niedziela, 26 października 2014

IV Rozdział

Marcela i Eryka nie znały jeszcze Pitera i innych chłopaków dlatego musimy im z Esti każdego przedstawić.
-No dziewczyny chodźcie.-Powiedział Adaś. Do parku maszyn Nas wpuścili bez żadnego problemu dostałyśmy bransoletki które założyłyśmy na dłoń. Kiedy Adaś pokazał gdzie są Nasze miejsca powiedział.
-Dziewczyny do meczu jeszcze jest półtora godziny jak chcecie chodźcie ze Mną posiedzicie.
Oczywiście poszłyśmy. Kiedy podeszłyśmy do boksu Strzelca tam od razu podleciał do Nas Pawlicki przywitał się grzecznie z Nami przedstawiłyśmy mu Erykę i Marcele.Chłopak porwał nam Esti. Marcela z Eryką stwierdziły ze idą usiać na trybunę a Ja zostałam z Adamem.
-Chodz przedstawię Ci kilka osób.-Powiedział młody żużlowiec.
Podeszliśmy do Andreas Jonssona. Okazało się ze On dobrze mówi po polsku.
-Dzien Dobry.-Powiedziałam uśmiechając się.
-Widzę mamy nową fankę.-Powiedział Szwed.
-Maja jest już dawna wielka fanką ale pierwszy raz w parku maszyn.-Powiedział Strzelec
-No tak wyszło dzięki Adasiowi i Piterowi.-Odpowiedziałam uśmiechając się.Po chwili Adam chwycił Mnie za rękę i zabrał dalej.Przedstawił Mi pomocnika Patryka czyli Kacpra Rogowskiego niegdyś żużlowca Falubazu. Kilka słów też zamieniłam z Piotrem Protasiewiczem i legendą Andrzejem Huszczą. Została godzina do meczu poszliśmy do Adasia boku usiadłam na Jego krzesełku a On w tym czasie grzebał w sprzęcie. Zerkałam na Marcelę i Erykę które nawiązały temat z Patrykiem i jakimś młodym chłopakiem którego nie znałam.
Tymczasem u Esti i Pitera.
Siedzieli Sobie w klubie w spokoju gdzie nikogo nie było rozmawiając jak by się bardzo dobrze znali.
-Esti wiesz bardzo ślicznie dzisiaj wyglądasz.-Powiedział chłopak uśmiechając się.
-Bardzo dziękuję. To Mój pierwszy mecz oczywiście Maja zadbała żebym wyglądała jak kibic Falubazu.-odpowiedziała śmiejąc się.
-Długo się znasz z Maja?.
-Od początku roku teraz nowa szkoła i tak nawiązałyśmy kontakt od razu dużo mamy wspólnego ze Sobą traktujemy się jak siostry jesteśmy nie rozłączne.-Uśmiechnęła się i odpowiedziała.
-Dobrze ze macie ze Sobą wspólne zainteresowania.Teraz się chyba zaczniesz interesować żużlem?.-Zapytał
-Już widzę ze to super sport. Jeżeli będziemy miały okazje jechać to zawsze będziemy jeździć na mecze.
-Chcę Ci przedstawić Mojego kumpla Grześka po meczu. Teraz chodź Cię odprowadzę do dziewczyn a bo muszę uciekać się przygotować do meczu.-Powiedział z uśmiechem całując Esti w policzek.
Kiedy Esti wróciła do dziewczyn zobaczyła ze Maji nie ma. Niby nic w tym dziwnego ale to oczywiste ze jest u Adasia w którym jest zakochana.
-Co tam dziewczyny jak się podoba?.-Zapytała Eryka.
-Na razie się wszystko rozkręca. Atmosfera jest fajna zaczyna Mi się tu podobać.-Powiedziała Marcela.
-Hej Hej Falubaz.-Krzyknęła Esti i zaczęła się śmiać.
-Jak myślicie wyjdzie coś z tego Maja i Adam?.-Zapytała Marcela.
-Przecież to widać ze Ona się mu podoba On jest też ale to nic nie wiadomo Ja tam im kibicuje.-Powiedziała Esti.
-Mam nadzieję że Moja kuzynka będzie szczęśliwa.-Powiedziała młoda.
-A tak w ogóle gdzie ty byłaś z Pawlickim.?-Zapytała Marcela
-No zabrał Mnie w bardzo fajne miejsce w klubie gdzie jest widok na cały stadion a nikogo tam nie ma i jest tak spokojnie.-Powiedziała uśmiechnięta dziewczyna.
-O proszę czy tu się coś szykuję?.-Zapytała Eryka śmiejąc się.
U Mai i Adama.
-Kochana Moja widzimy się po czemu a teraz muszę już uciekać się przebrać.-Uśmiechnął się młody żużlowiec
-Dobrze dobrze nie ma problemu, Będę mocno trzymać kciuki za Ciebie.-Powiedziałam
-Co jakiś czas będę zerkać na Ciebię.-Odpowiedział śmiejąc się.
-Czy mam rozumieć ze zazdrosny jesteś o Mnie?.-Puściłam mu oczko uśmiechając się grzecznie.
-O piękną kobietę zawsze będę zazdrosny.
-Oj dobrze już. Uciekaj przebierać się,Trzymam mocno kciuki.
Żużlowiec podleciał do Mnie dając mi buziaka w policzek i powiedział:
-Wracam do Ciebie po meczu czekaj na Mnie.
Poszłam do dziewczyn usiadłam i zajęłam miejsce. Dziewczyny zaczęły się śmiać i mówić szczęścia,miłości i dużo dzieci
-Zabije Was Moje czuby kochane.Całując każdą w policzek.
Cały mecz był bardzo nerwowy Nasza drużyna wygrywała kilkoma punktami. Esti cały maecz przezywała bardzo mocno a kiedy Pawlicki wyjeżdżał to nie mogła przeżyć.
-Esti uspokój się tak bo dostaniesz palpitacji serca.Powiedziałam do Niej i zaczęłyśmy się śmiać z dziewczynami.
-To nie jest śmieszne i się uspokój.-Odpowiedziała.
Mecz skończył się dobrze do samego końca była walka. Wynik był dobry bo 50-38 Adaś tak samo jak Pawlicki mieli dobre wyniki. Po meczu chłopaki zawołali Nas Eryka i Marcela krzyknęły:
- No ruszajcie się idźcie do Nich nie karzcie na Siebie czekać.
Ruszyłyśmy w stronę chłopaków kiedy podeszliśmy powiedzieli do Nas:
-Siadajcie na motor z Nami chodźcie śmiało przejedziemy się po torze.-Powiedział Pawlicki.
-Jak się bawić to się bawić.-Dodał Adaś z uśmiechem.
Nasze dziewczyny wyszły pod bandę do parku maszyn My wsiadłyśmy do chłopaków i wyjechałyśmy tor. Tam widziałam jak fanki Adasia i Pitera pożerały Nas wzrokiem. Na torze przejechałyśmy dwa kółka kiedy zmierzaliśmy do parku maszyn tam widziałam jak Marcele bajeruje Dudek a Moja młoda kuzynka stoi z jakimś chłopakiem.
-Adaś widzisz tego chłopaka co stoi z Moją kuzynka.-Zapytałam
-Spokojnie nie panikuj. To jest Arek Potoniec młody żużlowiec który jest u nas w szkółce.Daj kuzynce zaszaleć trochę.-Powiedział Adam całując Mnie kolejny raz w policzek.
-Nie panikuje. Ona jest za młoda.-Odpowiedziałam śmiejąc się.
-Proszę poczekaj na Mnie idę się przebrać i wziąć prysznic szybki. Jak będzie trzeba odwiozę Was do domu. Chociaż coś wydaje Mi się że Esti odwiezie Piter.-Powiedział junior Falubazu całując Mnie w policzek i uciekając do szatni.
Stanęłam na boku nie chciałam dziewczyną przeszkadzać Esti stała z Pawlickim i Grzesiem Zengotą Moja kuzynka bajerowała z tym Areczkiem a Marcela to chyba jednak zaczęła się ślinić na Dudka.
Sama do Siebie zaczęłam się śmiać. Nagle podszedł do Mnie Przemo Pawlicki.
-No siemanko śliczna.Powiedział przytulając się na przywitanie.
-No hej hej.-Powiedział z uśmiechem.
-A co tak Sama stoisz w dodatku śmiejesz się sama do Siebie.?
- A no Ja czekam na Adasia. A śmieje się bo zabrałam pierwszy raz dziewczyny na mecz oprócz Mojej kuzyneczki bo My z Nią to często jesteśmy na meczach i tak widzę Esti stoi z Twoim bratem i Zengim,do Mojej kuzynki podbija jakiś młody ze szkółki a Marcela ślini się na widok Patryka trochę to śmieszne.-Odpowiedziałam ze śmiechem.
Kiedy stałam z Przemo nagle podszedł Mnie ktoś od tyłu przytulając i całują w policzek. Nie mógł być to nikt inny jak Adaś.
-Co Pawlicki podbijasz do Mai. Nawet nie próbuj Ona jest Moja.-Powiedział Adam
-Spokojnie spokojnie kolego.Maja to nie zła laska.Przecież mam dziewczynę.Muszę już uciekać.-Pożegnał się Pawlicki i uciekł.
Ja stałam jak wryta chodziły Mi pogłowie słowa "Nawet nie próbuj Ona jest Moja."
-Maja jest już godzina 22 wracamy do domu?.-Zapytała Eryka
-Hallo Maja.?-Zapytał Adam
-A tak jestem jestem.-Powiedziałam
-Chcesz odwieziemy dziewczyny do domu a potem wrócimy do Zielonej do jakiejś restauracji czy coś.Jeżeli będziesz tylko chciała,-Powiedział Adam z Uśmiechem.
-To nie jest głupi pomysł. Może zaproponujemy to Pawlickiem u Esterce. A zaraz zapytam co robi Marcel czy Ją mamy odwieść jak będziemy Erykę odwozić. Przepraszam Was na moment.
-Dobrze Ja pójdę zapytać Pawlickiego i Esterkę co robimy.-Odpowiedział żużlowiec.
Poszłam szukać Marcelę kiedy Ją zobaczyłam stała ona z Patrykiem więc podeszłam do Nich.
-Marcelka kochanie słuchać Ja z Adamem jadę odwieść Erykę do domu i potem wracamy z powrotem do Zielonej czy mamy Ciebie też odwieść czy co robimy.?-Zapytałam Marcele grzecznie.
-Marcela jak chcesz mogę Cię odwieść do domu przecież możemy też wziąć  kuzynkę Mai. A Oni spokojnie zostaną w Zielonej Sobie. Wezmę rodziców auto a oni wrócą z Rogusiem.-Zaproponował Patryk.
-Ja nie chcę robić Tobie Patryk problemu.-Powiedziałam
-Ale to jest dobry pomysł.Wy Sobie jedźcie spokojnie na miasto a My odstawimy młodą do domu.-Powiedział Marcela puszczając do Mnie oczko.
-Bardzo Wam dziękuje jesteście kochani.-Przytuliłam Marcelę i pocałowałam Ją w policzek.
-Teraz leć po Erykę. My tu czekamy.-Pożegnałam się z Nimi u pobiegłam po kuzynkę.
Eryka,Adaś,Pawlicki i Esti stali wszyscy razem.
-Eryka wracasz z Marcelą i Patrykiem do domu. On jedzie odwieść Marcelę bo nie chcą robić Adasiowi problemu i od razu Ciebie wezmą. Leć Oni czekają przed klubem na parkingu. Jak będziesz w domu zadzwoń albo napisz.-Powiedziałam do kuzynki.
Eryka pożegnała się z Nami grzecznie pocałowała Mnie w policzek i poleciała.
-No to jak robimy.?Zapytałam
-No Pawlicki i Esti jadą z Nami.-Odpowiedział Mi Adam
-Tak jedziemy ale potem Ja odwożę Erykę do domu.-Powiedział Pawlicki
-Dobrze Ja Sobie jakoś poradzę przecież.-Uśmiechnęłam się,
-No uważaj Ja Cię odwożę do domu i nie dyskutuj.-Powiedział junior Falubazu.
Ja jechałam z Adasiem Jego autem A Esterka z Pawlickim dogadaliśmy się gdzie się widzimy i ruszyliśmy w stronę wybranego miejsca.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak jest juz IV rozdział za Mną mam nadzieje że się komuś podoba.:)
Zapraszam do czytania.Piter jaki On jest słodki <3
Dobranoc wszystkim :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz