Nasz pocałunek przerwało pukanie do drzwi. Szybko oderwaliśmy się od siebie.
-Proszę.-Powiedziałam
To był Jasiek oczywiście.
-Mam sprawę.-Powiedział stojąc przed nami.
-Co jest.?-Zapytał Adam.
-Możemy sobie wszyscy razem zdjęcie zrobić.-Zapytał nas.
-Pewnie wskakuj do nas porobimy kilka zdjęć i będziesz mógł się chwalić w szkole jutro.-Powiedział mój chłopak.
Po chwili Jasiek był już między nami wyciągnął po chwili telefon i włączył aparat.. Porobiliśmy sobie razem wszyscy zdjęcia. Młody zrobił nam też kilka fotek oczywiście nie brakło głupich min. Oczywiście śmiechu było przy tym bardzo dużo. Na koniec zrobiłam chłopakom samym zdjęcie.
-Młody wieczorem przyjdę przesłać kilka zdjęć. A teraz uciekaj.-Powiedziałam.
-Dzięki wam bardzo. Miłego wieczoru.-Powiedział i już go nie było.
Usiedliśmy z Adasiem na łóżko wzięłam laptopa i weszłam na fejsa miałam kilka wiadomości od dziewczyn ze szkoły była też wiadomość od Esti ale postanowiłam że później je odczytam. Kiedy weszłam na mój profil osłupiałam. Estera małpa dodała nasze jedno z kilku zdjęć które zrobiła nam z ukrycia na stadionie i podpisała " Moje kochane robaczki. Szczęścia kochani". Oczywiście nie zabrakło komentarzy szczęścia itp.
-Zabiję Ją.-Powiedziałam do Adasia.
-Kochanie uspokój się złość piękności szkodzi. A tak po za tym te zdjęcie jest mega słodkie.-Powiedział chłopak.
-Mi już nie zaszkodzi.-Odpowiedziałam i zaczęłam się śmiać.
Po chwili Adaś wziął laptopa położył na biurko wrócił do mnie i zaczął mnie gilgotać. Zaczęliśmy się wygłupiać wspólnie. Po jakimś czasie w końcu uwolniłam się od niego.Położyłam się na łóżku a on obok mnie.Po chwili mocno mnie przytulił i pocałował w czoło po czym powiedział.
-Cały mój świat mam w moich objęciach.
Nic nie odpowiedziałam tylko patrzyłam się na niego i leżałam wtulona czułam bicie jego serca.
Po jakimś czasie podniosłam się z łóżka usiadłam i zapytałam.
-Misiek pijemy jakąś herbatę.?Czy jedziesz już zaraz 19.-Zapytałam.
-Słońce mogę z Tobą cały czas być.Pijemy herbatę.-Odpowiedział.
-Idziesz ze mną czy zostajesz.?
-Ja pójdę do Jaśka zagram z nim chwilę. Tylko musisz mnie zaprowadzić do niego.
-Pewnie że zaprowadzę.
Po chwili wyszliśmy z pokoju Adama zaprowadziłam do Jasia a ja sama zeszłam na dół zrobić herbatę.
Kiedy zeszłam na dół rodzice siedzieli w salonie z Laurą.
-Gdzie masz Adama.-Zapytała Mama.
-Adaś gra z Jaśkiem.
-Twój chłopak jest u nas.?-Krzyknęła Laura wstając aż z miejsca.
-Siostrzyczko masz spóźniony zapłon. Adaś jest już tu kilka godzin.-Powiedziałam po czym udałam się do kuchni. Rodzice nic nie powiedzieli tylko zaczęli się śmiać.
Wstawiłam wodę na herbatę uszykowałam kubki i cukier z kuchni krzyknęłam jeszcze do rodziców.
-Pije ktoś z was herbatę.?
-Możesz nam zrobić.-Odpowiedział Tata.
Kiedy czekałam aż się woda zagotuje pogrzebałam trochę po szafkach znalazłam jakieś ciastka. Po chwili czajnik zaczął piszczeć zalałam rodzicom herbatę wzięłam cukier i zaniosłam rodzicom.Wróciłam do kuchni zalałam naszą herbatę postawiłam na tacę obok postawiłam cukier i ciasteczka. Wzięłam tacę do dłoni i ruszyłam do góry. Zaniosłam do mojego pokoju postawiłam na biurku i poszłam do brata po Adasia.
-I jak się gra Panowie.-Zapytałam.
-Twój chłopak jest fajny siostra.-Powiedział Jasiek a My zaczęliśmy się śmiać.
-Młody ja uciekam do twojej siostry.Jeszcze pogramy razem.
Po chwili byliśmy już u mnie w pokoju.Siedzieliśmy rozmawialiśmy wypiliśmy herbatę.
-Misiek dlaczego nie świętowałeś w niedzielę z chłopakami.?
-Bo Ty jesteś ważniejsza.Nie martw się nie musiałem jechać z nimi. Trener kazał mi jechać z Tobą. Mówili też że możemy razem świętować z nimi. Ale nie chciałem.
-Ja się nie martwię.Tylko chodziło mi ciągle to po głowie.
Było już po 20 stwierdziliśmy ze Adaś będzie już uciekał. Zeszliśmy na dół mój chłopak pożegnał się z rodzicami i moim rodzeństwem. Wyszłam z ni odprowadzić go do samochodu.
-Kochanie bardzo cię kocham. Pamiętaj o mnie.-Powiedział i pocałował mnie.
-Misiek już nie słodź tak bo będzie za słodko.
-Jutro chyba się nie zobaczymy mam kilka spraw w klubie.
-Dobrze dobrze a Ja sobie odpocznę trochę po szkole pójdę zobaczyć jak idą prace w domu.
-Odpoczywaj odpoczywaj. A teraz maszeruj ładnie się kąpać i spać. Napiszę eska jak dojadę.
Nasze pożegnanie zakończył namiętny pocałunek. Chłopak wsiadł do auta i ruszył pomachałam mu na pożegnanie.Stałam chwilę na dworze byłam tak bardzo szczęśliwa mam wspaniałego chłopaka teraz jest wspaniale. Nie chce myśleć co będzie kiedyś bo teraz żyję tym co jest teraz.
Po chwili weszłam do domu posiedziałam chwilę z rodzicami na dole. Później udałam się do pokoju Jaśka bo chciałam żeby mi przesłał zdjęcia bo robiliśmy jego telefonem.Szybko przesłałam od brata zdjęcia.
-Dzięki bracie.-Powiedziałam i wyszłam.
Udałam się do mojego pokoju naszykowałam piżamę weszłam na chwilę na fejsa dodałam nasze wspólne zdjęcie które Jasiek nam robił i podpisałam "Z Najważniejszym Mężczyzną w moim życiu"
Odłożyłam laptopa i poszłam się kąpać w łazience spędziłam około godziny. Kiedy wyszłam z łazienki poszłam jeszcze na dół zrobić herbatę. Po jakiś 15 minutach wróciłam do mojego pokoju.
Wysłałam jedno ze zdjęć Adasiowi wiadomością i napisałam " Kocham Cię śpij dobrze" wypiłam herbatę i poszłam spać.
Tydzień szybko minął jest już piątek jesteśmy po lekcjach dzisiaj Esti jedzie do mnie bo śpi dzisiaj u mnie. Czekamy na autobus w domu będziemy u mnie około 15 rodzice mieli gdzieś jechać z dzieciakami do kina dzisiaj chyba. Z Adasiem się nie widziałam od poniedziałku cały czas rozmawialiśmy. Esti czeka na spotkanie z Piotrkiem bo też miał kilka spraw i nie przyjechał.
U mnie w domu byliśmy równo o 15 rodziców już nie było weszłyśmy do salonu. Usiadłyśmy i gadałyśmy.
-Kiedy idziesz na bal na zakończenie sezonu z Piotrkiem.?-Zapytałam.
-Własnie w przyszłą sobotę.Musisz jechać ze mną sukienkę kupić.-Powiedziała Esti.
Naszą rozmowę przerwał dzwonek do drzwi.
-Poczekaj idę zobaczyć kogo tam niesie.-Powiedziała i udałam się w kierunku drzwi.
Kiedy otworzyłam drzwi w nich zobaczyłam mojego chłopaka.
-Cześć kochanie.-Powiedział.
-Hej Misiek.-Powiedziałam zszokowana.
-Jest u Ciebie Esti.?
-Tak śpi dzisiaj u mnie.
-Idź pakuj kilka ciuchów wołaj ją i jedziemy gdzieś niespodzianka w niedziele wrócimy.
-Co ty kombinujesz.?
-Kochanie idz proszę nie marudz.
Poleciałam do góry Adaś wszedł do salonu.
-Siemanko bierz swoje rzeczy i jedziemy. Mam niespodziankę dla was.-Powiedział Adaś do Esti.
-Ale że co że jak.?
Po chwili byłam na dole wzięłam kilka potrzebnych ciuchów.Robiłyśmy tak jak mój chłopak kazał. Wyszliśmy z domu zamknęłam dobrze dom i wsiedliśmy do auta.
----------------------------------------------------------------------
Napisałam coś w końcu. Jutro szkoła nie lubię tego.
Miłego wieczorku.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz