piątek, 7 listopada 2014

XVI Rozdział.

Kiedy Esti otworzyła mi drzwi weszłam do środka zdjęłam kozaki i kurtkę udałam się w stronę salonu tam już siedział Piotrek. Podeszłam do niego i przywitałam się z nim.
-No dzień dobry Pani bardzo.-Powiedział śmiejąc się i po chwili przytulając się.
-Maja chcesz herbatę. Mamy jeszcze chwilę więc możesz wypić.-Zapytała Esti.
-Pewnie czemu nie.-Odpowiedziałam.
Usiadłam na fotelu obok po chwili pojawiła się Esti z herbatą. Siedzieliśmy rozmawialiśmy. Estera była tak bardzo szczęśliwa z Piotrkiem. Czemu moje życie tak się skomplikowało nie jest tak jak bym chciała.Cieszyłam się z szczęścia mojej przyjaciółki. Kiedy wypiliśmy herbatę zaczęliśmy się zbierać. Estera z Piotrkiem byli jacyś dziwni. Może tą są skutki miłości. Kiedy wyruszyliśmy z pod domu mojej przyjaciółki Esti rozmawiała z Pawlickim nie chciałam im przeszkadzać więc wsadziłam sobie słuchawki w uszy. Przez chwilę widziałam jak prowadzili bardzo fascynującą rozmowę co chwile któreś z nich wyciągało telefon i coś pisało.Na stadionie byliśmy bardzo szybko wjechaliśmy na parking przy stadionie. Kiedy wyszłam z auta zobaczyłam Adama serce zaczęło mi mocno bić. Nagle podeszła do mnie Esti i powiedziała na ucho.
-Maja nie przejmuj się nim chodź pójdziemy do boksu Piotrka tam jest już Przemek pogadamy sobie. Będzie dobrze.
Zrobiłam tak jak mówiła Estera nic się nie odzywałam. Kiedy podeszliśmy do boksu chłopaka mojej przyjaciółki zobaczyłyśmy Przemka podeszłyśmy się przywitać.
-Cześć.-Powiedziałam uśmiechnięta.
-Hej Maja.Witam moją przyszła bratową Esterę.-Powiedział Przemek do nas i się zaśmiał.
-Ja idę się przejść a wy tu sobie rozmawiajcie.-Powiedziałam i wyszłam z boksu żużlowca.
Kiedy szłam sobie zobaczyłam jak Piotrek gadał z Adamem. Nie chciałam się patrzeć na niego i udałam się w stronę trybun. Kiedy szłam moim oczom ukazał się niesamowity widom.Na trybunach zobaczyłam siedzącą Erykę z Arkiem od razu podeszłam do nich.
-Witam was. Czy ja czasem o czymś nie wiem.?-Zapytałam ze zdziwieniem.
-Maja nie było kiedy ci powiedzieć.-Odpowiedziała Eryka.
-My z Eryką jesteśmy parą.
-O proszę jak się gołąbeczki bawią.-Powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
Usiadłam koło nich i zaczęłam rozmawiać z nimi.
Tymczasem w boksie Pawlickiego.
Chłopaki zobaczyli że mnie nie ma podeszli do Estery i zaczęli rozmowę.
-Wszystko załatwiłaś to co trzeba.-Zapytał zdenerwowany Adam Esterę.
-Tak wszystko jest już gotowe. Nie martw się.Idźcie przygotowywać się do meczu a ja idę Mai szukać.
Po kilku minutach przyszła do nas Esti cały czas siedziałam i się śmiała z Arkiem i Moją kuzynką.
-Esti czy Ty wiesz ze Moja kuzynka jest oto z tym żużlowcem.-Powiedziałam śmiejąc się.
-Serio.?!O kurczę gratuluje wam kochani. Dużo szczęścia.-Powiedziała do młodych.
-Czy to czasem nie dziwne ze mamy miejsca koło siebie.?-Zapytałam i popatrzałam na nich.
Oni wszyscy delikatnie się tylko uśmiechnęli.W głębi duszy pomyślałam sobie że wszyscy coś planują a ja o niczym nawet nie wiem. Nie wiedziałam nawet ze Moja kuzynka ma chłopaka ze będzie na meczu i w dodatku będzie siedzieć koło mnie.Do meczu zostało jakieś 25 minut postanowiłam że pójdę się przejść. Kiedy wyszłam do parku maszyn nagle ujrzałam Marcelę. Szłam w moim kierunku kiedy podeszłyśmy do siebie od razu zaczęłyśmy się tulić na samym środku parku maszyn. Nawet nie zdałyśmy sobie sprawy że wszyscy na nas patrzą.
-Co Ty tu robisz.? Czemu nic nie mówiłaś że będziesz.?-Zapytałam ją po chwili.
-Miało mnie nie być ale jestem tu między innymi też dzięki Aleksowi który zabrał mnie z Wrocławia. Siedziałam w klubie u góry nie chciałam żebyś mnie wcześniej zobaczyła. Wszyscy wiedzą ze tu jestem to specjalna niespodzianka dla Ciebie.-Powiedziałam i dała mi całusa w policzek.
Po chwili zaczęłyśmy iść w stronę naszych trybun żeby usiąść spokojnie bo zaraz prezentacja. W miedzy czasie Marcela powiedziała  nam ze jest bardzo blisko z Aleksem dzięki Patrykowi. Może kiedyś coś z tego będzie.
Została chwila do prezentacji Estera poleciała dać Piotrkowi buziaka. A ja nagle zobaczyłam Adama przez ten czas nie myślałam o nim byłam zajęta moimi prawdziwymi przyjaciółmi.Po chwili Esti wróciła do nas.Zaczęła się prezentacja wszystko ładnie pięknie kiedy zawodnicy wracali do parku maszyn zobaczyłam jak szedł on i nagle spojrzał się na mnie i znowu zaczęłam mieć go w mojej głowie.Po chwili zawodnicy ruszyli pod start właśnie zaczął się pierwszy bieg na trybunach euforia żółto-biało-zieloni na dwóch pierwszych miejscach.Razem z Eryką skakałam jak głupia nie mogłyśmy ze szczęścia. Po skończonym biegu zaczęłyśmy się śmiać razem z kuzynką dziewczyny popatrzały się na nas trochę jak na głupie. Nic nie poradzę na to że jestem bardzo mocno za Falubazem a żużel jest moim nałogiem. Pora na bieg drugi a w nim Strzelec nie byłam jakoś bardzo szczęśliwa ale musiałam znieść go jeszcze trochę.Przyznam że bardzo się bałam kiedy podjechał pod taśmę stałam jak slup patrząc jak wyjdzie ze startu.W głowie miałam jedną myśl żeby dojechał cało. I po chwili ruszyli ze startu wszyscy równo i po chwili znowu nasi na dwóch pierwszych miejscach Adamczewski pierwszy Adam drugi i znowu euforia cały stadion szaleje cały park maszyn skaczę cały bieg był emocjonujący ściganie było do samego końca. Tak jest po dwóch biegach prowadzimy 8 punktami. Jest już po czterech biegach Leszczyńska Unia zmniejszyła przewagę już do 4 punktów.
-Dziewczyny chcecie coś do picia.?-Zapytała.
-Ja idę do Piotrka możesz mi wziąć.-Odpowiedziała Esti.
-Chodź pójdę z Tobą i kupimy wszystkim.-Powiedziała Marcela.
Kiedy szłyśmy po chwili Marcela zapytała mnie.
-Kochasz Go.?
-Muszę się przyznać że tak ale nigdy nie będziemy razem muszę się  z tym pogodzić. Zobacz on nawet się nie odzywa do mnie.-Odpowiedziałam.
-Kochana nie łam się zobaczysz wszystko się ułoży. Może nie będzie jak w bajce ale bedzie dobrze.
Wzięłyśmy dla każdego Cole i wróciliśmy. Kiedy usiedliśmy na swoich miejscach zobaczyłam jak Esti i Piotrek gadają z Adamem ale to mnie nie powinno obchodzić już zajęłam się kibicowaniem. Cały czas widziałam jak Adam na mnie zerkał kiedy stał  pod bandą olałam go całkowicie i zaczęłam robić to co kocham kibicować mojej drużynie.
-Dziewczyny dzisiaj zdzieramy gardło na maksa.!-Krzyknęłam do nich.
Popatrzały na mnie jak na wariatkę i zaczęły się śmiać jedna do drugiej.
Jest już po 12 biegach wygrywamy 6 punktami tak musi zostać do końca. Adam zakończył już starty z 9+3 punktami Piotruś też dzisiaj zabłysnął bo miał 8+2 więc jest dobrze. Cały czas tam gdzieś w miedzy czasie zaglądałam co robi Adam przyznam zazdrość była silniejsza.Zostały dwa nominowane biegi prowadzimy dalej 6 punktami wystarczy że pojedziemy dwa razy na remis i złoto jest nasze.
I zaczęło się pora na bieg 14 moment chwila i ruszają wszyscy pięknie i ten bieg zakończył się remisem pora na ostatni  bieg w tym sezonie Panowie stawili się na starcie sędzia trzyma ich w niepewności i po chwili taśma poszła w górę przez dwa pierwsze okrążenia 4:2 dla nas zostało ostatnie kółko jest tak i 5:1. ! Wygraliśmy złoto jest nasze szkoda chłopaków z Leszna też byli dobrzy.Po chwili chłopaki wybiegają na tor na stadionie euforia wszyscy skaczą krzyczą.Arek ruszył z miejsca do swoich.
-Tak jest złoto nasze.-Zaczęłam krzyczeć!
-Hura jest moc.-Darła się Marcela.
-A teraz pamiątkowe selfie dziewczyny.-Powiedziała Eryka.
Zbliżyłyśmy się wszystkie do siebie i Eryka pstryknęła parę fotek. Estera poleciała do Piotrka a Marcela do Patryka i Aleksa pogratulować im złota Ja zostałam na miejscu z Eryką.
-O której wracasz do domu i z kim.?-Zapytałam Eryki.
-Tata Arka mnie odwozi po dekoracji.-Odpowiedziała.
I czas na dekoracje zwycięzców po chwili wróciły do nas Marcela z Esti. Postanowiłyśmy że wyjdziemy pod bandę i porobimy kilka fotek.Kiedy staliśmy najpierw udekorowano srebrnych medalistów Esti podleciała bliżej żeby porobić kilka zdjęć.
-Eryka zrób nam zdjęcie.-Dałam jej aparat i ustawiłam się z Marcelą.
I przyszedł czas na dekorację mistrzów podeszłam bliżej zaczęłam robić zdjęcia widziałam jak chłopacy bardzo się cieszyli z tego złota.Wróciłam z dziewczynami pod bandę chłopaki zaczęli też wracać już do parku maszyn kiedy Adam szedł uśmiechnął się do mnie całkowicie mnie zatkało.
Po chwili zobaczyłam że nie ma żadnej z dziewczyn zaczęłam ich szukać ale na darmo żadna telefonu nie odbierała.Myślałam że mnie szlak trafi tak się wkurzyłam że zaczęłam się kierować w stronę wyjścia. Po chwili kiedy szłam ktoś złapał mnie od tyłu i zakrył mi oczy Usłyszałam tylko jakiś obcy głoś który powiedział.
-Nic się nie denerwuj tylko chodź ze mną spokojnie.
Zrobiłam tak jak powiedział po chwili przewiązał mi oczy czarną opaska i prowadził mnie po jakiś trzech minutach doszliśmy do celu.Kiedy stałam nie wiedziałam co się dzieje miałam różne scenariusze w głębi duszy się bała.
Po chwili usłyszałam.
-Maja tak bardzo Cię kocham nie mogę żyć bez Ciebie. Każdego dnia martwię się o Ciebie a kiedy nie ma Cię ze Mną to wariuje.
I nagle ktoś ściągnął mi opaskę z oczów. Zobaczyłam przed sobą Adama z pięknym dużym bukietem róż. Stałam jak wmurowana kiedy zaczęłam się rozglądać zobaczyłam że stoimy już na środku stadionu.Nie byłam nic w stanie powiedzieć
-Kocham Cię tak bardzo mocno. Chcę być z Tobą.-Powiedział żużlowiec.
Podszedł do Mnie i zaczął Mnie całować w usta. Odwzajemniłam mu pocałunek. Po chwili oderwaliśmy się od siebie.
-Tak Adam ja Ciebie też kocham jesteś bardzo ważny dla mnie.-Odpowiedziałam
Adam podszedł do Mnie dał mi bukiet pięknych róż a Ja stałam ze łzami w oczach.
Po chwili usłyszałam jak moim przyjaciele lecą w naszą stronę i krzyczą
-Mówiliśmy że będziesz szczęśliwa.
Po chwili zrozumiała że to wszyscy razem zaplanowali kiedy podbiegli do nas Estera,Piotrek,Arek,Eryka,Marcela zaczęłam ich wszystkich tulić i całować. Nagle stanęłam i zaczęłam płakać.Po chwili podszedł do mnie mój chłopak i powiedział.
-Nie płacz kochanie. Teraz już tak będzie cały czas. Będziemy szczęśliwy a ze wszystkim damy radę.-Powiedział Adam i pocałował mnie.
-Przecież Ty musisz jechać z kolegami z klubu. Ja wrócę do domu zadzwoń później będę czekać.-Powiedziałam.
-Na nic nie czekasz. Jadę Cię odwieźć.Widzimy się zaraz przed autem lecę po rzeczy.-Powiedział.
-Jesteście kochani bardzo wam dziękuję za wszystko kocham was.!
Kiedy udaliśmy się w stronę parkingu tam pożegnaliśmy się z każdym Marcela spała u Dudka,Piotrek u Estery a Arek z tatą pojechał odwieźć już moją kuzynkę.
Wszyscy już pojechali czekam na mojego chłopaka koło auta po chwili go ujrzałam położyłam kwiaty na masce jego auta i podbiegłam do niego od razu się tuląc.
-Kochanie gdzie jedziemy.?
-Kierunek Nowa Sól a dalej ci pokażę to niespodzianka.
Wsiedliśmy do auta całą drogę wzajemnie sobie słodziliśmy byłam tak szczęśliwa jak jeszcze nigdy do tond.
-Kieruj się w stronę mojej szkoły misiek. Tam zaraz będą takie domki. Skręć tutaj i ten trzeci domek zatrzymaj się.-Powiedziałam.
Kiedy wyszliśmy z auta Adaś zapytał.
-Skarbie a co my tu robimy.?
-To jest mój dom dostałam od rodziców na urodziny przed wczesny prezent remontujemy go pomału.-Odpowiedziałam.
Weszliśmy do środka kiedy zdjęłam kurtkę i buty. Nagle Adam zaczął mnie namiętnie całować.Po chwili powiedziałam.
-Zostań na noc.


--------------------------------------------------------------------------------------
Dzieję się już w końcu coś. Mam nadzieje ze się komuś podoba.
Dobrej nocki wszystkim.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz