nam miło.-Powiedział Piotrek.
-Widzimy się na zakończeniu sezonu.-Powiedział Adam z Patrykiem.
-Pozdrów Marcelę, -Powiedziałam.
Chłopak pożegnał się jeszcze raz z nami i wyszedł. My również po chwili wyszliśmy w domu zostali Patryk,Kacper i Przemo żeby odespać trochę do imprezy.
Udaliśmy się do miasta za zakupy chodziliśmy trochę po sklepach nic nie mogliśmy ciekawego znaleźć  w końcu weszliśmy do sklepu z sukienkami. Znalazłyśmy z Esti kilka ciekawych sukienek oczywiście chłopacy też dali nam do przymierzenia kilka tych które im się podobają.
Pierwszą przymierzyłam sukienkę którą Adaś wybrał czerwono-złotą. Była bardzo fajna.
-I jak wam się podoba.?-Ta jest świetna.-Powiedział Adam.
-Czerwona nie zła.-Powiedział Esti.
-Ładnemu we wszystkim ładnie.-Powiedział Piter.
Przymierzyłam jeszcze cztery inne sukienki wszystkie były fajne. Ale zdecydowałam się że wezmę tą pierwszą.Przyszła kolej na Esti ona wybrała delikatne kolory z Piotrusiem.
-I jak wam się podobam w tej ołówkowej.?
-Kochanie za blada jesteś. Następną proszę.-Powiedział Piter.
Esti kolejną sukienkę wybrała całą złotą w niej idealnie wyglądała.
-Bierzemy tą.-Powiedziałam.
Esti poszła się przebrać a ja poszłam do kasy zapłacić za swoją wyciągnęłam z portfele kartę.
-Ja płacę.-Powiedział Adam.
-Wystarczająco dużo już płaciłeś.-Powiedziałam.
-Ja płacę i koniec.
Podał kasjerce swoją kartę. Byłam tak na niego wściekła ze wzięłam sukienkę i wyszłam przed sklep.
-Maja stój.-Krzyczał biegnący za mną Adam.
-Mam pieniądze nie musisz cały czas płacić za mnie.
-To jest prezent. Nie denerwuj się mi już.
Po chwili ze sklepu wyszli Esti z Piotrkiem.
-Co takie miny grobowe macie.?-Spytał Piotrek.
-Nie nic.-Odpowiedziałam.
-Jeszcze musimy zrobić zakupy i wszystko zrobione na dziś.-Powiedziała Esti.
Około godziny 17 wróciliśmy do domu nie odzywałam się do Adama to nasza pierwsza kłótnia w sumie o byle co ale nie może ciągle płacić za mnie.
-Maja co jest.? Czemu nie odzywasz się z Adamem.?-Zapytała Esti.
-On nie może ciągle płacić za mnie też mam pieniądze.-Odpowiedziałam i poszłam do pokoju.
Wcale nie chciało mi się iść z nimi do tego klubu cały humor mi się zepsuł.Do pokoju wszedł Adam ja leżałam podszedł do mnie usiadł obok i powiedział.
-Przepraszam Maju. Nie chcę się kłócić o byle co.Proszę Cię nie gniewaj się.-Powiedział.
-Nie możesz ciągle płacić za mnie nie lubię tego. A teraz chodz tu do mnie.-Powiedziałam i zaczęłam tulić się do niego.
Do naszego pokoju wbiegł Dudek.
-Szykujcie się zostało jeszcze półtora godziny i lecimy się bawić.-Krzyknął i wyleciał z pokoju.
Popatrzeliśmy na niego i po chwili wybuchliśmy śmiechem.
-Maju chodź wypijemy drinka jakiegoś.-Powiedział Adam i zeszliśmy na dół.
Usiedliśmy w salonie chłopaki zrobili po drinku.
-Maja pokażesz dzisiaj wszystkim jak się tańczy.?-Zapytał Dudek.
-Patryk to miała być nasza tajemnica.-Powiedziałam a wszyscy zaczęli się śmiać.
Wzięłam drinka i poszłam do góry wykąpać się. Kiedy leżałam w wannie do łazienki wszedł mój chłopak.


----------------------------------------------------------------------------------
Tak mam już XXII Rozdział. Trochę przerwy było ale nadrobię to.
Miłego wieczoru wszystkim.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz