Kiedy weszłam do domu zobaczyła w kuchni już siedzącą Erykę. Jako że jeszcze muszę rok mieszkać z rodzicami bo kiedy skończę 18 lat postanowiłam ze wynajmę Sobie jakieś mieszkanie nie daleko szkoły bo tymi ciągłymi dojazdami jestem zmęczona. Przecież rodzice się na to zgodzili więc bez problemu pozostało Mi tylko czekać do stycznia.Była już godzina 22 leżałam w łóżku wzięłam telefon i napisałam smsa "Dziękuje Ci że przywiozłeś Mnie do domu.Było bardzo miło.Dobranoc dobrej nocy :*." Momentalnie dostałam odpowiedz " Przyjemność po Mojej stronie.Spij dobrze"
Odczytałam smsa i w mig usnęłam.
Sezon żużlowy trwa jeszcze zaczęła się faza Play-off a że Zielona Góra jest w nich więc postanowiłyśmy jechać z dziewczynami na mecz wspólnie z Eryką i Esti.
Do Naszej klasy doszła nowa koleżanka Marcelina Strzelec. Bardzo byłam zaskoczona Jej nazwiskiem kiedy z dziewczyną zawiązałyśmy bliższy kontakt bo wydawała się bardzo fajną osobą to zapytałam Ją:
- Czy Jesteś może spokrewniona z Adamem Strzelcem?.- Ona ze zdziwieniem popatrzyła na Mnie i odpowiedziała śmiejąc się:
- Nawet nie znam kolesia. Może powiedz Mi coś więcej o Nim.
-Maja jest w Nim zakochana po uszy.!-Krzyknęła ze śmiechem Esti.
-Wcale nie prawda. To jest tylko znajomy. Adam jest żużlowcem jeździ w Falubazie Zielona Góra.-Odpowiedziałam grzecznie z uśmiechem.
-Przepraszam ale nie interesuję się żużlem.A może to mój zaginiony brat.-Powiedziała Marcela i zaczęła się śmiać.
I tak właśnie nawiązał się kontakt z Marceliną od kilku dni we trójkę tworzymy w klasie zgraną paczkę. Jak to mamy zwyczaju śmiejemy się byle z czego.Jesteśmy bardzo energiczne i oczywiście mamy w Sobie to coś.Marcelina z Esti nie były jeszcze nigdy na żużlu ale postanowiłyśmy że się wybierzemy ale jeszcze z Nami pojedzie Eryka. Od jutra jest sprzedaż biletów dzisiaj umówiłyśmy się ze jutro po szkole idziemy je kupić. Esti powiedziała Mi ze od wczoraj ma kontakt z Pawlickim i piszą codziennie ze Sobą. W głębi duszy myślałam ze z Mojej kumpeli niezłe ziółko niby taka cicha i nie winna a tu proszę.
-Maja a z kim jeżdżą w niedziele ten mecz.-Zapytała Esti.
-No jak to z kim. No przecież z Lesznem.!-Odpowiedziałam Jej.
-Czyli mam rozumieć ze Piter będzie?.-Dodała przyjaciółka.
-Tak tak kochana. Wiem że On Ci się podoba. Możesz mu później napisać ze będziesz w niedziele na meczu.
-Pewnie ze mu napisze!.
Kiedy dziewczyny siedziały na pksie czekały na swój autobus wtedy Maja dostała smsa od kogo innego jak nie od Adama. " Hej młoda. Co tam słychać ?. Czemu się nie odzywasz.? :)"
od razu postanowiłam mu odpisać. " Cześć Adaś u Mnie wszystko okej bez większych zmian :). Brak czasu szkoła go zabiera. ;/" po kilku minutach dostałam odpowiedz " Ktoś musi a co byś powiedziała na wypad na jakąś pizze lub coś w tym stylu".-Zapytał żużlowiec.
-Nie zgadniecie kto chce się ze Mną spotkać na pizze.- Powiedziałam do dziewczyn
-Nie muszę zgadywać.Jego imię jest wypisane na twojej twarzy.No przecież umów się z Nim na co czekasz.-Opowiedziały chórem śmiejąc się.Po dłuższej chwili odpisałam"Z chęcią :) Daj mi znać kiedy się widzimy." Żużlowcowi chyba bardzo zależało na spotkaniu bo szybko odpisywał " Co powiesz na dzisiaj mogę wpaść po Ciebie i pojedziemy gdzieś do Zielonej a potem Cię odwiozę o 18 jestem u Ciebie do zobaczenia". Wróciłam do domu około 16 wypiłam ciepłą herbatę i zaczęłam się szykować spięłam włosy ubrałam luźne ubranie przed 18 zobaczyłam samochód Adasia pod Moim domem pożegnałam się z rodzicami i młodszym rodzeństwem i wyszłam z domu. Kiedy weszłam do auta przywitałam się z młodym żużlowcem:
-No siemanko kolego-Całując go w policzek. Oczywiście z wzajemnością.
Kiedy jechaliśmy do Zielonej podczas drogi Adam zapytał:
-Mam dla Ciebie propozycję wiem ze Piter kręci do Twojej kumpeli i Ona bardzo Mu się podoba i w niedziele kiedy wracaliśmy od Was wpadliśmy na pomysł żeby zaprosić Was w niedzielę na mecz.
-No wiesz właśnie chcieliśmy jechać z dziewczynami bo jeszcze ma jechać z Nami Moja kuzynka i Nasza nowa koleżanka.-Odpowiedziałam grzecznie z delikatnym uśmiechem.
-Okej słońce to w niedzielę się widzimy przed wejściem do parku maszyn.-Powiedział Adaś patrzyłam na Niego ze zdziwieniem i odpowiedziałam:
-My chcemy kupić bilety na sektor K.
- Ale wejściówki macie załatwione Vip więc się o nic nie martw. Czyli będzie Was 4 męcz zaczyna się o 18 czyli widzimy się o 16.30 ewentualnie możecie być szybciej wtedy zadzwonisz ze Jesteście już.- Powiedział z uśmiechem i pocałował mnie w policzek
-Bardzo Cię dziękuję za tak miły prezent a dziewczynom zrobię niespodziankę.- Powiedziałam grzecznie
Kiedy dojechaliśmy na miejsce wysiedliśmy z auta i udaliśmy się w stronę pizzerii.Ludzie na patrzeli na Mnie jak bym im coś zrobiła trochę chciało Mi się śmiać z tego powodu. Kiedy zamówiliśmy pizze w oczekiwaniu na nią rozmawialiśmy.
-Od kiedy interesujesz się żużlem?.-Zapytał
-Już dobre kilka lat. Tata zaraził mnie pasją do tego sportu i od tamtej pory cała Moja rodzin się tym interesuje ale Ja najbardziej.-Odpowiedziałam na Jego pytanie z uśmiechem.
-Jesteś sama czy masz może rodzeństwo?
-Mam młodsze rodzeństwo. Ja Jestem najstarsza. Moja siostra nazywa się Laura i ma 8 lat a brat nazywa się Jasiek i ma 9 lat.-Zaczęłam opowiadać a On słuchał.
-Ja też mam brata ale starszego jestem najmłodszy.- Zaczął się śmiać.
Akurat kelnerka przyniosła nam dwie pizze do tego zamówiliśmy cole. Po zjedzeniu wszystkiego Adaś udał się żeby zapłacić ale Ja się nie zgodziłam i powiedziałam ze płacimy po połowie ale On nawet nie chciał słuchać i postawił na Swoim. Po drodze jeszcze zajechaliśmy do Mc i zamówiliśmy shake. Adaś odwiózł Mnie do domu było około 21 jak byłam na miejscu pożegnałam się z żużlowcem i udałam się do domu.Uszykowałam się do snu wzięłam szybki prysznic i się położyłam kiedy usypiałam zadzwonił telefon a tam wiadomość "Było cudownie. Dziękuje za mile spędzony wieczór.Przesyłam buziaki i życzę dobrej nocy."-napisał do mnie Adam nawet nie miałam siły odpisać bo od razu usnęłam. Rano wstałam wcześnie uszykowałam do szkoły i udałam się na pks. Kiedy dojechałam na miejsce tam już czekały dziewczyny i od razu zaczęły wypytywać o wszystkie szczegóły opowiedziałam Im wszystko ale nic nie wspomniałam o niedzieli powiedziałam tylko słodko kłamiąc:
-Dziewczyny bilety są już załatwione o nic się nie martwcie jeszcze tylko muszę przekazać szczegóły Eryce w niedzielę wyjeżdżamy o 16 przygotujecie się dobrze jutro Wam pożyczę Moje koszulki a w niedziele szaliki też Wam dam.-Powiedziałam.
-No nie ma problemu kochana!.-Powiedziała Esti.
- Jak tam Ty z Adamem?. Czy coś planujesz z Nim.?-Zapytała Marcela
-Przestań przecież to tylko kolega. To nic nie znaczy że się spotykamy. Chce mieć takiego przyjaciela jak On i tyle w tym temacie chociaż nie ukrywam ze niby coś do Niego czuje ale Sama nie wiem co to za uczucie.-Powiedziałam z powagą.
-Dobra dziewczyny dość gadania. Dzisiaj jest dużo nauki pora zabrać się za naukę.
I tak oto zleciał szybko cały tydzień nadeszła niedziel.
Rano obudził mnie sms oczywiście od Adasia " I jak tam gotowa na mecz? :)" otworzyłam oczy odpisałam na wiadomość " Dziękuję za miłą pobudkę.:P Zawsze jestem gotowa" i poszłam dalej spać.Tego dnia Eryka i Marcela spały u Mnie. Ja wstałam wcześniej zrobiłam poranną toaletę i poszłam szykować śniadanie dla dziewczyn. Po jakiś 30 minutach weszły do kuchni a śniadanie stało na stole ja z Marcela piłam kawę a Eryka herbatę zjadłyśmy śniadanie a potem wspólnie razem posprzątałyśmy i poszłyśmy się szykować. Ubrane wszystkie w barwy klubowe wsiadłyśmy do auta Mojego wujka który Nas zawoził pojechałyśmy po Esti. Kiedy zostało nam jakieś 10km do stadionu napisałam Eska do Adasia" Za niecałe 10 minut będziemy. Wyjdź pod stadion.".
-Majka a Ty masz bilety?-Zapytała Eryka
-Powiedzieć prawdę czy kłamać?.- Zapytałam i wybuchłam śmiechem.
-No mów a nie!.- Powiedziała wystraszona Esti a Marcela tylko się na Nas dziwnie patrzyła.
-No powiem Wam tak ze przed stadionem będzie niespodzianka a biletów nie mam. Nie bójcie sie wszystko jest załatwione.
Wujek wysadził Nas pod samym stadionem tam już czekał Adaś podeszłam i przywitałam się z Nim przedstawiając mu Marcele.
-No właśnie dziewczyny niespodzianka jest taka ze Adaś i Piter załatwili Nam wejściówkę Vip.-Powiedziałam z wyrysowanym szczęściem na twarzy.
----------------------------------------------------------------------------------------------------------
No to na dzisiaj tyle :).A na dobranoc łapcie fotkę.Dobrej nocy wszystkim.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz