czwartek, 30 października 2014

IX Rozdział

Zamarłam to co zobaczyłam zatkało Mnie.Moje serce ścisnął ból. Byłam taka bez radna.Gomólski podniósł sam się z toru Adam dalej leżał wokół Niego byli mechanicy,lekarz,trener i Pan Jacek. Po dłuższej chwili Adaś wstał i zabrała Go karetka do parku maszyn. Ja chwyciłam telefon chciałam do Niego dzwonić ale wiedziałam że nie będzie mógł rozmawiać.W transmisji nic nie mówili na temat zdrowi Adama cały czas lekarz Go badał. Gomólskiego wykluczyli a za Strzelca pojechał Adamczewski. Nie oglądałam już dalej bo bardzo martwiłam się o Niego. Wyszłam z pokoju wzięłam telefon i zadzwoniłam.
-Hallo Eryka.
-Co się stało.?
-Potrzebuję pilnie numer do Arka. Adam miał wypadek na meczu nic nie wiadomo o Jego zdrowiu. Potrzebuję zadzwonić i się dowiedzieć bo Arek tam jest.
-Poczekaj zaraz Ci wyśle. Wszystko będzie dobrze.
-Dziękuję. Czekam na numer. Pa.
Po chwili dostałam numer z niepokojem postanowiłam zadzwonić. W telewizji podali tylko informacje ze już nie pojedzie w dzisiejszych zawodach i że zabrali Go na badania do szpitala.
Nie czekając ani chwili wybrałam numer i zadzwoniłam.
-Hallo
-Cześć Arek tu kuzynka Eryki Maja. Mam do Ciebie sprawę.
-Zapewne chodzi o Adama?.
-Tak właśnie chciałam dzwonić do Niego ale wiedziałam że nie będzie mógł rozmawiać.Jak On się czuje co się stało.?
-Zapewne Sama wszystko widziałaś. Groźnie to wyglądało. Na szczęście skończyło się na kilku siniakach. Musieli Go wziąć na badania. Zaraz jadę do szpitala i przekaże ze dzwoniłaś. Kiedy będzie tylko mógł Sam zadzwoni do Ciebie.
-Bardzo Ci dziękuję za informacje.Jedz już do Niego.
-Jesteśmy w kontakcie.
Po rozmowie z Arkiem bardzo Mi ulżyło. Wróciłam do rodziców siadłam koło Nich.
-Wystraszyłaś się prawda.?-Zapytała Mnie mama.
-Tak mamo bardzo. Już jest wszystko w porządku jest w szpitalach na badaniach.-Odpowiedziałam z delikatnym uśmiechem.
-Zobaczysz wszystko będzie dobrze.
Ja już nie chciałam dalej oglądać meczu poszłam do siebie do pokoju wsadziłam słuchawki w uszy i leżałam na łóżku. Kiedy mecz się skończył tata przyszedł Mi powiedział ze wygraliśmy i wchodzimy do finału i ze w niedziele jeździmy w Lesznie. Bardzo cieszyłam się z tego ale nie potrafiłam tego okazać ciągle miałam w głowie ten upadek. Kiedy leżałam dostałam wiadomość od Esti " Kochana zapewne bardzo się przejęłaś. Nie martw się wszystko będzie dobrze. Całuję" Nawet nie chciało Mi się odpisać leżałam myślałam o wszystkim o Moim życiu  zdałam sobie sprawę ze za nie całe trzy miesiące będę pełnoletnia. Kiedy leżałam nagle zadzwonił telefon na wyświetlaczu widniało zdjęcie Adasia i szybko odebrałam.
-Zapewne bardzo się martwiłaś. Przepraszam.-Usłyszałam w słuchawce głos żużlowca.
-Nie masz za co przepraszać przecież to nie Twoja wina.
-Arek powiedział Mi ze dzwoniłaś. Jesteś kochana.
-Jak ty się czujesz.?
-Wszystko dobrze jestem trochę poobijany jeszcze dzisiaj wracam do Zielonej.
-Bardzo się cieszę ze wszystko dobrze.Wracaj szybko do Mnie. Tęsknię.
-Ja też bardzo tęsknie za Tobą wracam do Ciebie dzisiaj.
Rozmawialiśmy dłuższą chwilę po rozmowie z Adasiem byłam bardzo szczęśliwa uszykowałam się do spania i poszłam spać.Rano wstałam do szkoły nauki było trochę Marcela jeszcze nie wróciła z tego co wiem to Dudek u Niej był. W szkole lekcje zleciały szybko.Kiedy wychodziłam ze szkoły z Esterką nagle usłyszałam jak ktoś Mnie woła kiedy odwróciłam głowę nie spodziewałam się takiego widoku. Ujrzałam Adasia który stał przy swoim aucie nie czekając ani chwili dłużej podbiegłam do Niego od razu tuląc się do żużlowca i całując w policzek.
-Tak bardzo się bałam o Ciebie.-Powiedziałam ze łzami w oczach.
-Zobacz już jest wszystko dobrze.Jestem z Tobą.-Powiedział całując Mnie w czoło.
-Chodź wsiadaj pojedziemy coś zjeść.
Po chwili siedziałam u Adasia w aucie. Całkiem zapomniałam o Esti. Zadzwoniłam do Niej.
-Przepraszam Cię.-Powiedział gdy odebrała.
-Przestań dobrze Cię rozumiem. Zresztą Ja powiedziałam Mu o której kończymy. Widziałam ze się ucieszysz.-Odpowiedziała przyjaciółka.
-Jesteś cudowna.-Powiedziałam
Jechaliśmy z Adasiem na miasto w Nowej Soli bo tam chodzę do szkoły. Zaparkowaliśmy auto i poszliśmy na pizze. Weszliśmy usiedliśmy przy stolę zamówiliśmy pizzę i czekaliśmy na zamówienie.Siedzieliśmy chwilę w ciszy patrząc się na siebie wzajemnie.Po chwili odezwał się pierwszy Adam.
-A jak tam u Pawlickiego i Twojej przyjaciółki.?
-A dobrze można powiedzieć ze bardzo dobrze.Chciała bym żeby Mnie też ktoś tak kochał.!-Wypaliłam z tekstem.
-Na pewno ktoś Cię kocha jeszcze mocniej.Zobaczysz nie długo też będziesz taka zakochana.-Odpowiedział żużlowiec.
Po chwili rozmowy dostaliśmy naszą pizze kiedy zjedliśmy Adam stwierdził ze idziemy pochodzić po mieście. Ruszyliśmy w stronę miasta nawet zahaczyliśmy o kilka sklepów. Na jednej z wystaw zobaczyłam super czarno-złotą sukienkę od razu oszalałam postanowiłam wejść do tego sklepu Adam oczywiście wszedł ze Mną.
-Zobacz jaka śliczna.Co powiesz na nią.?-Zapytałam
-Idź przymierz.-Odpowiedział.
-Przestań.
-Idź migiem nie marudź.!
Zrobiłam jak żużlowiec kazał Pani ekspedientka dała Mi do tego czarne szpilki z dodatkiem złotego ideale dobranie. Kiedy się ubrałam wyszłam się pokazać Adamowi.
-O Mój boże.! Seks bomba.Zajebiście wyglądasz.-Powiedział z bananem na twarzy.
Widziałam jak nie mógł oderwać wzroku o de mnie. Poszłam się przebrać kiedy wyszłam widziałam jak Adam rozmawiał z ekspedientką.
-Bardzo dziękuje muszę się zastanowić jeszcze nad tym zakupem.-Powiedziałam do kobiety która stała za ladą i wyszliśmy ze sklepu.
Szliśmy alejką i na wystawie zobaczyłam dużego misia.
-No zobacz Adaś jaki słodki. Miała bym się do kogo tulić.-Powiedziałam ze śmiechem.
-Misiek jest super ale Ja jestem fajniejszy do tulenia.!Usiądź tu na ławkę i poczekaj chwilę na Mnie-Powiedział i się zaśmiał.
Nie zdążyłam dobrze usiąść a Adaś był już po za zasięgiem mojego wzroku. Siedziałam jakieś 15 minut na ławce. Nagle podszedł Mnie ktoś od tyłu bardzo się wystraszyłam.Zobaczyłam stojącego Adama z tym dużym miśkiem i czarnym pudełku przewiniętym czerwoną kokardą.
-Proszę to dla Ciebie.Otwórz.Powiedział z szczęśliwy.
Gdy otworzyłam pudełko zobaczyłam tą czarno-złotą sukienkę i do tego te szpilki.
-Oszalałeś.! Głupek.!-Powiedziałam do Adasia podeszłam przytuliłam i pocałowałam Go.
-To taki skromy prezent ode mnie.-Powiedział.
Ruszyliśmy w stronę parkingu gdzie auto mieliśmy zaparkowane. Weszliśmy do auta i ruszyliśmy w stronę mojego domu.

--------------------------------------------------------------------------------------------------
 Coś się zaczyna już dziać.:)
Piszemy dalej. Dziękuję za tak dużo wyświetleń.
Miłego wieczoru.:)



VIII Rozdział

Postanowiłam że upnę włosy w koka i ubiorę czarną mini do tego złote szpilki za to Esti bardzo szykownie się ubrała swoje długie włosy wyprostowała zrobiła mocny makijaż i ubrała bordową sukienkę i w tym samym kolorze szpilki.Nagle z dołu usłyszałam jak krzyczy Moja przyjaciółka:
-Maja ruszaj się już jest 19.30 zaraz trzeba wychodzić.
-No już moment zaraz schodzę.-Odkrzyknęłam 
Jakoś po 5 minutach byłam już uszykowana na dole ubrałyśmy płaszczce bo było zimno i udałyśmy się do wyjścia po 10 minutach spacerku byłyśmy już pod domem Damiana. Esti zadzwoniła dzwonkiem i od razu drzwi otworzył nam jej kuzyn.
-Witam gwiazdy wieczoru.-Powiedział Damian
My się tylko zaśmiałyśmy i weszłyśmy do domu. Kiedy ściągnęłyśmy płaszcze udaliśmy się w stronę salonu. Esti stwierdziła ze dzisiaj nie pije a Ja nie będę sobie żałować tego wieczoru i trochę wypije.
Na imprezie było nas około 15 byli znajomi Damiana z pracy i jego dziewczyna Sara. Impreza zaczęła się rozkręcać Sara przyniosła mi drinka usiadłam z Esti na kanapie. Ja piłam drinka a Ona cole. Po chwili ruszyłyśmy tańczyć. Damian oczywiście  nie zapomniał robić pamiątkowych zdjęć. Ja Esti i Sara zrobiłyśmy sobie zdjęć kilka z Damianem też sobie zrobiłam kilka fotek.Kiedy oglądałyśmy zdjęcia z dziewczynami nagle Sara powiedziała.
-Dziewczyny to zdjęcie wrzucam na facebooka. One jest cudowne.
-No oczywiście niech się patrzą jak szlachta się bawi.-Odpowiedziałam 
-A kto bogatemu zabroni.-Powiedziała Esti i zaczęła się śmiać.
Sara dodała zdjęcie dodając opis "Z Najwspanialszymi. Dobrze się bawimy."
Impreza trwała bardzo długo Ja byłam trochę wstawiona jakoś koło godziny 01 postanowiłyśmy zbierać się do domu Esti. Gdy doszłyśmy do domu wykąpałyśmy się i udałyśmy się do pokoju Mojej przyjaciółki.Gdy położyłyśmy się do łóżka wzięłam telefon i zobaczyłam dwa nieodebrane połączenia i trzy wiadomości od Adama.Bardzo Mnie to zaniepokoiło nie chciałam dzwonić bo pewnie spał więc napisałam wiadomość Mu " Czy coś się stało że dzwoniłeś?. A może się stęskniłeś?." po chwili zaczął dzwonić telefon na wyświetlaczu wyskoczyło zdjęcie Adasia.
Odebrałam telefon i powiedziałam
-Tak słucham.
-A co Ty żabciu jeszcze nie śpisz?.-Zapytał żużlowiec.
-Dopiero to dotarłyśmy do Esterki domu.Coś się stało?.-Odpowiedziałam pytając.
-Po prostu stęskniłem się bardzo. Brakuje Mi Ciebie.-Odpowiedział 
-Tak wiem że jestem bardzo cudowna i tęsknisz za Mną.-Powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
-Jeszcze trzy mecze i koniec sezonu. Wtedy zabiorę Cię gdzieś i nie będę tęsknił.-Powiedział 
-Słuchaj Adam czy coś jest nie tak?. Bo już się pogubiłam albo jestem tak pijana.
-Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie. Jutro trzymaj za Mnie kciuki. A w poniedziałek sie widzimy.A teraz spij dobrze.
-Trzymam Cię za słowo. Dobrej nocy.
I tak zakończyła się Nasza  rozmowa Esti już spała odłożyłam telefon na bok i też poszłam spać.W niedzielę obudziłyśmy się około godziny 12 niby dużo nie wypiłam a kac Mnie męczył. Esti ma cudowna mamę kiedy zeszłyśmy na dół już czekało na Nas śniadanie.Kiedy zjadłyśmy wzięłam butelkę wody i poszłyśmy do pokoju Mojej przyjaciółki. Tam leżałam sobie a Esti rozmawiała ze swoim chłopakiem przez telefon. Po skończonej rozmowie Esti wskoczyła do Mnie do łóżka.
-Kochana rozmawiałaś wczoraj w nocy z Adasiem.?-Zapytała Mnie przyjaciółka.
-Tak rozmawialiśmy chwilę. Tylko ta rozmowa była bardzo dziwna.?-Odpowiedziałam 
-Czemu co się stało?.
-A bo mówił ze bardzo za Mną tęskni ze brakuje Jemu Mnie.
-A może On Ciebie kocha?.
-Oszalałaś nie takie dziewczyny się kręcą koło Niego. On może mieć każdą jaką tylko chce.
-Przestań przesadzasz. Zobaczysz będzie dobrze.-Opowiedziała przyjaciółka
-Tak. Dzisiaj o 16 mecz w Tarnowie a o 19 w Lesznie.
-Tak wiem Piotrek mówił ze jak da radę to jutro się spotkamy bo przyjedzie.
Siedziałyśmy i długo rozmawiałyśmy o wszystkim. Była już godzina 15 postanowiłam ze napiszę do taty żeby przyjechał po Mnie o 16.30 miał być już po Mnie nie marnując czasu wstałam i zaczęłam się szykować bo chciałam zdążyć obejrzeć mecz o 17 obiecałam Adasiowi że będę trzymać kciuki.
-Esti Mój tato już jest. Dziękuję za miłą sobotę.-Przytuliłam przyjaciółkę.
-Kochana nie ma za co!. Teraz uciekaj bo za pół godziny mecz. Będziemy w kontakcie.
Przytuliła Mnie Moja przyjaciółka pożegnałyśmy się i wyszłam i wsiadłam do auta gdzie czekał już tata.
-I jak tam udała się zabawa córeczko.-Zapytał tata.
-A dziękuję bardzo fajnie było. A jak tam mama i dzieciaki.?
-A mama dobrze Jasiek z Laurą wariują jak zawsze.-Powiedział tata i się zaśmiał.
W domu byliśmy o 16.50. Mama już wszystko przygotowała włączyła telewizor transmisja już się zaczęła ale do pierwszego biegu zostało 10 minut. Pomogłam jeszcze mamie przynieść paluszki ciastka i chrupki i tacie przyniosłam piwo. Ten mecz jest bardzo ważny decyduje o tym czy wejdziemy do walki o złoto czy o brąz. Została minuta do pierwszego biegu usiedliśmy wszyscy przed telewizorem i zaczął się pierwszy bieg oczywiście skończył się remisem. W drugim biegu wyjechał Adaś kiedy ruszyli zamilkłam bardzo się bałam cały bieg był pełen emocji Adaś przyjechał na drugiej pozycji a Kamil Adamczewski na trzeciej więc kolejne 3:3. po 6 biegach prowadziliśmy 4 punktami. Do kolejnego startu wyjechał Adam żużlowiec tym razem przyjechał pierwszy notując 5:1 z Adamczewskim w parku maszyn panowała euforia.Po 10 biegach prowadziliśmy przewagą 11 punktów. Do swojego ostatniego startu w tym meczu wyjechał Adam. Po dwóch okrążeniach Adaś był drugi a przed Nim jechał Kacper Gomólski naglę na drugim łuku Gomólski zderzył się ze Strzelcem. Adam uderzył w bandę a kilka metrów za Nim leżał Kacper na torze.


--------------------------------------------------------------------------------------------
Więc jest kolejny rozdział. :)
Wieczorem postaram się dodać jeszcze jeden :)
Łapcie Zdjęcie 

wtorek, 28 października 2014

VII Rozdział

Piotrek był spanikowany dziewczynie chciało się trochę śmiać ale widziała że musi dać wsparcie Swojemu ukochanemu.
-Kochanie nie panikuj Moi rodzice nie gryzą.-Powiedziała pocałowała chłopaka.
Otworzyła drzwi do domu i weszli do salonu.
-Mamo Tato przedstawiam Wam Mojego chłopaka.-Powiedziała dziewczyna.
-Dzień Dobry.- Wydukał Piotrek.Estera uśmiechnęła się do chłopaka.
-Proszę to dla Pani.-Powiedział Piotrek i dał kwiaty przyszłej teściowej.
-Zapraszam proszę siadaj. Czego się napijesz.-Zapytał Michał tato Estery.
-Poproszę kawę.-Odpowiedział chłopak
-Dobrze to wy siedźcie a Ja pójdę pomogę mamie.-Powiedziała Esti.
Gdy dziewczyna poszła pomóc mamie Jej chłopak rozmawiał z Jej tatą.Estera przyglądała się ich rozmowie bo wiedziała ze chłopak jest wystraszony. Dziewczyna wraz z mamą zaniosły na stół kawę herbatę. Piotrek zaczął się rozkręcać cały czas rozmawiał z Esti tatą złapali wspólny temat.
Moja przyjaciółka była bardzo szczęśliwa. Było już około godziny 21 Piotrek postanowił że będzie się zbierał do domu pomału bo jednak jest dwie godzinki drogi.
-Piotrek jak chcesz możesz zostać na noc. Po co będziesz się tłuk po nocy teraz.-Powiedział tata Estery. Dziewczyna nie wierzyła co ojciec powiedział wywaliła oczy i patrzyła na oby dwóch facetów.
-Nie chcę żeby to był problem.-Odpowiedział chłopak.
-Moja córka będzie na pewno bardzo szczęśliwa. To żaden problem czuj się jak u Siebie.-Dodał tato.
-Jeżeli Esterka będzie chciała to zostanę z Nią.
Dziewczyna podbiegła do Swojego chłopaka pocałowała go i powiedziała do ucha.
-Jesteś cudowny. Kocham Cie.
-Ja Ciebie też kochanie. Odpowiedział chłopak.
Zakochani poszli do pokoju dziewczyny.
-Kochanie bardzo słodki masz pokój.-Zaśmiał się chłopak
-Oj przestań. Wiem ze jest za bardzo różowo.-Odpowiedziała i zaśmiała się.
Położyli się na łóżku Piotrek postanowił ze rano jego dziewczyna nie będzie tłukła się autobusem i nie będzie musiała rano wcześnie wstać dlatego On sam zawiezie Ją do szkoły a potem ruszy w stronę Leszna. Piotrek napisał jeszcze sms do brata "Przemo dzisiaj nie wrócę do domu zostaje u Estery." Dziewczyna naszykowała wszystko chłopakowi pokazała gdzie jest łazienka gdzieś około godziny 23 leżeli już gotowi do snu.
-Kocham Cię skarbie Mój i już zawsze tak będzie.-Powiedział do ucha Esterce chłopak.
-Przy Tobię czuje się taka bezpieczna dziękuję za wszystko.-Odpowiedziała i pocałowało Go.
-Spij dobrze skarbie.
Kiedy tak leżeli to w końcu usnęli wtuleni w Siebie.
Tymczasem u Mai.
Leżałam dość długo nie mogłam spać. Postanowiłam włączyć laptopa i przejrzeć zdjęcia które pokazała Mi mama. Zobaczyłam tam wiele więcej zdjęć nie tylko swoich i Adama ale też Esti i Pitera.Wybrałam jedno i postanowiłam ze dodam na fejsa oznaczając Adasia i dodając pod zdjęcie opis "Najszczęśliwsza na świecie <3".  W głowie układały Mi się pytanie dlaczego Ja nie mogę być tak szczęśliwa jak Moja przyjaciółka.Mam nadzieje że miłość przyjdzie nie długo do Mnie.

Czwartek i piątek zleciał Nam szybko Estera opowiedziała Nam ze Piotrek u Niej spał ze znalazł wspólny język z Jej rodzicami. My cieszyliśmy się Razem z Esterką z Jej szczęścia.
-Dziewczyna muszę wyjechać na kilka dni bo Moja babcia zachorowała i dzisiaj w nocy wyjeżdżam z rodzicami.-Powiedziała Marcela
-Kochana tak Nam przykro. Będzie dobrze.-Powiedziałam i przytuliłyśmy się wszystkie razem.
Ten dzień była bardzo nudny Marcela wyjechała w sobotę miałyśmy iść na imprezę ale jeszcze nie wiadomo nic może pójdziemy we dwie z Esti. Adaś miał dużo roboty pisał tylko kilka smsków w dniu jak znalazł chwile czasu.
Dzisiaj piątek więc miała przyjść do Mnie Eryka no w końcu zobaczę się z Moją kuzynką.
-No cześć piękna.-Usłyszałam głos Eryk.
-No w końcu. Nie wiesz jak tęskniłam.-Odpowiedziałam i pobiegłam przytulić kuzynkę.
-Boże tyle mam Ci do powiedzenia.Powiedziała Eryka.
-Kuzyneczko a jak tam u Ciebie i Areczka.-Zapytałam kuzynkę.
-No właśnie kurde ledwo znam chłopaka ale On jest boski bardzo podoba Mi się. Powiem Ci tyle ze chcę Go dobrze poznać a potem czas pokarze.
-Tak trzymaj kochana Moja.-Uśmiechnęłam się i powiedziałam
Siedziałyśmy u Mnie w pokoju przeglądałyśmy zdjęcia w internecie.Śmiałyśmy się z głupoty ludzkiej.Kiedy weszłam na fejsa zobaczyłam kilka komentarzy pod zdjęciem Moim i Adasia. Znajomi pisali ze życzą Nam szczęścia i taki różne. Zabawne to było no ale chociaż się pośmiałyśmy.
-Kuzyneczko twojemu pokojowi przydał by się chyba drobny remont.Zaśmiała sie Eryka
-No weź to nie jest śmieszne. -Zaczęłam się śmiać.
-Poczekaj jeszcze trochę i ogarniemy ten pokoik trzeba przerobić go na pokój dla młodej kobiety.-Zaczęła się śmiać Eryka.
Nagle dostałam wiadomość od Adama " Witaj piękna co u Ciebie słychać?" nie czekając ani chwili odpisałam "U Mnie bez większych zmian. Siedzę sobie właśnie z Eryką u Mnie." pisałam z chłopakiem kilka esków Adaś był w drodze na zawody miał chwilę to napisał bo zawsze gdy ma czas napisze do Mnie. Eryka powiedziała Mi ze dzisiaj śpi u Siebie bo jutro spotyka się z Arkiem przecież nie będę kuzynce przeszkadzać też ma prawo do miłości. W głębi duszy zaśmiałam się. Wzięłam psa Moich rodziców i poszłam odprowadzić kuzynkę.Gdy odprowadziłam Ją do domu to stwierdziłam ze Ja jeszcze nie wracam i idę pochodzić trochę z pieskiem. Postanowiłam zadzwonić do Marceli.
-No cześć kochana i jak tam ?. Co z babcią?.
-Siemanko nie jest najlepiej. Nic się nie poprawia. Na razie muszę zostać tu jakiś czas. Najważniejsze że w szkole sobię wszystko załatwiłam.
-No to super. Słuchaj może będę Ci wysyłać kopię notatek na e-maila ?.
-O świetnie jeżeli możesz bardzo Ci dziękuje.A co tam u Was słychać.?
-U Esti i Piotrka co raz lepiej bardzo się kochają. Ja z Adasiem mam jakiś tam kontakt ale to nic specjalnego. W niedziele jest mecz. Jeszcze trzy tygodnie i koniec sezonu.Moja Eryka chyba się zakochała w tym Areczku.-Zaczęłam się śmiać.
-To widzę dzieje się. Ja jestem cały czas w kontakcie z Patrykiem wczoraj coś mówił ze jak wrócę to musi Mi przedstawić Aleksa Łoktajewa.
-A to fajny młody chłopak nie znam Go osobiście ale jest mega.
-A ty co porabiasz kochana?.
-A chodzę spaceruje z psiakiem rodziców.
- To widzę mega. Kochana kończę już jesteśmy w kontakcie. Pa
-Okej okej . Papa
Kiedy chodziłam po mieście myślałam co z jutrzejszą imprezą czy jedziemy z Esti czy nie muszę przecież zadzwonić i zapytać Ją co robimy.Nagle słyszę dzwonek telefonu na wyświetlaczu widać napis "Esti sis"
-Hallo kochana.-Powiedziałam
-No witam tego wieczorku.Słuchaj Damian dzwonił do Mnie przed chwilą i mówił ze jutro robi jakąś imprezę i pytał czy wpadamy.
-Normalnie genialny On jest właśnie miałam dzwonić do Ciebie w tej sprawie.No dobra to jutro jestem u Ciebie. Na którą jest impreza.?
-Damian mówił ze na 20. Chcesz to przyjedz jak się ogarniesz u Mnie się wyszykujemy i pójdziemy do Niego.
-Dobrze kochania jutro jestem u Ciebie wcześniej będę dzwoniła.
-Nie ma problemu.Do jutera.
-Baj
Wracałam sobie do domu. W domku byłam mniej więcej około 21. Zrobiłam kolacje zjadłam poszłam spakowałam rzeczy.Wcześniej zapytałam rodziców czy mogę jechać tata powiedział że Mnie zawiezie. Poszłam wzięłam prysznic i położyłam się do łóżka. Na drugi dzień obudził Mnie sms " Czy Moja wspaniała śpi jeszcze" popatrzała na zegarek była godzina 10 odpisałam na wiadomość Strzelca " Tak właśnie spała. Dziękuję za pobudkę." wstałam uszykowałam śniadanie pogadałam trochę z rodzeństwem powygłupiałam się z Nimi posprzątałam w domu. Była gdzieś godzina 16 postanowiłam ze już tata Mnie zawiezie. Napisałam do Esti wiadomość " Słonko za 20 minut jestem u Ciebie pod drzwiami" Dojechała do Estery pożegnałam się z tata i zapytałam czy jutro przyjedzie po Mnie obiecałam ze zadzwonię z godzinę wcześniej. Weszłam do przyjaciółki domu przywitałam się z Jej rodzicami i udałam się zanieść rzeczy do jej pokoju. Esti rozmawiał przez telefon ze swoim chłopakiem nie chciałam Jej przeszkadzać więc wyszłam z pokoju i poszłam zrobić herbatę chwile później przyjaciółka zeszła na dół wypiłyśmy herbatę i zaczęłyśmy się szykować.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
                                Jest już rozdział kolejny. Dziękuję za tak dużą ilość wejść na stronę.
                                I dziękuje Wam kochane ze Mnie wspieracie jesteście cudowne.
                                                          Miłego wieczoru życzę. Łapcie fotkę.
                             



VI Rozdział

Zostało dwie godziny do końca lekcji.Moja głowa pękała zaczęłam się źle czuć ale musiałam wysiedzieć do końca lekcji bo dużo nadrabiania bym miała. Kiedy wyszłam ze szkoły zadzwoniła do Mnie mama czy zostanę dzisiaj z Moim młodszym rodzeństwem. Pominęłam fakt  Mojego rodzeństwa. Ja jestem w domu najstarsza Mój brat ma na imię Jasiek i ma 10 lat a siostra Laura jest dwa lata młodsza od Jaśka. Rodzice tego dnia wybierali się na zakupy bo musieli coś tam kupić nie pytałam o szczegóły tylko od razu się zgodziłam zaopiekować rodzeństwem.
-Dziewczyny Piter właśnie Mi napisał ze jutro przyjeżdża do Mnie więc może wyskoczymy gdzieś wspólnie.-Zapytała Esti.
-Nie wiem jak Maja ale Ja muszę się uczyć. Sorry dziewczyny ale muszę ten sprawdzian zaliczyć co pisaliście ostatnio a Mnie nie było.-Odpowiedziała Marcelką.
-Ja z chęcią jeżeli nie macie nić przeciwko z Piotrkiem.Jeszcze się zgadamy dokładnie.-Odpowiedziałam.
Siadłyśmy na ławkę czekając na autobus.Jak to My miałyśmy w zwyczaju siedziałyśmy i się wygłupiałyśmy.
-Dziewczyny podjechała Moja limuzyna. Uciekam buziaki.-Pożegnałam się z dziewczynami i pobiegłam w stronę autobusu. Kiedy wsiadłam zajęłam miejsce koło okna widziałam jak dziewczyny siedziały na ławce i machały Mi oczywiście odmachałam Im.Po 40 minutach byłam już w domu. Porozmawiałam chwile z rodzicami którzy szykowali się do wyjścia. Kiedy wyszli poszłam robić herbatę naglę usłyszałam dzwoniący telefon.
-Tak słucham.
-No cześć żabciu.-Usłyszałam w słuchawce głos Adasia.
-A Tobie co się stało.?
-Nie mogę posłodzić trochę pięknej kobiecie?.
-Przestań. Mów co chcesz.-Zaśmiałam się.
-Co powiesz na to żeby się dzisiaj spotkać.? W niedziele mamy mecz w Tarnowie i w środę jest trening w Zielonej potem mam zawody jeszcze i w sobotę wyjeżdżam.-Powiedział żużlowiec
-Z chęcią Adaś ale niestety dzisiaj opiekuję się rodzeństwem. Chce możesz wpaść do Mnie.
-To widzimy się za godzinę u Ciebie. Całuje.-I się rozłączył.
Ogarnęłam trochę w domu dzieciaki siedzieli u Siebie w pokoju i grali na laptopie.
Było jakoś koło 17 nagle zadzwonił dzwonek do drzwi poszłam otworzyć tam stał Adam.
-Co Ty oszalałeś?. Komu tyle tego jedzenia kupiłeś ?.-Zapytałam z wywalonymi oczami.
-Kochana jak to komu Nam. Jeszcze jest Twoje rodzeństwo a Im to tam w reklamówce jakieś słodycze. A jeszcze zapomniałem muszę lecieć do auta na chwilę.-Powiedział
-Okej okej ja zaraz to rozpakuję.-Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
Kiedy rozpakowywałam zakupy które młody żużlowiec zrobił zaniosłam pizze na stół. Stałam w kuchni i robiłam sałatkę. Nagle podszedł Mnie od tyłu i Moim oczom ukazał się piękny bukiet kwiatów.
-Proszę to dla najpiękniejszej kobiety na świecie.-Podarował Mi kwiaty i pocałował Mnie w policzek.
-Ojej to dla Mnie?.Bardzo dziękuję jestem w szoku.-Odpowiedziałam tuląc Go.
-Wiesz ze Esti i Piter są razem?.-Zapytał Mnie
-Tak wiem a teraz siadaj do stołu kolację podano.-Zaczęłam się śmiać i usiedliśmy do stołu.
Zawołałam Moje rodzeństwo które grzecznie przywitało się z żużlowcem chwyciło po kawałku pizzy i wróciło do Swojego pokoju.Kiedy zjedliśmy kolację wspólnie z Adamem posprzątaliśmy i potem włączyliśmy film.Położyliśmy się z Adasiem na łóżko wtuleni w Siebie oglądaliśmy film nagle przerwał nam to dzwonek Mojego telefonu.
-No cześć mamo.
-Kochanie My wrócimy gdzieś do domu około 22 jeszcze zajedziemy do babci. Więc jak możesz to uszykuj dzieci do spania i pamiętaj ze o 20.30 powinni już spać.
-Tak mamo wiem. Nie ma problemu.To do zobaczenia.
-Moi rodzice będą dopiero około 22.-Powiedziałam do Adasia
-Spokojnie jak chcesz będę mógł z Tobą posiedzieć.-Odpowiedział
Po chwili położyliśmy się i oglądaliśmy dalej film. Około 19.30 zaczęłam dzieci szykować do kąpania i potem snu o 20.00 leżeli już zmęczeni w łóżkach Nim się obejrzałam Moje rodzeństwo już spało. Poszłam do Adasia który siedział u Mnie w pokoju.
-No co żabciu Ja już będę się zbierać.-Powiedział ze smutkiem Adam.
-Szkoda  szkoda ze Mnie zostawiasz już.-Odpowiedziałam
-Nie martw się jak wrócę z meczu o się spotkamy. Spokojnie kochana. Nadrobimy to.-Powiedział i przytulił Mnie.
-No dobrze dobrze Adaś uciekaj już.W niedzielę będę trzymać kciuki za Ciebie. W środę spotykam się z Piterem i Esterą.
-Oooo to fajnie nie zaszalej za bardzo.-Powiedział i puścił Mi oczko.
Odprowadziłam żużlowca do Jego auta pożegnałam się z Nim tuląc się i słodkim buziakiem w policzek. Adaś wsiadł do auta i pojechał Ja wróciłam  do domu wzięłam prysznic i poszłam do łóżka nawet nie wiem kiedy rodzice wrócili bo już dawno spałam.
Wtorek zleciał pełen nauki w szkole nudno było. Trzeba było się uczyć w środę czekał nas sprawdzian. Już dwa dni nie widziałam się z Moją kuzynka bardzo za Nią tęsknie no ale cóż z tego co pisała Mi ostatnio to ma jakiś kontakt z tym młodym Areczkiem widzę Moja kuzynka się zakochała. Cóż ta miłość robi z ludzi. Może i kiedyś Ja będę szczęśliwa kto wie jaki Mi życie napisze scenariusz.
Przyszła środa rano jesteśmy z dziewczynami na przystanku.Estera zaczęła mówić jaka to Ona nie jest zakochana w Piterze ze ich miłość jest cudowna i wyjątkowa. Troszkę bawiło Mnie to ale wiedziałam ze kiedyś Ja też się  zakocham i będzie tak samo.
-Marcela a jak Twoje relacje z Patryczkiem.-Zapytałam Ją.
-A u Nas wszystko dobrze, Jesteśmy przyjaciółmi mogę Wam zdradzić ze nawet wczoraj był On u Mnie.-Powiedziała ze śmiechem Marcelka.
-No co Ty gadasz.-Odpowiedziała Jej Esterka ze zdziwieniem.
-Tak właśnie dziewczyny no ale nie myślcie Sobie za dużo Ja z Patrykiem to przyjaciele.
Tego dnia Nam się nie śpieszyło bo miałyśmy do szkoły dopiero na 9. Więc szłyśmy wolnym krokiem do szkoły śmiejąc się.
-Dziewczyny trzeba wyrwać jakieś dupeczki.-Zaśmiałam się i powiedziałam.
-Hallo hallo gwiazdo! Ja już mam Swoją dupeczkę całkiem mraśną.-Odpowiedziała ze śmiechem Esti.
- A co byście powiedzieli na to żebyśmy się zabawiły trochę w sobotę?.-Zapytała Marcela.
- Ja jestem za!-Krzyknęłam
-A nie wiem nie wiem. Muszę się jeszcze zastanowić pogadać z Piotrkiem. Bo w niedziele ma zawody w Lesznie więc może weekend spędzimy razem.-Opowiedziała Esti z delikatnym uśmiechem.
-A co to teraz już nie będziesz się z Nami spotykać?. I konsultować każde Nasze wspólne wyjść z Piterem?.-Zapytała Marcela i się zaśmiała.
-Dziewczyny tak a pro po to nie wierzę ze Marcela bawić się chce.-Odpowiedziała do Nas Esti.
Doszłyśmy do szkoły po jakiś 20 minutach wolnego spaceru. Weszłyśmy do szkoły przywitałyśmy się ze znajomymi. Lekcje szybko minęły. Pod szkołą czekał już na Nas Piter. Estera wybiegła jak oparzona.Kiedy doszłam do Nich stali już wtuleni w Siebie.
-No Siemanko zakochany.-Powiedziałam do Piotrka
-Hej Piter.-Powiedziała Marcela
-Widzę że jesteś bardzo zakochany w Mojej przyjaciółce.-Zaczęłam się śmiać i powiedziałam.
-Tak i to bardzo jestem z Nią szczęśliwy.Odpowiedział Pawlicki.
-Kochani przepraszam Was ale Ja uciekam jestem umówioną z Karoliną na fontannach.-Powiedziała Marcela pożegnała się z Nami i udała się w stronę parku.
-No dziewczyny siadamy do auta i lecimy do Zielonej.-Powiedział Piter.
Estera całą drogę rozmawiała z Piotrkiem nie chciałam im przeszkadzać w połowie drogi dostałam smsa.
-O ktoś Maje kocha.!-Krzyknął Pawlicki.
-Haha bardzo śmieszne.-Odpowiedziałam
Wiadomość była od Adasia a w niej treść " Co tam porabia Moje słońce? :)" zamurowało Mnie co tam przeczytałam ale po chwili odpisałam " Adaś czy Ja czegoś nie wiem.?" po niecałej minucie dostałam odpowiedz " Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie" Postanowiłam ze Mu wieczorem odpisze teraz już dojechaliśmy na miejsce. Piter zabrał Nas do restauracji siedzieliśmy tam dość długo cały czas myślałam o tym co Mi napisał żużlowiec.
-Kochana co Ty jesteś taka zamyślona.Nieobecna?.-Zapytała Estera kiedy Piotrek wyszedł do toalety.
-Bo wiesz mam jedną myśl w głowie a sama już nie wiem.Mieszam się w tym wszystkim.-Odpowiedziałam
-No ale co się stał?.-Zapytała Mnie przyjaciółka
-Bo kiedy jechaliśmy dostałam wiadomość a Piotrek się śmiał ze ktoś Mnie kocha to dostałam wiadomość od Adasia niby nic w tym dziwnego ale zresztą Sama zobacz.-Pokazałam Jej wiadomości.
-Przestań się przejmować i baw się a nie. Wszystko się samo ułoży. Odpowiedziała przyjaciółka i przytuliła Mnie.
-Dziękuję ze Jesteś.-Powiedziałam po czym pocałowałam Ją w policzek.
Przyszedł Piter i postanowiliśmy zbierać się już do domu najpierw Mnie mieli odwieść a potem jechali do Estery bo Ona wymyśliła ze przedstawi Go właśnie dzisiaj Swoim rodzicom. Było widać ze Piotrek był bardzo zdenerwowany tym spotkanie ale zadbał o wszystko po drodze zajechał jeszcze po bukiet kwiatów dla mamy Esti i oczywiście o Swojej ukochanej nie zapomniał. Nawet i Ja dostałam różę za którą bardzo podziękowałam.Kiedy podjechaliśmy pod mój dom pora była wysiadać,
- Kochani dziękuję Wam za bardzo miły dzień.-Powiedział do Nich i po chwili obdarzyłam ich buziakiem w policzek.
-Nie ma za co przyjemność po Naszej stronie, Gdyby nie Ty to wcale bym nie miał tak wspaniałej dziewczyny.-Powiedział z uśmiechem Pawlicki.
-A właśnie Piotrek nie spinaj się już wszystko będzie dobrze a teraz uciekam do zobaczenia kochani.-Powiedziałam wyszłam a auta udałam się w stronę drzwi.Weszłam do domu przywitałam się z rodzeństwem i rodzicami. Zdjęłam płaszcz ubrałam kapcie zrobiłam herbatę i siadłam z rodzicami przed telewizorem.
-Widzę ze Moja kochana córeczka się zakochała.-Powiedział tata.
-Oj tato przestań nie ma tematu.-Odpowiedziałam
Mama dziwnie się na Mnie patrzała nie wiedziałam o co jej chodzi.
-Mamo co tak dziwnie się Mi przyglądasz.-Zapytałam
-Kochana córciu chcesz wiedzieć czemu.-Odpowiedziała
Wzięła laptopa włączyła go i pokazała Mi zdjęcie. Myślałam ze padnę jak zobaczyłam to zdjęcie.
To było zdjęcie z niedzielnego meczu fotograf zrobił Mi i Adasiowi zdjęci kiedy On przewoził Mnie motorem a w tle widać Esti i Pitera.
-Piękne zdjęci córeczko.-Zaśmiała się mama i powiedziała.
Tymczasem Estera i Piter podjechali pod dom Mojej przyjaciółki.Piotrek jeszcze chyba nigdy nie był tak spanikowany.Kiedy stanęli przed drzwiami domu Esti.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 A teraz obiecany VI rozdział wczoraj nie miała już sił ale w ramach rekompensaty dzisiaj napiszę jeszcze VII rozdział.Miłego wieczorku :)






poniedziałek, 27 października 2014

V Rozdział

Kiedy dojechaliśmy na miejsce czekaliśmy na Esti i Pitera dość długo Ich nie było więc postanowiliśmy z Adasiem zająć stolik i zamówić coś do picia. W między czasie dostałam sms od Eryki" Jestem już w domu. Dudek dowiózł Mnie całą i zdrową. Pamiętaj nie całuj się na pierwszej randce z Adasiem. :P" wybuchłam śmiechem kiedy przeczytałam wiadomość i odpisałam " Dziękuję za radę Mamo :*. Spij dobrze".
Po dłuższej chwili dołączyli do Nas Esti i Piter.
-No w końcu gwiazdy przyjechali.-Powiedział Adam i zaczął się śmiać.
-No Kolego bez spiny.-Odpowiedział mu Piter.
A Ja z Esterą tylko się śmiałyśmy.Usiedliśmy wszyscy razem i zaczęliśmy przeglądać kartę.
Tym czasem u Marceli i Patryka.
Zostało Im jeszcze kilka kilometrów do celu.Prawie całą drogę przegadali.
-Wiesz Marcela jesteś super dziewczyną ale jednak mamy trochę inne charaktery.-Powiedział Patryk.
-No właśnie chciałam Ci to samo powiedzieć. To nasze pierwsze spotkanie.-Odpowiedziała.
-Chciał bym żebyś została Moją przyjaciółką.
-Tak Patryk o tym samym myślałam.Bardzo Mi miło że to zaproponowałeś.Dziękuję.-Uśmiechnęła się całując Patryka w policzek.
-Też się cieszę. Będziemy się spotykać bardzo często kochana.-Uśmiechnął się i też Ją pocałował e policzek.
-Oooo Patryk tu już jest Mój dom.--Zaśmiała się Marcela
-Bardzo miło Mi się z Tobą rozmawiało fajny dzień spędziliśmy.
-Dokładnie tak. Teraz już uciekam do zobaczenia.-Pożegnała się grzecznie i udała się w stronę domu.
Patryk zawrócił i jechał w stronę Zielonej Góry.
A w Zielonej Górze towarzystwo świetnie się bawiło. Czekając na swoje zamówienie dziewczyny wyszły do toalety zostawiając samych chłopaków.
-Adam widzę że Maja bardzo Ci się podoba.-Zapytał Piter
-Tak nie da się tego ukryć ze to wspaniała dziewczyna ma to coś w Sobie.No ale Ty też sie interesujesz Esterą -Odpowiedział z uśmiechem.
-Tak dziewczyna jest bardzo wyjątkowa co raz bardziej Mnie nakręca.-Uśmiechnął się Piter
Nagle dziewczyny wróciły kiedy siadły do stołu akurat kelnerka przyniosła zamówienie. Wieczór minął pełen śmiechu i wygłupów. Koło godziny 23.30 postanowili się zbierać do domu. Kiedy podeszliśmy koło aut pożegnaliśmy się wzajemnie. Ja ruszyłam z Adasiem a Esti z Piterem.
-Maja kiedy się widzimy znowu.-Zapytał Adam
-No co ty nie masz Mnie dosyć jeszcze.?-Zapytałam się i zaczęłam się śmiać.
-Co Ty gadasz młoda. Bardzo dobrze spędza Mi się z Tobą czas. Mam nadzieje że będziemy więcej go razem spędzać.-Odpowiedział młody żużlowiec.
-No proszę Cie nie jestem już taka młoda. To tylko pozory.-Zaczęłam się śmiać.
-No niech Ci będzie jeszcze trochę i koniec sezonu. Czas na wakacje wtedy trochę poszalejemy.-Mówił z uśmiechem.
-No pewnie czemu nie. Kto bogatemu zabroni.!-Mówiłam cały czas śmiejąc się.
Nagle Adaś włączył piosenkę zaczęliśmy śpiewać a Ja zaczęłam się wygłupiać siedząc.
Tymczasem u Esti i Piter:
Pieter nagle zjechał z drogi i się zatrzymał na poboczu.
-Wiesz może to głupie nie znamy się jeszcze bardzo dobrze ale nie chcę ukrywać ze bardzo Mi się podobasz.-Powiedział zarumieniony Piter.
Estera nie wiedziała co powiedzieć była cała zarumieniona po chwili odpowiedziała.
-Tak domyśliłam się mówiąc prawdę Ty też Mi się bardzo podobasz ale nie chciałam nic mówić zeby nie zepsuć tego co jest między Nami.-Odpowiedziała grzecznie Esti.
-A co byś powiedziała na to żebyśmy spróbowali być Razem.Wiem ze dzielą Nas kilometry ale dla Mnie to nic strasznego Jest między Nami różnica wieku ale to nie ma dla Mnie żadnego znaczenia.-Powiedział Piter całując namiętnie Esterę 
Po chwili namiętnego pocałunku.Estera odpowiedziała
-Zgadzam się zostanę Twoja dziewczyną. Kocham Cię Piotrek i za wszystko dziękuje przy Tobie czuję się taka wyjątkowa.-Powiedziała uśmiechnięta.
Piotrek odpalił auto i ruszyli dalej.
U Mai i Adama.
Już prawie dojeżdżali do miejscowości gdzie mieszka Maja.Kiedy wjechaliśmy do na podwórko jeszcze chwile rozmawiałam z Adasiem.
-Bardzo dziękuję za tak miły dzień.-Powiedział Strzelec.
-Nie ma za co. Mi też się bardzo podobało.- Pocałowałam go w policzek. 
-Jesteś kochana.
-Przestań. Co Ty gadasz za głupoty.Jestem po prostu Sobą,-Odpowiedziałam ze śmiechem.
-Nie wiesz jaka jesteś wyjątkowa.-Powiedział 
-Niestety muszę już uciekać nie gniewaj się. Obowiązki szkolne.
-Wszystko rozumiem.-Zaśmiał się 
Przytuliłam Go i pocałowałam w policzek Adaś oczywiście to odwzajemnił i wyszłam z samochodu i udałam się w stronę domu.
Kiedy weszłam do domu zadzwonił telefon.
-Hallo Maja.-Powiedziała Esti
-No co jest kochanie. Dopiero weszłam do domu.
-No wiesz muszę się z Tobą czymś podzielić.
-Co się stało?.-Stanęłam jak wryta.
-No bo wiesz Ja z Piterem jesteśmy parą.
-No co ty gadasz?. Moja cudowna siostra no nie wierzę jeszcze nie dawno nie wiedziałaś co to żużel ani nie znałaś Piotrka a teraz masz chłopaka żużlowca.-Zaczęłam się śmiać do telefonu.
-To dzięki Tobie.Jesteś cudowna.!
-Już nie przesadzaj. Pamiętaj ze Ja zostanę Matką Chrzestną Twojego dziecka.-Zaczęłam się śmiać.
-Hahaha nie rozpędzaj się tak z tym Nam się nie spieszy. Jutro pogadamy teraz uciekam spać. Dobrej nocy.
Nie wierzyłam w to co usłyszałam od Mojej przyjaciółki. Moja kochana jest teraz z Piterem. My chłopaków nie traktujemy jako żużlowców patrzymy na Nich jak na normalnych chłopaków.Kiedy się wykąpałam szybko położyłam wygodnie w łóżku mimo późnej pory napisałam jeszcze smsa do Marceli "No hej kochana nie uwierzysz Nasza Esti jest z Piterem.:) A jak tam ty z Dudkiem?."
Błyskawicznie dostałam odpowiedz " Co Ty gadasz Esti i Piter kto by powiedział. My z Patrykiem zostajemy przyjaciółmi fajny jest ale nic Nas nie łączy i nie będzie." co te Moje wariatki wyprawiają pomyślałam i odpisałam " Widzimy się jutro na pksie pogadamy Sobie. A teraz dobrej nocy do jutra :*" Kiedy leżałam w łóżku już prawie usypiając nagle dostałam wiadomość " Jak Moja cudowna Maja już śpi?" wiadomość była oczywiście od Adama nie było na co czekać i odpisałam "Właśnie szykuje się do spania. Rano trzeba wstać więc uciekam spać teraz a Tobie życzę miłej nocy i słodkich snów" długo nie trzeba było czekać na wiadomość z odpowiedzią " Bardzo dziękuję. Również śpij dobrze. Mam nadzieje ze pomyślisz o Mnie nim uśniesz. Ja myślę o Tobie cały czas."
Nawet nie zdążyłam odczytać wiadomości bo usnęłam w błyskawicznym tempie.Rano budzik zadzwonił wstałam szybko uszykowałam się do szkoły i ruszyłam na przystanek. W trakcie drogi przeczytałam wiadomość nie dawała Mi Ona spokoju cały czas miałam w głowie myśli ze Adam chyba się zakochał we Mnie no ale przecież nie zapytam go w prost o to bo głupio trochę, W głowie jest zupełnie inaczej a kiedy przychodzi co do czego to boimy się spytać lub powiedzieć.
Kiedy weszłam do autobusu zajęłam miejsce wsadziłam słuchawki w uszy i włączyłam Moją piosenkę. Po 30 minutach drogi byłam na miejscu już. Kiedy wysiadłam z autobusu widziałam Moje cudowne jak stały i czekały już na Mnie więc udałam się prędko w Ich stronę podeszłam przywitałam się buziakiem i przytulasem. Ruszyłyśmy w stronę szkoły.
-Dziewczyny nie wiem co mam myśleć.-Powiedziałam do Nich ze smutkiem na twarzy.
-Co się stało.-Zapytała Marcela 
-No bo Adaś napisał Mi taka wiadomość ;" Ja myślę o Tobie cały czas" nie daje Mi to spokoju.-Odpowiedziałam
-Może zakochał się w Tobie. Zobaczysz w końcu Ci to powie.-Powiedziała Esti
-Wszystko się ułoży.A teraz idziemy szybko do szkoły bo dzisiaj jest dużo nauki.-Powiedziała Marcela.
Dzisiaj lekcje mieliśmy do 15.00 wcale nie mogłam się skupić ciągle myślałam o wiadomość od Adama wiedziałam ze za tą wiadomością kryje się coś.No ale przecież w końcu wszystko się okażę. 

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
           Dzisiaj tak krótko może dam rade jeszcze dzisiaj napisać VI rozdział.
           A na miły wieczór łapcie Adasia.


niedziela, 26 października 2014

IV Rozdział

Marcela i Eryka nie znały jeszcze Pitera i innych chłopaków dlatego musimy im z Esti każdego przedstawić.
-No dziewczyny chodźcie.-Powiedział Adaś. Do parku maszyn Nas wpuścili bez żadnego problemu dostałyśmy bransoletki które założyłyśmy na dłoń. Kiedy Adaś pokazał gdzie są Nasze miejsca powiedział.
-Dziewczyny do meczu jeszcze jest półtora godziny jak chcecie chodźcie ze Mną posiedzicie.
Oczywiście poszłyśmy. Kiedy podeszłyśmy do boksu Strzelca tam od razu podleciał do Nas Pawlicki przywitał się grzecznie z Nami przedstawiłyśmy mu Erykę i Marcele.Chłopak porwał nam Esti. Marcela z Eryką stwierdziły ze idą usiać na trybunę a Ja zostałam z Adamem.
-Chodz przedstawię Ci kilka osób.-Powiedział młody żużlowiec.
Podeszliśmy do Andreas Jonssona. Okazało się ze On dobrze mówi po polsku.
-Dzien Dobry.-Powiedziałam uśmiechając się.
-Widzę mamy nową fankę.-Powiedział Szwed.
-Maja jest już dawna wielka fanką ale pierwszy raz w parku maszyn.-Powiedział Strzelec
-No tak wyszło dzięki Adasiowi i Piterowi.-Odpowiedziałam uśmiechając się.Po chwili Adam chwycił Mnie za rękę i zabrał dalej.Przedstawił Mi pomocnika Patryka czyli Kacpra Rogowskiego niegdyś żużlowca Falubazu. Kilka słów też zamieniłam z Piotrem Protasiewiczem i legendą Andrzejem Huszczą. Została godzina do meczu poszliśmy do Adasia boku usiadłam na Jego krzesełku a On w tym czasie grzebał w sprzęcie. Zerkałam na Marcelę i Erykę które nawiązały temat z Patrykiem i jakimś młodym chłopakiem którego nie znałam.
Tymczasem u Esti i Pitera.
Siedzieli Sobie w klubie w spokoju gdzie nikogo nie było rozmawiając jak by się bardzo dobrze znali.
-Esti wiesz bardzo ślicznie dzisiaj wyglądasz.-Powiedział chłopak uśmiechając się.
-Bardzo dziękuję. To Mój pierwszy mecz oczywiście Maja zadbała żebym wyglądała jak kibic Falubazu.-odpowiedziała śmiejąc się.
-Długo się znasz z Maja?.
-Od początku roku teraz nowa szkoła i tak nawiązałyśmy kontakt od razu dużo mamy wspólnego ze Sobą traktujemy się jak siostry jesteśmy nie rozłączne.-Uśmiechnęła się i odpowiedziała.
-Dobrze ze macie ze Sobą wspólne zainteresowania.Teraz się chyba zaczniesz interesować żużlem?.-Zapytał
-Już widzę ze to super sport. Jeżeli będziemy miały okazje jechać to zawsze będziemy jeździć na mecze.
-Chcę Ci przedstawić Mojego kumpla Grześka po meczu. Teraz chodź Cię odprowadzę do dziewczyn a bo muszę uciekać się przygotować do meczu.-Powiedział z uśmiechem całując Esti w policzek.
Kiedy Esti wróciła do dziewczyn zobaczyła ze Maji nie ma. Niby nic w tym dziwnego ale to oczywiste ze jest u Adasia w którym jest zakochana.
-Co tam dziewczyny jak się podoba?.-Zapytała Eryka.
-Na razie się wszystko rozkręca. Atmosfera jest fajna zaczyna Mi się tu podobać.-Powiedziała Marcela.
-Hej Hej Falubaz.-Krzyknęła Esti i zaczęła się śmiać.
-Jak myślicie wyjdzie coś z tego Maja i Adam?.-Zapytała Marcela.
-Przecież to widać ze Ona się mu podoba On jest też ale to nic nie wiadomo Ja tam im kibicuje.-Powiedziała Esti.
-Mam nadzieję że Moja kuzynka będzie szczęśliwa.-Powiedziała młoda.
-A tak w ogóle gdzie ty byłaś z Pawlickim.?-Zapytała Marcela
-No zabrał Mnie w bardzo fajne miejsce w klubie gdzie jest widok na cały stadion a nikogo tam nie ma i jest tak spokojnie.-Powiedziała uśmiechnięta dziewczyna.
-O proszę czy tu się coś szykuję?.-Zapytała Eryka śmiejąc się.
U Mai i Adama.
-Kochana Moja widzimy się po czemu a teraz muszę już uciekać się przebrać.-Uśmiechnął się młody żużlowiec
-Dobrze dobrze nie ma problemu, Będę mocno trzymać kciuki za Ciebie.-Powiedziałam
-Co jakiś czas będę zerkać na Ciebię.-Odpowiedział śmiejąc się.
-Czy mam rozumieć ze zazdrosny jesteś o Mnie?.-Puściłam mu oczko uśmiechając się grzecznie.
-O piękną kobietę zawsze będę zazdrosny.
-Oj dobrze już. Uciekaj przebierać się,Trzymam mocno kciuki.
Żużlowiec podleciał do Mnie dając mi buziaka w policzek i powiedział:
-Wracam do Ciebie po meczu czekaj na Mnie.
Poszłam do dziewczyn usiadłam i zajęłam miejsce. Dziewczyny zaczęły się śmiać i mówić szczęścia,miłości i dużo dzieci
-Zabije Was Moje czuby kochane.Całując każdą w policzek.
Cały mecz był bardzo nerwowy Nasza drużyna wygrywała kilkoma punktami. Esti cały maecz przezywała bardzo mocno a kiedy Pawlicki wyjeżdżał to nie mogła przeżyć.
-Esti uspokój się tak bo dostaniesz palpitacji serca.Powiedziałam do Niej i zaczęłyśmy się śmiać z dziewczynami.
-To nie jest śmieszne i się uspokój.-Odpowiedziała.
Mecz skończył się dobrze do samego końca była walka. Wynik był dobry bo 50-38 Adaś tak samo jak Pawlicki mieli dobre wyniki. Po meczu chłopaki zawołali Nas Eryka i Marcela krzyknęły:
- No ruszajcie się idźcie do Nich nie karzcie na Siebie czekać.
Ruszyłyśmy w stronę chłopaków kiedy podeszliśmy powiedzieli do Nas:
-Siadajcie na motor z Nami chodźcie śmiało przejedziemy się po torze.-Powiedział Pawlicki.
-Jak się bawić to się bawić.-Dodał Adaś z uśmiechem.
Nasze dziewczyny wyszły pod bandę do parku maszyn My wsiadłyśmy do chłopaków i wyjechałyśmy tor. Tam widziałam jak fanki Adasia i Pitera pożerały Nas wzrokiem. Na torze przejechałyśmy dwa kółka kiedy zmierzaliśmy do parku maszyn tam widziałam jak Marcele bajeruje Dudek a Moja młoda kuzynka stoi z jakimś chłopakiem.
-Adaś widzisz tego chłopaka co stoi z Moją kuzynka.-Zapytałam
-Spokojnie nie panikuj. To jest Arek Potoniec młody żużlowiec który jest u nas w szkółce.Daj kuzynce zaszaleć trochę.-Powiedział Adam całując Mnie kolejny raz w policzek.
-Nie panikuje. Ona jest za młoda.-Odpowiedziałam śmiejąc się.
-Proszę poczekaj na Mnie idę się przebrać i wziąć prysznic szybki. Jak będzie trzeba odwiozę Was do domu. Chociaż coś wydaje Mi się że Esti odwiezie Piter.-Powiedział junior Falubazu całując Mnie w policzek i uciekając do szatni.
Stanęłam na boku nie chciałam dziewczyną przeszkadzać Esti stała z Pawlickim i Grzesiem Zengotą Moja kuzynka bajerowała z tym Areczkiem a Marcela to chyba jednak zaczęła się ślinić na Dudka.
Sama do Siebie zaczęłam się śmiać. Nagle podszedł do Mnie Przemo Pawlicki.
-No siemanko śliczna.Powiedział przytulając się na przywitanie.
-No hej hej.-Powiedział z uśmiechem.
-A co tak Sama stoisz w dodatku śmiejesz się sama do Siebie.?
- A no Ja czekam na Adasia. A śmieje się bo zabrałam pierwszy raz dziewczyny na mecz oprócz Mojej kuzyneczki bo My z Nią to często jesteśmy na meczach i tak widzę Esti stoi z Twoim bratem i Zengim,do Mojej kuzynki podbija jakiś młody ze szkółki a Marcela ślini się na widok Patryka trochę to śmieszne.-Odpowiedziałam ze śmiechem.
Kiedy stałam z Przemo nagle podszedł Mnie ktoś od tyłu przytulając i całują w policzek. Nie mógł być to nikt inny jak Adaś.
-Co Pawlicki podbijasz do Mai. Nawet nie próbuj Ona jest Moja.-Powiedział Adam
-Spokojnie spokojnie kolego.Maja to nie zła laska.Przecież mam dziewczynę.Muszę już uciekać.-Pożegnał się Pawlicki i uciekł.
Ja stałam jak wryta chodziły Mi pogłowie słowa "Nawet nie próbuj Ona jest Moja."
-Maja jest już godzina 22 wracamy do domu?.-Zapytała Eryka
-Hallo Maja.?-Zapytał Adam
-A tak jestem jestem.-Powiedziałam
-Chcesz odwieziemy dziewczyny do domu a potem wrócimy do Zielonej do jakiejś restauracji czy coś.Jeżeli będziesz tylko chciała,-Powiedział Adam z Uśmiechem.
-To nie jest głupi pomysł. Może zaproponujemy to Pawlickiem u Esterce. A zaraz zapytam co robi Marcel czy Ją mamy odwieść jak będziemy Erykę odwozić. Przepraszam Was na moment.
-Dobrze Ja pójdę zapytać Pawlickiego i Esterkę co robimy.-Odpowiedział żużlowiec.
Poszłam szukać Marcelę kiedy Ją zobaczyłam stała ona z Patrykiem więc podeszłam do Nich.
-Marcelka kochanie słuchać Ja z Adamem jadę odwieść Erykę do domu i potem wracamy z powrotem do Zielonej czy mamy Ciebie też odwieść czy co robimy.?-Zapytałam Marcele grzecznie.
-Marcela jak chcesz mogę Cię odwieść do domu przecież możemy też wziąć  kuzynkę Mai. A Oni spokojnie zostaną w Zielonej Sobie. Wezmę rodziców auto a oni wrócą z Rogusiem.-Zaproponował Patryk.
-Ja nie chcę robić Tobie Patryk problemu.-Powiedziałam
-Ale to jest dobry pomysł.Wy Sobie jedźcie spokojnie na miasto a My odstawimy młodą do domu.-Powiedział Marcela puszczając do Mnie oczko.
-Bardzo Wam dziękuje jesteście kochani.-Przytuliłam Marcelę i pocałowałam Ją w policzek.
-Teraz leć po Erykę. My tu czekamy.-Pożegnałam się z Nimi u pobiegłam po kuzynkę.
Eryka,Adaś,Pawlicki i Esti stali wszyscy razem.
-Eryka wracasz z Marcelą i Patrykiem do domu. On jedzie odwieść Marcelę bo nie chcą robić Adasiowi problemu i od razu Ciebie wezmą. Leć Oni czekają przed klubem na parkingu. Jak będziesz w domu zadzwoń albo napisz.-Powiedziałam do kuzynki.
Eryka pożegnała się z Nami grzecznie pocałowała Mnie w policzek i poleciała.
-No to jak robimy.?Zapytałam
-No Pawlicki i Esti jadą z Nami.-Odpowiedział Mi Adam
-Tak jedziemy ale potem Ja odwożę Erykę do domu.-Powiedział Pawlicki
-Dobrze Ja Sobie jakoś poradzę przecież.-Uśmiechnęłam się,
-No uważaj Ja Cię odwożę do domu i nie dyskutuj.-Powiedział junior Falubazu.
Ja jechałam z Adasiem Jego autem A Esterka z Pawlickim dogadaliśmy się gdzie się widzimy i ruszyliśmy w stronę wybranego miejsca.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak jest juz IV rozdział za Mną mam nadzieje że się komuś podoba.:)
Zapraszam do czytania.Piter jaki On jest słodki <3
Dobranoc wszystkim :)


czwartek, 23 października 2014

III Rozdział

Kiedy weszłam do domu zobaczyła w kuchni już siedzącą Erykę. Jako że jeszcze muszę rok mieszkać z rodzicami bo kiedy skończę 18 lat postanowiłam ze wynajmę Sobie jakieś mieszkanie nie daleko szkoły bo tymi ciągłymi dojazdami jestem zmęczona. Przecież rodzice się na to zgodzili więc bez problemu pozostało Mi tylko czekać do stycznia.Była już godzina 22 leżałam w łóżku wzięłam telefon i napisałam smsa "Dziękuje Ci że przywiozłeś Mnie do domu.Było bardzo miło.Dobranoc dobrej nocy :*." Momentalnie dostałam odpowiedz " Przyjemność po Mojej stronie.Spij dobrze"
Odczytałam smsa i w mig usnęłam.
Sezon żużlowy trwa jeszcze zaczęła się faza Play-off a że Zielona Góra jest w nich więc postanowiłyśmy jechać z dziewczynami na mecz wspólnie z Eryką i Esti.
Do Naszej klasy doszła nowa koleżanka Marcelina Strzelec. Bardzo byłam zaskoczona Jej nazwiskiem kiedy z dziewczyną zawiązałyśmy bliższy kontakt bo wydawała się bardzo fajną osobą to zapytałam Ją:
- Czy Jesteś może spokrewniona z Adamem Strzelcem?.- Ona ze zdziwieniem popatrzyła na Mnie i odpowiedziała śmiejąc się:
- Nawet nie znam kolesia. Może powiedz Mi coś więcej o Nim.
-Maja jest w Nim zakochana po uszy.!-Krzyknęła ze śmiechem Esti.
-Wcale nie prawda. To jest tylko znajomy. Adam jest żużlowcem jeździ w Falubazie Zielona Góra.-Odpowiedziałam grzecznie z uśmiechem.
-Przepraszam ale nie interesuję się żużlem.A może to mój zaginiony brat.-Powiedziała Marcela i zaczęła się śmiać.
I tak właśnie nawiązał się kontakt z Marceliną od kilku dni we trójkę tworzymy w klasie zgraną paczkę. Jak to mamy zwyczaju śmiejemy się byle z czego.Jesteśmy bardzo energiczne i oczywiście mamy w Sobie to coś.Marcelina z Esti nie były jeszcze nigdy na żużlu ale postanowiłyśmy że się wybierzemy ale jeszcze z Nami pojedzie Eryka. Od jutra jest sprzedaż biletów dzisiaj umówiłyśmy się ze jutro po szkole idziemy je kupić. Esti powiedziała Mi ze od wczoraj ma kontakt z Pawlickim i piszą codziennie ze Sobą. W głębi duszy myślałam ze z Mojej kumpeli niezłe ziółko niby taka cicha i nie winna a tu proszę.
-Maja a z kim jeżdżą w niedziele ten mecz.-Zapytała Esti.
-No jak to z kim. No przecież z Lesznem.!-Odpowiedziałam Jej.
-Czyli mam rozumieć ze Piter będzie?.-Dodała przyjaciółka.
-Tak tak kochana. Wiem że On Ci się podoba. Możesz mu później napisać ze będziesz w niedziele na meczu.
-Pewnie ze mu napisze!.
Kiedy dziewczyny siedziały na pksie czekały na swój autobus wtedy Maja dostała smsa od kogo innego jak nie od Adama. " Hej młoda. Co tam słychać ?. Czemu się nie odzywasz.? :)"
od razu postanowiłam mu odpisać. " Cześć Adaś u Mnie wszystko okej bez większych zmian :). Brak czasu szkoła go zabiera. ;/" po kilku minutach dostałam odpowiedz " Ktoś musi a co byś powiedziała na wypad na jakąś pizze lub coś w tym stylu".-Zapytał żużlowiec.
-Nie zgadniecie kto chce się ze Mną spotkać na pizze.- Powiedziałam do dziewczyn
-Nie muszę zgadywać.Jego imię jest wypisane na twojej twarzy.No przecież umów się z Nim na co czekasz.-Opowiedziały chórem śmiejąc się.Po dłuższej chwili odpisałam"Z chęcią :) Daj mi znać kiedy się widzimy." Żużlowcowi chyba bardzo zależało na spotkaniu bo szybko odpisywał " Co powiesz na dzisiaj mogę wpaść po Ciebie i pojedziemy gdzieś do Zielonej a potem Cię odwiozę o 18 jestem u Ciebie do zobaczenia". Wróciłam do domu około 16 wypiłam ciepłą herbatę i zaczęłam się szykować spięłam włosy ubrałam luźne ubranie przed 18 zobaczyłam samochód Adasia pod Moim domem pożegnałam się z rodzicami i młodszym rodzeństwem i wyszłam z domu. Kiedy weszłam do auta przywitałam się z młodym żużlowcem:
-No siemanko kolego-Całując go w policzek. Oczywiście z wzajemnością.
Kiedy jechaliśmy do Zielonej podczas drogi Adam zapytał:
-Mam dla Ciebie propozycję wiem ze Piter kręci do Twojej kumpeli i Ona bardzo Mu się podoba i w niedziele kiedy wracaliśmy od Was wpadliśmy na pomysł żeby zaprosić Was w niedzielę na mecz.
-No wiesz właśnie chcieliśmy jechać z dziewczynami bo jeszcze ma jechać z Nami Moja kuzynka i Nasza nowa koleżanka.-Odpowiedziałam grzecznie z delikatnym uśmiechem.
-Okej słońce to w niedzielę się widzimy przed wejściem do parku maszyn.-Powiedział Adaś patrzyłam na Niego ze zdziwieniem i odpowiedziałam:
-My chcemy kupić bilety na sektor K.
- Ale wejściówki macie załatwione Vip więc się o nic nie martw. Czyli będzie Was 4 męcz zaczyna się o 18 czyli widzimy się o 16.30 ewentualnie możecie być szybciej wtedy zadzwonisz ze Jesteście już.- Powiedział z uśmiechem i pocałował mnie w policzek
-Bardzo Cię dziękuję za tak miły prezent a dziewczynom zrobię niespodziankę.- Powiedziałam grzecznie
Kiedy dojechaliśmy na miejsce wysiedliśmy z auta i udaliśmy się w stronę pizzerii.Ludzie na patrzeli na Mnie jak bym im coś zrobiła trochę chciało Mi się śmiać z tego powodu. Kiedy zamówiliśmy pizze w oczekiwaniu na nią rozmawialiśmy.
-Od kiedy interesujesz się żużlem?.-Zapytał
-Już dobre kilka lat. Tata zaraził mnie pasją do tego sportu i od tamtej pory cała Moja rodzin się tym interesuje ale Ja najbardziej.-Odpowiedziałam na Jego pytanie z uśmiechem.
-Jesteś sama czy masz może rodzeństwo?
-Mam młodsze rodzeństwo. Ja Jestem najstarsza. Moja siostra nazywa się Laura i ma 8 lat a brat nazywa się Jasiek i ma 9 lat.-Zaczęłam opowiadać a On słuchał.
-Ja też mam brata ale starszego jestem najmłodszy.- Zaczął się śmiać.
Akurat kelnerka przyniosła nam dwie pizze do tego zamówiliśmy cole. Po zjedzeniu  wszystkiego Adaś udał się żeby zapłacić ale Ja się nie zgodziłam i powiedziałam ze płacimy po połowie ale On nawet nie chciał słuchać i postawił na Swoim. Po drodze jeszcze zajechaliśmy do Mc i zamówiliśmy shake. Adaś odwiózł Mnie do domu było około 21 jak byłam na miejscu pożegnałam się z żużlowcem i udałam się do domu.Uszykowałam się do snu wzięłam szybki prysznic i się położyłam kiedy usypiałam zadzwonił telefon a tam wiadomość "Było cudownie. Dziękuje za mile spędzony wieczór.Przesyłam buziaki i życzę dobrej nocy."-napisał do mnie Adam nawet nie miałam siły odpisać bo od razu usnęłam. Rano wstałam wcześnie uszykowałam do szkoły i udałam się na pks. Kiedy dojechałam na miejsce tam już czekały dziewczyny i od razu zaczęły wypytywać o wszystkie szczegóły opowiedziałam Im wszystko ale nic nie wspomniałam o niedzieli powiedziałam tylko słodko kłamiąc:
-Dziewczyny bilety są już załatwione o nic się nie martwcie jeszcze tylko muszę  przekazać szczegóły Eryce w niedzielę wyjeżdżamy o 16 przygotujecie się dobrze jutro Wam pożyczę Moje koszulki a w niedziele szaliki też Wam dam.-Powiedziałam.
-No nie ma problemu kochana!.-Powiedziała Esti.
- Jak tam Ty z Adamem?. Czy coś planujesz z Nim.?-Zapytała Marcela
-Przestań przecież to tylko kolega. To nic nie znaczy że się spotykamy. Chce mieć takiego przyjaciela jak On i tyle w tym temacie chociaż nie ukrywam ze niby coś do Niego czuje ale Sama nie wiem co to za uczucie.-Powiedziałam z powagą.
-Dobra dziewczyny dość gadania. Dzisiaj jest dużo nauki pora zabrać się za naukę.

I tak oto zleciał szybko cały tydzień nadeszła niedziel.
Rano obudził mnie sms oczywiście od Adasia " I jak tam gotowa na mecz?  :)" otworzyłam oczy odpisałam na wiadomość " Dziękuję za miłą pobudkę.:P Zawsze jestem gotowa" i poszłam dalej spać.Tego dnia Eryka i Marcela spały u Mnie. Ja wstałam wcześniej zrobiłam poranną toaletę i poszłam szykować śniadanie dla dziewczyn. Po jakiś 30 minutach weszły do kuchni a śniadanie stało na stole ja z Marcela piłam kawę a Eryka herbatę zjadłyśmy śniadanie a potem wspólnie razem posprzątałyśmy i poszłyśmy się szykować. Ubrane wszystkie w barwy klubowe wsiadłyśmy do auta Mojego wujka który Nas zawoził pojechałyśmy po Esti. Kiedy zostało nam jakieś 10km do stadionu napisałam Eska do Adasia" Za niecałe 10 minut będziemy. Wyjdź pod stadion.".
-Majka a Ty masz bilety?-Zapytała Eryka
-Powiedzieć prawdę czy kłamać?.- Zapytałam i wybuchłam śmiechem.
-No mów a nie!.- Powiedziała wystraszona Esti a Marcela tylko się na Nas dziwnie patrzyła.
-No powiem Wam tak ze przed stadionem będzie niespodzianka a biletów nie mam. Nie bójcie sie wszystko jest załatwione.
Wujek wysadził Nas pod samym stadionem tam już czekał Adaś podeszłam i przywitałam się z Nim przedstawiając mu Marcele.
-No właśnie dziewczyny niespodzianka jest taka ze Adaś i Piter załatwili Nam wejściówkę Vip.-Powiedziałam z wyrysowanym szczęściem na twarzy.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

No to na dzisiaj tyle :).A na dobranoc łapcie fotkę.Dobrej nocy wszystkim.



środa, 22 października 2014

II Rozdział

Kiedy Estera przyniosła herbatę i ciastka usiadła koło mnie. Akurat w telewizji zaczęła grać nasza ulubiona piosenka od razu przyjaciółka dała na telewizji  na cały głos a ja zaczęłam szczerzyć ząbki jak głupia. Kiedy piosnka się skończyła ściszyłyśmy trochę telewizor i Moja kochana wyskoczyła do mnie z tekstem:
- No i jak było no opowiadaj.! Wiem ze się Nim jarasz. No przyznaj że się zabujałaś.! Powiedziała do Mnie śmiejąc się.Oczywiście byłam w szoku no ale postanowiłam odpowiedzieć:
- No kurde. Nie wiem co jest ale przyznam ze podoba mi się o no ale przecież to nic nie znaczy. Chwila rozmowy przecież nie świadczy o tym że od razu się zakochamy w Sobie. Tylko Ja jestem taka głupia. Miłość od pierwszego wejrzenia.! Odpowiedziałam zawiedziona.
- Przecież pisałaś z Nim wczoraj. Mówił Ci ze będziecie w kontakcie.-Odpowiedziała grzecznie Estera.
-Rozumiem Cie kochana. My się przecież prawie nie znamy tylko kilka razy zamieniliśmy kilka słów to tyle. A w sobotę wydarzyło się coś więcej.A może On ma dziewczynę ?.
-Maja kochanie .Moja Ty szalona Maja tak mówi zawiedziona ? Dziewczyno pora szaleć. Umów się z Nim zaproponuj Mu pierwsza coś. Pokaz co oznacza Maja ! Do dzieła.!-Odpowiedziała Estera motywując Mnie.
Siedziałam chwile myśląc kiedy przyjaciółka poszła umyć naczynia. Nagle usłyszałam jak krzyczy z kuchni Esti bo tak czasem na Nią mówię. :
- Mam pomysł. Jestem genialna.Od razu pobiegłam do kuchni zapytałam:
- Co się stało ?! Co się tak drzesz ?.
- Bo wiesz Ty dzisiaj u Mnie spisz. Rodziców nie ma bo pojechali do ciotki na weekend. I wiesz.! Zaczęła się szczerzyć do Mnie.
-No właśnie nie bardzo wiem do czego zmierzasz. Popatrzałam na Nią jak na głupią.
-Dopiero jest godzina 18 przecież możemy wyskoczyć na imprezę. Zadzwonię do Damiana zapytam czy Nas zawiezie.! No tak Damian to  kuzyn Estery jest starszy od Nas o 3 lata. Zawsze możemy na Niego liczyć wszędzie Nas zawiezie przywiezie.
-Esti kurcze no ale przecież Ja nawet nie wzięłam ciuchów które mogę ubrać na dyskotekę. Popatrzyłam na nią smutnym wzrokiem.
- Księżniczko przypominam ci po raz setny. Mamy taki sam rozmiar buta a Moje ciuchy pasują na Ciebie więc Ja tu nie widzę żadnego problemu.Na bóstwo się zrobić to My dużo nie potrzebujemy. Odpowiedziała ciesząc Swoja piękna japę.
-Jesteś genialna. No to pora się szykować.! Uśmiechnęłam się.
-Dzwoniłam do Damiana nie ma problemu zawiezie Nas i przyjedzie po Nas. O 21 będzie  czekał przed domem. Nie zapomnij napisać do Eryki ze lecimy dzisiaj do klubu.
-Tak tak wiem.-Odpowiedziałam i zaczęłam się szykować.
Nadeszła już godzina 21. Zeszłyśmy na dół. Ja byłam ubrana w czerwoną mini sukienkę z dużym dekoltem do tego złote szpilki, złota kopertówka oraz złote dodatki a z Moich długich blond włosów zrobiłam piękne loki. Esti natomiast ubrała turkusowo-czarną sukienkę do tego dobrała czarne szpilki,czarną kopertówkę i czarne dodatki a swoje włosy upięła.
Gdy weszłyśmy do samochodu Damian zapytał gdzie jedziemy tym razem.
- Do x-Demona odpowiedziała Esti z uśmiechem. W trakcie drogi napisałam eska do Mojej małej kuzyneczki " Hej słońce dzisiaj jadę z Esterką na balety więc jutro powinna wrócić wieczorem dopiero. Wrócę do domu to się odezwę. Spij dobrze buziaki".Gdy dojechałyśmy na miejsce weszłyśmy do klubu bez problemu bo Estery wujek pracuje na bramce. Udałyśmy się do szatni zostawiłyśmy płaszcze i udaliśmy się po drinki. Estera od razu wyrwała na parkiet ciągnąc Mnie za Sobą. Zaczęłyśmy tańczyć nie patrząc na nic po chwili zmęczenia postanowiliśmy wypić kolejnego drinka.Kiedy stałyśmy przy barze nagle poczułam ze ktoś mnie łapie od tyłu już z zamiarem złości odwracałam się do tyłu ze złością a tu nagle moim oczom ukazał się Adam Strzelec krzyczący Mi do ucha:
-Pięknie wyglądasz dzisiaj słonce. Patrzałam na Niego ze zdziwieniem odpowiadając po chwili:
-Nie wiedziałam ze My już jesteśmy na słonce?. Odpowiedziałam śmiejąc się głupio.
- Co Ty tu robisz.?- Zapytał grzecznie Adam
-To samo co Ty. A tak poważnie to jestem tu z Moją przyjaciółką. Poznajcie się to jest Estera możesz mówić na Nią Esti jak wolisz a to jest Adam.
-Miło Mi. Odpowiedział żużlowiec z uśmiechem.
Tak Sobie myślałam czy Esti czasem się nie zmówiła z Adamem dziwny zbieg okoliczności. Po chwili młody żużlowiec przedstawił Nam swoich kolegów. : Patryka Dudka zawodnik Falubazu Zielona Góra jeżdżą w jednym klubie oraz braci Pawlickich Przemka i Piotrka którzy jeżdżą w Lesznie i tam mieszkają.
- Miło Nam Was poznać.- Odpowiedziałyśmy równo z uśmiechem. Chłopaki postawili Nam po kolejce i  potem ruszyliśmy tańczyć tak zabawa trwała do rana.O godzinie 3 postanowiłyśmy się zbierać do domu. Wzięłam Adasia na bok i powiedziałam ze musimy już się niestety zbierać bo musimy jeszcze dojechać do domu bo mamy kawałek drogi. Adam się uparł ze Piter odwiezie Nas do domu i postawił na Swoim. Grzecznie się pożegnaliśmy z chłopakami i wraz z Piotrkiem wróciłyśmy do domu. Kiedy dojechaliśmy na miejsce:
- Piter chciałam Ci bardzo podziękować ze Nas odwiozłeś. Odpowiedziałam grzecznie dając mu buziaka w policzek i kierując się w stronę domu. Esti jeszcze chwile została z Pawlickim.Ja natomiast weszłam do domu wzięłam szybki prysznic i położyłam się na łóżku nawet nie wiem o której Esti przyszła bo od razu usnęłam. Kiedy rano się obudziłam zobaczyłam ze Moja przyjaciółka śpi jeszcze więc nie chciałam Jej budzić ubrałam szlafrok i udałam się na dół do kuchni zrobić jakieś śniadanie. Po jakiś 40 minutach śpiąca królewna wstała i zeszła na dół.
- O hej perełko a co to śniadanie gotowe ale Ty jesteś kochana. Powiedziała i podeszła dając Mi buziaka w policzek.
- Tak księżniczko zrobiłam śniadanko i kawę masz na stole. Zjemy i zaraz zrobi się jakiś obiad. Odpowiedziałam uśmiechając się delikatnie.Kiedy siedziałyśmy przy stole tak Sobie myślałam o której wczoraj moja przyjaciółka wróciła i co się wydarzyło między Nią a Pawlickim. Nagle Esti dostała esa a robiła coś w kuchni kazała Mi odczytać a tam treść " Dziękuje Ci kochana za wczoraj z Nikim jeszcze tak dobrze Mi się nie rozmawiało. Może możemy się dzisiaj spotkać ?." Przeczytałam esa a mnie zamurowało Esti tylko się zarumieniła. Nie mogłam wytrzymać i się w końcu zapytałam.:
- Długo siedziałaś  z Pawlickim ? Czy coś się wydarzyło. Dawaj powiedz to wyduś to z Siebie.
Esti trochę zawstydzona powiedziała:
-My wczoraj trochę rozmawialiśmy ze Sobą nie znam dobrze Go ale to jest takie ciacho ze bym go schrupała. Zaczęła się śmiać.
-No kochana gratuluję. Odpowiedziałam śmiejąc się.
Estera odpisała na smsa Piterowi " Miło Mi bardzo to słyszeć. Jak chcesz możesz dzisiaj wpaść do Nas Maja jest u mnie do wieczora. Zapraszam adres znasz :) " Odpisała mu. Kiedy Maja zaczęła robić obiad stała w kuchni w fartuszku słuchając radia nagle zadzwonił ktoś do drzwi. Ja poszłam otworzyć w drzwiach ujrzałam Pitera który pocałował mnie w policzek mówić:
-No hej Jestem zabrałem Adasia ze Soba nie gniewasz się.? - zapytał.
- Nie no co Ty. Wchodźcie zapraszam- Odpowiedziałam.
Kiedy chłopaki weszli dalej do domu zobaczyli stojącą w kuchni i robiącą obiad Maję i zaczęli się śmiać.Adam podszedł do Mai powiedział jej go ucha:
-Pięknie tak z rana wyglądasz. - Następnie całując Ja w policzek.
Maja oczywiście wystraszyła się bo nie spodziewała się ze zobaczy Adama z rana.Dziewczyny grzecznie zaprosiły chłopaków na obiad.Kiedy wszystko zostało przygotowane wszyscy razem usiedli do stołu i zaczęli jeść obiad. Po wspólnym obiedzie chłopaki stwierdzili ze muszą juz uciekać zresztą nie tylko Oni bo Maja też.
- Maja Ja Cię odwiozę do domu. Estera zostanie sama z Piterem pogadają Sobie.-Powiedział Adam
-Jeżeli to nie problem to czemu nie.- Odpowiedziałam
Po spakowaniu rzeczy zeszłam na dół.
-Esterko słonce Adaś zaproponował ze odwiezie Mnie do domu Ty tu poczekasz z Piterem na Niego.-Powiedziałam do przyjaciółki
-Pewnie jedźcie. Kochan tylko pamiętaj uważaj tam w drodze nie planuje zostać ciocią jeszcze.- Odpowiedziała ze śmiechem Esti.
Pożegnałam się z przyjaciółką i Pawlickim i wsiadłam do auta z Adamem. Jeszcze nim odjechaliśmy napisałam esa do Eryki " Kochano kuzynko Twoja cudowna kuzynka wraca właśnie do domu a odwozi Ją sam Adam Strzelec! :P w domu będę do 30 minut całuje".
W czasie drogi żużlowiec zadał mi kilka pytań.:
-Taka fajna dziewczyna jak ty nie ma nikogo?
-Tak Sama jestem jeszcze nie trafiłam na księcia z bajki. Odpowiedziałam uśmiechając się.
-Czy możemy się jeszcze kiedyś spotkać dobrze mi się z Tobą gada. Daj zapisze Ci mój numer telefonu.- Powiedział Strzelec.
-Pewnie czemu nie.Dziękuje za numer.-Powiedziałam całując go w policzek wychodząc z auta.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------

Tak o to kolejny rozdział udało mi się napisać. Może coś będzie z tego :)
Jestem zafascynowania pisaniem. Jeżeli czytasz to i ci się podoba zostaw jakiś ślad po Sobie.
Taki Adaś dobre foto. Miłego Dnia.

I Rozdział

Poznałam się z Adasiem na różnych spotkaniach z zawodnikami chociaż nie miałam z Nim bliższych relacji. Jestem wierną fanką Falubazu zawsze starałam się być na każdym meczu. Pierwszy kontakt z żużlowcem złapałam na wakacje i jakoś od tamtego czasu jestem Nim zafascynowana o tym wie tylko Eryka. Jestem dziewczyną która czego chce zawsze stara się to osiągnąć. Mam swój cel w życiu. Uwielbiam spontany bo one są najfajniejsze. Kiedy zaczął się nowy rok szkolny przyszedł czas na kolejną klasę w LO. Wybrałam dość nie typowy zawód który wymaga dużo nauki i precyzji . Przeniosłam się do innej szkoły. Tego dnia poznałam kilka nowych koleżanek. Po kilku dniach zaczęłam nabierać nowe znajomości poznawała Esterę  z dnia na dzień coraz bardziej zaczęłyśmy się przyciągać do Siebie. Teraz jesteśmy jak papużki nierozłączki. Związku z tym ze  dojeżdżam do szkoły i wcześnie rano wstaje a późno wracam do domu i tak zawsze znajdę czas dla Eryki. Potrafimy codziennie spędzać ze Soba czas.
Pewnego dnia wpadłam na pewien pomysł. Dowiedziałam się ze w Zielonej Górze w Galerii Handlowej będą pojawiać się żużlowcy i oczywiście nie zabraknie tam Adama Strzelca postanowiłam, ze zaproponuje Eryce taki wyjazd.Że to było w sobotę i autobusy różnie kursowały postanowiłyśmy wybrać się rano autobusem a później miała odebrać nas Moja mama.
Przyszła sobota oczywiście jak na Mnię przystało pełny makijaż elegancki ubiór bo to zawsze najważniejsze u Mnie za to Eryka zbytnio się nie stroiła Ona nigdy się nie maluje.
Kiedy  się uszykowałam to udałyśmy się na dworzec i czekałyśmy na autobus który miał być za kilka minut.Wsiadły do autobusu droga minęła bardzo szybko pełna śmiechu.  Kiedy dojechałyśmy do Zielonej wysiadłyśmy na przystanku i udałyśmy się w stronę galerii. Kiedy weszłyśmy do focusa pochodziłyśmy trochę po sklepach aż w końcu udałyśmy się w stronę gdzie miał być żużlowiec. Kiedy zobaczyłam Adasia dziwnie zaczęłam się czuć powiedziałam do kuzynki :
-Eryka dziwnie się czuje.Nie wiem czemu coś jak by motylki w brzuchu. No ale przecież mnie z nim nic nie łączy przecież nie znamy się bardzo dobrze. Eryk odpowiedział jej na to.
-Gdzie jest ta Maja szalona która lubi spontany. Dawaj laska idziemy cycki do góry i kierunek Adaś.
 Zdążyłam jej odpowiedzieć: Wariatka. A tu już nagle stała koło młodego żużlowca.
Podeszłyśmy dumnie po autografy i kilka zdjęć zrobiły sobie i nagle  wypaliłam z tekstem:
-Adaś może poszedł być z nami do Mc na shaka? Eryka wywaliła oczy czekając na odpowiedz Strzelca. On nagle odpowiedział:
-Czemu nie. Muszę tu być do 15 potem zmianę mam więc nie ma problemu. Idźcie pochodzić po sklepach a o 15 widzimy się koło Mc. Zrobiłyśmy tak jak nam powiedział żużlowiec. Kiedy przyszłyśmy zrobiłyśmy zamówienie  usiadłyśmy czekając na Adama. Gdy zobaczyłam jak gada z dwoma dziewczynami od razu zaczęła Mnie zazdrość łapać. Bardzo dziwne to było uczucie bo przecież Mnie nic nie łączyło z juniorem.Kiedy On przyszedł do Nas to siedzieliśmy chwilę gadaliśmy. Poszłam z Adasiem zrobić zamówienie kolejne a Eryka siedziała i grzecznie czekała obserwując kuzynkę.
Kiedy wróciliśmy zaczęliśmy rozmawiać:
- Dziewczyny czy wy jesteście spokrewnione ? Zapytał grzecznie Adam.
- Tak jesteśmy kuzynkami ale traktujemy się jak siostry. Odpowiedziała z uśmiechem Maja.
Eryka w myślach myślała: Nie będę się odzywać nie pytana przecież wiem ze On się jej podoba niech gadają Sobie.
-Eryka dlaczego nic nie mówisz ? Zapytałam kuzynkę
- A zamyśliłam się. Uśmiechnęła się delikatnie odpowiadając.
- Maja wyślij mi zaproszenie na fejsie. Będziemy mieli ze Soba wtedy kontakt. Powiedział Adam puszczając oczko do Mai.
Z bananem na twarzy odpowiedziałam ze już dawno to zrobiła ale On jej jeszcze nie zaakceptował. Chłopak wyciągnął telefon z kieszeni wbił  na fejsa i zaakceptował Mnie.
- Przepraszam dziewczyny. Miło mi było no ale niestety muszę już uciekać mam jeszcze kilka spraw w klubie. Miło bardzo mi było. Odezwij się jeszcze powiedział do Mnie i odszedł grzecznie się żegnając.
Zaczęłam się cieszyć jak małe dziecko. Z bananem na twarzy zadzwoniłam do mamy i powiedziałam ze może już przyjechać po Nas.W miedzy czasie napisałam wiadomość do Adama na fejsie bo był dostępny
'' A co to już w domku ?. Dziękuje za miłe spotkanie było bardzo miło :) ". I od razu dostałam odpowiedz.
" Tak jestem już w domu :) Nmzc przyjemność po mojej stronie"
Byłam bardzo szczęśliwa jak nigdy. Moja kuzynka ze mogła powstrzymać śmiechu i w końcu powiedziała :
- Kurde Maja nie wiedziałam ze tak szalejesz za Nim. Przecież to od razu wszystko widać! i zaczęła się śmiać.
- Co niby widać? Odburknęła jej Maja.
Kiedy wróciłyśmy do domu Eryka postanowiła ze zostanie na noc u kuzynki.
Gdy zjadłyśmy kolacje i położyłyśmy się do łóżka Eryka od razu usnęła ale ona zawsze tak ma więc się przyzwyczaiłam do tego.
Napisałam do Estery smsa "Hej  Kochanie co tam słychać właśnie wróciłam do domu. Tyle mam ci do opowiedzenie.Całuje dobrej nocy. Zobaczymy się jutro :* " W błyskawicznym tempie dostała odpowiedź " U mnie wszystko okej. Z niecierpliwością czekam na jutro. Buziaki :* "
Leżałam nie mogłam usnąć wierciłam się na łóżku. Wzięłam telefon i włączyłam facebooka zobaczyłam ze Adam jest dostępny po dłuższej chwili wahania napisałam wiadomość " A czemu to się jeszcze nie śpi.? " Leżąc chwile dostałam odpowiedz " Tak jakoś nie mogę spać :). A ty czemu nie spisz mała ? "
 Z uśmiechem na twarzy odpisałam mu " Ooo nie proszę nie taka mała :P Tak się składa ze nie mogę usnąć" Nasza rozmowa trwała kilka dobrych minut aż  żużlowiec napisał " Mała uciekam spać. Padam ze zmęczenia. Odezwę się jutro. Spij dobrze :* Dobranoc." Z bananem na twarzy czując motylki w brzuchu odpisałam ze szczęścia " Dziękuję Ci bardzo również życzę dobrej nocy. Dobranoc :*" Przez chwile leżałam szczęśliwa myśląc niby małe "Dobranoc" a takie duże ma znaczenie po chwili od razu usnęłam ze szczęścia.
Kiedy rano się obudziłam popatrzałam na poduszkę a Eryki nie było odwróciła głowę patrząc na zegarek a tu była już godzina 13 prawie. Szybko wstając z łóżka uszykowałam ciuchy,poszłam zjadła śniadanie w kuchni zobaczyła Erykę która powiedziała do Mnie:
- No w końcu wstał śpioch. Z uśmiechem na twarzy. Od razu jej odpowiedziałam
-Żartujesz sobie ? Czemu nie nie obudziłaś. ? Przecież dzisiaj jadę do Esterki.
-Kochana nie znam twojego całego grafiku.Śmieją się odpowiedziała.
Odeszłam od stołu poszłam do łazienki wykonałam poranną toaletę uszykowałam się i poszłam na autobus. Weszłam do autobusu zajęłam miejsce wsadziłam słuchawki do uszu i usiadłam wygodnie.
W trakcie drogi napisałam sms do Estery: " Moja kochana jestem już w drodze do Ciebie za jakieś 15 minut powinnam być na miejscu" Kiedy dojechałam stała już Moja kochana za którą bardzo się stęskniłam.
Od razu podbiegłam do Niej mocna ją przytuliłam i powiedziałam:
- No hej Moja piękna . Całując Ja w policzek.
- Witam Cię Moja jeszcze piękniejsza. Śmiejąc się. Udałyśmy się w kierunku jej domu. Weszłam rozgościłam się i usiadłam w salonie włączając telewizor a Esterka poszła zrobić herbatę.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Jeszcze dzisiaj postaram się dodać kolejny rozdział bo ma trochę weny. Bardzo dziękuje mojej kochanej Esterce ze mnie namówiła na pisanie :*

Bohaterowie

Maja-Mieszka nie daleko Zielonej Góry zaledwie kilka minut drogi. Wraz ze swoja kuzynka Eryką fascynuje Się żużlem jest wierną fanką Falubazu Zielona Góra. Ma 17 lat urodzona w styczniu. Podoba jej się Adam Strzelec. Ma dużo przyjaciół jest energiczną osobą.Kiedy ma tylko okazje jeździ na mecze.Ma młodsze rodzeństwo brata Jaśka który ma 10 lat i siostrę Laurę ma 8 lat.

Eryka-Kuzynka Mai ma 15 lat urodzona w kwietniu. Traktuje Maje jak swoją siostrę. Są nie rozłączne wszystko robią razem.Kocha Falubaz. Maja wspólnych znajomych z kuzynką. Do Mai dzieli Ją zaledwie 5 minut drogi. 

Adam Strzelec-Wychowanek Falubazu Zielona Góra. Zna Się z Mają. Energiczny i zwariowany chłopak. Lubi imprezy ale nie w sezonie.

Estera-  Koleżanka Mai są w tym samym wieku urodzona w czerwcu. Chodzą do jednej klasy. Zaczęły się przyjaźnić. Traktują Się jak siostry. Z dnia na dzień rośnie Ich siostrzana miłość. Mieszka od Mai kilka kilometrów dalej. Jeszcze nigdy nie była na żużlu. Maja ma zamiar Ją zarazić swoją pasją.

W opowiadaniu pojawią Się też inni bohaterowie. :)