czwartek, 30 października 2014

VIII Rozdział

Postanowiłam że upnę włosy w koka i ubiorę czarną mini do tego złote szpilki za to Esti bardzo szykownie się ubrała swoje długie włosy wyprostowała zrobiła mocny makijaż i ubrała bordową sukienkę i w tym samym kolorze szpilki.Nagle z dołu usłyszałam jak krzyczy Moja przyjaciółka:
-Maja ruszaj się już jest 19.30 zaraz trzeba wychodzić.
-No już moment zaraz schodzę.-Odkrzyknęłam 
Jakoś po 5 minutach byłam już uszykowana na dole ubrałyśmy płaszczce bo było zimno i udałyśmy się do wyjścia po 10 minutach spacerku byłyśmy już pod domem Damiana. Esti zadzwoniła dzwonkiem i od razu drzwi otworzył nam jej kuzyn.
-Witam gwiazdy wieczoru.-Powiedział Damian
My się tylko zaśmiałyśmy i weszłyśmy do domu. Kiedy ściągnęłyśmy płaszcze udaliśmy się w stronę salonu. Esti stwierdziła ze dzisiaj nie pije a Ja nie będę sobie żałować tego wieczoru i trochę wypije.
Na imprezie było nas około 15 byli znajomi Damiana z pracy i jego dziewczyna Sara. Impreza zaczęła się rozkręcać Sara przyniosła mi drinka usiadłam z Esti na kanapie. Ja piłam drinka a Ona cole. Po chwili ruszyłyśmy tańczyć. Damian oczywiście  nie zapomniał robić pamiątkowych zdjęć. Ja Esti i Sara zrobiłyśmy sobie zdjęć kilka z Damianem też sobie zrobiłam kilka fotek.Kiedy oglądałyśmy zdjęcia z dziewczynami nagle Sara powiedziała.
-Dziewczyny to zdjęcie wrzucam na facebooka. One jest cudowne.
-No oczywiście niech się patrzą jak szlachta się bawi.-Odpowiedziałam 
-A kto bogatemu zabroni.-Powiedziała Esti i zaczęła się śmiać.
Sara dodała zdjęcie dodając opis "Z Najwspanialszymi. Dobrze się bawimy."
Impreza trwała bardzo długo Ja byłam trochę wstawiona jakoś koło godziny 01 postanowiłyśmy zbierać się do domu Esti. Gdy doszłyśmy do domu wykąpałyśmy się i udałyśmy się do pokoju Mojej przyjaciółki.Gdy położyłyśmy się do łóżka wzięłam telefon i zobaczyłam dwa nieodebrane połączenia i trzy wiadomości od Adama.Bardzo Mnie to zaniepokoiło nie chciałam dzwonić bo pewnie spał więc napisałam wiadomość Mu " Czy coś się stało że dzwoniłeś?. A może się stęskniłeś?." po chwili zaczął dzwonić telefon na wyświetlaczu wyskoczyło zdjęcie Adasia.
Odebrałam telefon i powiedziałam
-Tak słucham.
-A co Ty żabciu jeszcze nie śpisz?.-Zapytał żużlowiec.
-Dopiero to dotarłyśmy do Esterki domu.Coś się stało?.-Odpowiedziałam pytając.
-Po prostu stęskniłem się bardzo. Brakuje Mi Ciebie.-Odpowiedział 
-Tak wiem że jestem bardzo cudowna i tęsknisz za Mną.-Powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
-Jeszcze trzy mecze i koniec sezonu. Wtedy zabiorę Cię gdzieś i nie będę tęsknił.-Powiedział 
-Słuchaj Adam czy coś jest nie tak?. Bo już się pogubiłam albo jestem tak pijana.
-Wszystkiego dowiesz się w swoim czasie. Jutro trzymaj za Mnie kciuki. A w poniedziałek sie widzimy.A teraz spij dobrze.
-Trzymam Cię za słowo. Dobrej nocy.
I tak zakończyła się Nasza  rozmowa Esti już spała odłożyłam telefon na bok i też poszłam spać.W niedzielę obudziłyśmy się około godziny 12 niby dużo nie wypiłam a kac Mnie męczył. Esti ma cudowna mamę kiedy zeszłyśmy na dół już czekało na Nas śniadanie.Kiedy zjadłyśmy wzięłam butelkę wody i poszłyśmy do pokoju Mojej przyjaciółki. Tam leżałam sobie a Esti rozmawiała ze swoim chłopakiem przez telefon. Po skończonej rozmowie Esti wskoczyła do Mnie do łóżka.
-Kochana rozmawiałaś wczoraj w nocy z Adasiem.?-Zapytała Mnie przyjaciółka.
-Tak rozmawialiśmy chwilę. Tylko ta rozmowa była bardzo dziwna.?-Odpowiedziałam 
-Czemu co się stało?.
-A bo mówił ze bardzo za Mną tęskni ze brakuje Jemu Mnie.
-A może On Ciebie kocha?.
-Oszalałaś nie takie dziewczyny się kręcą koło Niego. On może mieć każdą jaką tylko chce.
-Przestań przesadzasz. Zobaczysz będzie dobrze.-Opowiedziała przyjaciółka
-Tak. Dzisiaj o 16 mecz w Tarnowie a o 19 w Lesznie.
-Tak wiem Piotrek mówił ze jak da radę to jutro się spotkamy bo przyjedzie.
Siedziałyśmy i długo rozmawiałyśmy o wszystkim. Była już godzina 15 postanowiłam ze napiszę do taty żeby przyjechał po Mnie o 16.30 miał być już po Mnie nie marnując czasu wstałam i zaczęłam się szykować bo chciałam zdążyć obejrzeć mecz o 17 obiecałam Adasiowi że będę trzymać kciuki.
-Esti Mój tato już jest. Dziękuję za miłą sobotę.-Przytuliłam przyjaciółkę.
-Kochana nie ma za co!. Teraz uciekaj bo za pół godziny mecz. Będziemy w kontakcie.
Przytuliła Mnie Moja przyjaciółka pożegnałyśmy się i wyszłam i wsiadłam do auta gdzie czekał już tata.
-I jak tam udała się zabawa córeczko.-Zapytał tata.
-A dziękuję bardzo fajnie było. A jak tam mama i dzieciaki.?
-A mama dobrze Jasiek z Laurą wariują jak zawsze.-Powiedział tata i się zaśmiał.
W domu byliśmy o 16.50. Mama już wszystko przygotowała włączyła telewizor transmisja już się zaczęła ale do pierwszego biegu zostało 10 minut. Pomogłam jeszcze mamie przynieść paluszki ciastka i chrupki i tacie przyniosłam piwo. Ten mecz jest bardzo ważny decyduje o tym czy wejdziemy do walki o złoto czy o brąz. Została minuta do pierwszego biegu usiedliśmy wszyscy przed telewizorem i zaczął się pierwszy bieg oczywiście skończył się remisem. W drugim biegu wyjechał Adaś kiedy ruszyli zamilkłam bardzo się bałam cały bieg był pełen emocji Adaś przyjechał na drugiej pozycji a Kamil Adamczewski na trzeciej więc kolejne 3:3. po 6 biegach prowadziliśmy 4 punktami. Do kolejnego startu wyjechał Adam żużlowiec tym razem przyjechał pierwszy notując 5:1 z Adamczewskim w parku maszyn panowała euforia.Po 10 biegach prowadziliśmy przewagą 11 punktów. Do swojego ostatniego startu w tym meczu wyjechał Adam. Po dwóch okrążeniach Adaś był drugi a przed Nim jechał Kacper Gomólski naglę na drugim łuku Gomólski zderzył się ze Strzelcem. Adam uderzył w bandę a kilka metrów za Nim leżał Kacper na torze.


--------------------------------------------------------------------------------------------
Więc jest kolejny rozdział. :)
Wieczorem postaram się dodać jeszcze jeden :)
Łapcie Zdjęcie 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz