środa, 22 października 2014

I Rozdział

Poznałam się z Adasiem na różnych spotkaniach z zawodnikami chociaż nie miałam z Nim bliższych relacji. Jestem wierną fanką Falubazu zawsze starałam się być na każdym meczu. Pierwszy kontakt z żużlowcem złapałam na wakacje i jakoś od tamtego czasu jestem Nim zafascynowana o tym wie tylko Eryka. Jestem dziewczyną która czego chce zawsze stara się to osiągnąć. Mam swój cel w życiu. Uwielbiam spontany bo one są najfajniejsze. Kiedy zaczął się nowy rok szkolny przyszedł czas na kolejną klasę w LO. Wybrałam dość nie typowy zawód który wymaga dużo nauki i precyzji . Przeniosłam się do innej szkoły. Tego dnia poznałam kilka nowych koleżanek. Po kilku dniach zaczęłam nabierać nowe znajomości poznawała Esterę  z dnia na dzień coraz bardziej zaczęłyśmy się przyciągać do Siebie. Teraz jesteśmy jak papużki nierozłączki. Związku z tym ze  dojeżdżam do szkoły i wcześnie rano wstaje a późno wracam do domu i tak zawsze znajdę czas dla Eryki. Potrafimy codziennie spędzać ze Soba czas.
Pewnego dnia wpadłam na pewien pomysł. Dowiedziałam się ze w Zielonej Górze w Galerii Handlowej będą pojawiać się żużlowcy i oczywiście nie zabraknie tam Adama Strzelca postanowiłam, ze zaproponuje Eryce taki wyjazd.Że to było w sobotę i autobusy różnie kursowały postanowiłyśmy wybrać się rano autobusem a później miała odebrać nas Moja mama.
Przyszła sobota oczywiście jak na Mnię przystało pełny makijaż elegancki ubiór bo to zawsze najważniejsze u Mnie za to Eryka zbytnio się nie stroiła Ona nigdy się nie maluje.
Kiedy  się uszykowałam to udałyśmy się na dworzec i czekałyśmy na autobus który miał być za kilka minut.Wsiadły do autobusu droga minęła bardzo szybko pełna śmiechu.  Kiedy dojechałyśmy do Zielonej wysiadłyśmy na przystanku i udałyśmy się w stronę galerii. Kiedy weszłyśmy do focusa pochodziłyśmy trochę po sklepach aż w końcu udałyśmy się w stronę gdzie miał być żużlowiec. Kiedy zobaczyłam Adasia dziwnie zaczęłam się czuć powiedziałam do kuzynki :
-Eryka dziwnie się czuje.Nie wiem czemu coś jak by motylki w brzuchu. No ale przecież mnie z nim nic nie łączy przecież nie znamy się bardzo dobrze. Eryk odpowiedział jej na to.
-Gdzie jest ta Maja szalona która lubi spontany. Dawaj laska idziemy cycki do góry i kierunek Adaś.
 Zdążyłam jej odpowiedzieć: Wariatka. A tu już nagle stała koło młodego żużlowca.
Podeszłyśmy dumnie po autografy i kilka zdjęć zrobiły sobie i nagle  wypaliłam z tekstem:
-Adaś może poszedł być z nami do Mc na shaka? Eryka wywaliła oczy czekając na odpowiedz Strzelca. On nagle odpowiedział:
-Czemu nie. Muszę tu być do 15 potem zmianę mam więc nie ma problemu. Idźcie pochodzić po sklepach a o 15 widzimy się koło Mc. Zrobiłyśmy tak jak nam powiedział żużlowiec. Kiedy przyszłyśmy zrobiłyśmy zamówienie  usiadłyśmy czekając na Adama. Gdy zobaczyłam jak gada z dwoma dziewczynami od razu zaczęła Mnie zazdrość łapać. Bardzo dziwne to było uczucie bo przecież Mnie nic nie łączyło z juniorem.Kiedy On przyszedł do Nas to siedzieliśmy chwilę gadaliśmy. Poszłam z Adasiem zrobić zamówienie kolejne a Eryka siedziała i grzecznie czekała obserwując kuzynkę.
Kiedy wróciliśmy zaczęliśmy rozmawiać:
- Dziewczyny czy wy jesteście spokrewnione ? Zapytał grzecznie Adam.
- Tak jesteśmy kuzynkami ale traktujemy się jak siostry. Odpowiedziała z uśmiechem Maja.
Eryka w myślach myślała: Nie będę się odzywać nie pytana przecież wiem ze On się jej podoba niech gadają Sobie.
-Eryka dlaczego nic nie mówisz ? Zapytałam kuzynkę
- A zamyśliłam się. Uśmiechnęła się delikatnie odpowiadając.
- Maja wyślij mi zaproszenie na fejsie. Będziemy mieli ze Soba wtedy kontakt. Powiedział Adam puszczając oczko do Mai.
Z bananem na twarzy odpowiedziałam ze już dawno to zrobiła ale On jej jeszcze nie zaakceptował. Chłopak wyciągnął telefon z kieszeni wbił  na fejsa i zaakceptował Mnie.
- Przepraszam dziewczyny. Miło mi było no ale niestety muszę już uciekać mam jeszcze kilka spraw w klubie. Miło bardzo mi było. Odezwij się jeszcze powiedział do Mnie i odszedł grzecznie się żegnając.
Zaczęłam się cieszyć jak małe dziecko. Z bananem na twarzy zadzwoniłam do mamy i powiedziałam ze może już przyjechać po Nas.W miedzy czasie napisałam wiadomość do Adama na fejsie bo był dostępny
'' A co to już w domku ?. Dziękuje za miłe spotkanie było bardzo miło :) ". I od razu dostałam odpowiedz.
" Tak jestem już w domu :) Nmzc przyjemność po mojej stronie"
Byłam bardzo szczęśliwa jak nigdy. Moja kuzynka ze mogła powstrzymać śmiechu i w końcu powiedziała :
- Kurde Maja nie wiedziałam ze tak szalejesz za Nim. Przecież to od razu wszystko widać! i zaczęła się śmiać.
- Co niby widać? Odburknęła jej Maja.
Kiedy wróciłyśmy do domu Eryka postanowiła ze zostanie na noc u kuzynki.
Gdy zjadłyśmy kolacje i położyłyśmy się do łóżka Eryka od razu usnęła ale ona zawsze tak ma więc się przyzwyczaiłam do tego.
Napisałam do Estery smsa "Hej  Kochanie co tam słychać właśnie wróciłam do domu. Tyle mam ci do opowiedzenie.Całuje dobrej nocy. Zobaczymy się jutro :* " W błyskawicznym tempie dostała odpowiedź " U mnie wszystko okej. Z niecierpliwością czekam na jutro. Buziaki :* "
Leżałam nie mogłam usnąć wierciłam się na łóżku. Wzięłam telefon i włączyłam facebooka zobaczyłam ze Adam jest dostępny po dłuższej chwili wahania napisałam wiadomość " A czemu to się jeszcze nie śpi.? " Leżąc chwile dostałam odpowiedz " Tak jakoś nie mogę spać :). A ty czemu nie spisz mała ? "
 Z uśmiechem na twarzy odpisałam mu " Ooo nie proszę nie taka mała :P Tak się składa ze nie mogę usnąć" Nasza rozmowa trwała kilka dobrych minut aż  żużlowiec napisał " Mała uciekam spać. Padam ze zmęczenia. Odezwę się jutro. Spij dobrze :* Dobranoc." Z bananem na twarzy czując motylki w brzuchu odpisałam ze szczęścia " Dziękuję Ci bardzo również życzę dobrej nocy. Dobranoc :*" Przez chwile leżałam szczęśliwa myśląc niby małe "Dobranoc" a takie duże ma znaczenie po chwili od razu usnęłam ze szczęścia.
Kiedy rano się obudziłam popatrzałam na poduszkę a Eryki nie było odwróciła głowę patrząc na zegarek a tu była już godzina 13 prawie. Szybko wstając z łóżka uszykowałam ciuchy,poszłam zjadła śniadanie w kuchni zobaczyła Erykę która powiedziała do Mnie:
- No w końcu wstał śpioch. Z uśmiechem na twarzy. Od razu jej odpowiedziałam
-Żartujesz sobie ? Czemu nie nie obudziłaś. ? Przecież dzisiaj jadę do Esterki.
-Kochana nie znam twojego całego grafiku.Śmieją się odpowiedziała.
Odeszłam od stołu poszłam do łazienki wykonałam poranną toaletę uszykowałam się i poszłam na autobus. Weszłam do autobusu zajęłam miejsce wsadziłam słuchawki do uszu i usiadłam wygodnie.
W trakcie drogi napisałam sms do Estery: " Moja kochana jestem już w drodze do Ciebie za jakieś 15 minut powinnam być na miejscu" Kiedy dojechałam stała już Moja kochana za którą bardzo się stęskniłam.
Od razu podbiegłam do Niej mocna ją przytuliłam i powiedziałam:
- No hej Moja piękna . Całując Ja w policzek.
- Witam Cię Moja jeszcze piękniejsza. Śmiejąc się. Udałyśmy się w kierunku jej domu. Weszłam rozgościłam się i usiadłam w salonie włączając telewizor a Esterka poszła zrobić herbatę.


--------------------------------------------------------------------------------------------------------
 Jeszcze dzisiaj postaram się dodać kolejny rozdział bo ma trochę weny. Bardzo dziękuje mojej kochanej Esterce ze mnie namówiła na pisanie :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz