Kiedy Estera przyniosła herbatę i ciastka usiadła koło mnie. Akurat w telewizji zaczęła grać nasza ulubiona piosenka od razu przyjaciółka dała na telewizji na cały głos a ja zaczęłam szczerzyć ząbki jak głupia. Kiedy piosnka się skończyła ściszyłyśmy trochę telewizor i Moja kochana wyskoczyła do mnie z tekstem:
- No i jak było no opowiadaj.! Wiem ze się Nim jarasz. No przyznaj że się zabujałaś.! Powiedziała do Mnie śmiejąc się.Oczywiście byłam w szoku no ale postanowiłam odpowiedzieć:
- No kurde. Nie wiem co jest ale przyznam ze podoba mi się o no ale przecież to nic nie znaczy. Chwila rozmowy przecież nie świadczy o tym że od razu się zakochamy w Sobie. Tylko Ja jestem taka głupia. Miłość od pierwszego wejrzenia.! Odpowiedziałam zawiedziona.
- Przecież pisałaś z Nim wczoraj. Mówił Ci ze będziecie w kontakcie.-Odpowiedziała grzecznie Estera.
-Rozumiem Cie kochana. My się przecież prawie nie znamy tylko kilka razy zamieniliśmy kilka słów to tyle. A w sobotę wydarzyło się coś więcej.A może On ma dziewczynę ?.
-Maja kochanie .Moja Ty szalona Maja tak mówi zawiedziona ? Dziewczyno pora szaleć. Umów się z Nim zaproponuj Mu pierwsza coś. Pokaz co oznacza Maja ! Do dzieła.!-Odpowiedziała Estera motywując Mnie.
Siedziałam chwile myśląc kiedy przyjaciółka poszła umyć naczynia. Nagle usłyszałam jak krzyczy z kuchni Esti bo tak czasem na Nią mówię. :
- Mam pomysł. Jestem genialna.Od razu pobiegłam do kuchni zapytałam:
- Co się stało ?! Co się tak drzesz ?.
- Bo wiesz Ty dzisiaj u Mnie spisz. Rodziców nie ma bo pojechali do ciotki na weekend. I wiesz.! Zaczęła się szczerzyć do Mnie.
-No właśnie nie bardzo wiem do czego zmierzasz. Popatrzałam na Nią jak na głupią.
-Dopiero jest godzina 18 przecież możemy wyskoczyć na imprezę. Zadzwonię do Damiana zapytam czy Nas zawiezie.! No tak Damian to kuzyn Estery jest starszy od Nas o 3 lata. Zawsze możemy na Niego liczyć wszędzie Nas zawiezie przywiezie.
-Esti kurcze no ale przecież Ja nawet nie wzięłam ciuchów które mogę ubrać na dyskotekę. Popatrzyłam na nią smutnym wzrokiem.
- Księżniczko przypominam ci po raz setny. Mamy taki sam rozmiar buta a Moje ciuchy pasują na Ciebie więc Ja tu nie widzę żadnego problemu.Na bóstwo się zrobić to My dużo nie potrzebujemy. Odpowiedziała ciesząc Swoja piękna japę.
-Jesteś genialna. No to pora się szykować.! Uśmiechnęłam się.
-Dzwoniłam do Damiana nie ma problemu zawiezie Nas i przyjedzie po Nas. O 21 będzie czekał przed domem. Nie zapomnij napisać do Eryki ze lecimy dzisiaj do klubu.
-Tak tak wiem.-Odpowiedziałam i zaczęłam się szykować.
Nadeszła już godzina 21. Zeszłyśmy na dół. Ja byłam ubrana w czerwoną mini sukienkę z dużym dekoltem do tego złote szpilki, złota kopertówka oraz złote dodatki a z Moich długich blond włosów zrobiłam piękne loki. Esti natomiast ubrała turkusowo-czarną sukienkę do tego dobrała czarne szpilki,czarną kopertówkę i czarne dodatki a swoje włosy upięła.
Gdy weszłyśmy do samochodu Damian zapytał gdzie jedziemy tym razem.
- Do x-Demona odpowiedziała Esti z uśmiechem. W trakcie drogi napisałam eska do Mojej małej kuzyneczki " Hej słońce dzisiaj jadę z Esterką na balety więc jutro powinna wrócić wieczorem dopiero. Wrócę do domu to się odezwę. Spij dobrze buziaki".Gdy dojechałyśmy na miejsce weszłyśmy do klubu bez problemu bo Estery wujek pracuje na bramce. Udałyśmy się do szatni zostawiłyśmy płaszcze i udaliśmy się po drinki. Estera od razu wyrwała na parkiet ciągnąc Mnie za Sobą. Zaczęłyśmy tańczyć nie patrząc na nic po chwili zmęczenia postanowiliśmy wypić kolejnego drinka.Kiedy stałyśmy przy barze nagle poczułam ze ktoś mnie łapie od tyłu już z zamiarem złości odwracałam się do tyłu ze złością a tu nagle moim oczom ukazał się Adam Strzelec krzyczący Mi do ucha:
-Pięknie wyglądasz dzisiaj słonce. Patrzałam na Niego ze zdziwieniem odpowiadając po chwili:
-Nie wiedziałam ze My już jesteśmy na słonce?. Odpowiedziałam śmiejąc się głupio.
- Co Ty tu robisz.?- Zapytał grzecznie Adam
-To samo co Ty. A tak poważnie to jestem tu z Moją przyjaciółką. Poznajcie się to jest Estera możesz mówić na Nią Esti jak wolisz a to jest Adam.
-Miło Mi. Odpowiedział żużlowiec z uśmiechem.
Tak Sobie myślałam czy Esti czasem się nie zmówiła z Adamem dziwny zbieg okoliczności. Po chwili młody żużlowiec przedstawił Nam swoich kolegów. : Patryka Dudka zawodnik Falubazu Zielona Góra jeżdżą w jednym klubie oraz braci Pawlickich Przemka i Piotrka którzy jeżdżą w Lesznie i tam mieszkają.
- Miło Nam Was poznać.- Odpowiedziałyśmy równo z uśmiechem. Chłopaki postawili Nam po kolejce i potem ruszyliśmy tańczyć tak zabawa trwała do rana.O godzinie 3 postanowiłyśmy się zbierać do domu. Wzięłam Adasia na bok i powiedziałam ze musimy już się niestety zbierać bo musimy jeszcze dojechać do domu bo mamy kawałek drogi. Adam się uparł ze Piter odwiezie Nas do domu i postawił na Swoim. Grzecznie się pożegnaliśmy z chłopakami i wraz z Piotrkiem wróciłyśmy do domu. Kiedy dojechaliśmy na miejsce:
- Piter chciałam Ci bardzo podziękować ze Nas odwiozłeś. Odpowiedziałam grzecznie dając mu buziaka w policzek i kierując się w stronę domu. Esti jeszcze chwile została z Pawlickim.Ja natomiast weszłam do domu wzięłam szybki prysznic i położyłam się na łóżku nawet nie wiem o której Esti przyszła bo od razu usnęłam. Kiedy rano się obudziłam zobaczyłam ze Moja przyjaciółka śpi jeszcze więc nie chciałam Jej budzić ubrałam szlafrok i udałam się na dół do kuchni zrobić jakieś śniadanie. Po jakiś 40 minutach śpiąca królewna wstała i zeszła na dół.
- O hej perełko a co to śniadanie gotowe ale Ty jesteś kochana. Powiedziała i podeszła dając Mi buziaka w policzek.
- Tak księżniczko zrobiłam śniadanko i kawę masz na stole. Zjemy i zaraz zrobi się jakiś obiad. Odpowiedziałam uśmiechając się delikatnie.Kiedy siedziałyśmy przy stole tak Sobie myślałam o której wczoraj moja przyjaciółka wróciła i co się wydarzyło między Nią a Pawlickim. Nagle Esti dostała esa a robiła coś w kuchni kazała Mi odczytać a tam treść " Dziękuje Ci kochana za wczoraj z Nikim jeszcze tak dobrze Mi się nie rozmawiało. Może możemy się dzisiaj spotkać ?." Przeczytałam esa a mnie zamurowało Esti tylko się zarumieniła. Nie mogłam wytrzymać i się w końcu zapytałam.:
- Długo siedziałaś z Pawlickim ? Czy coś się wydarzyło. Dawaj powiedz to wyduś to z Siebie.
Esti trochę zawstydzona powiedziała:
-My wczoraj trochę rozmawialiśmy ze Sobą nie znam dobrze Go ale to jest takie ciacho ze bym go schrupała. Zaczęła się śmiać.
-No kochana gratuluję. Odpowiedziałam śmiejąc się.
Estera odpisała na smsa Piterowi " Miło Mi bardzo to słyszeć. Jak chcesz możesz dzisiaj wpaść do Nas Maja jest u mnie do wieczora. Zapraszam adres znasz :) " Odpisała mu. Kiedy Maja zaczęła robić obiad stała w kuchni w fartuszku słuchając radia nagle zadzwonił ktoś do drzwi. Ja poszłam otworzyć w drzwiach ujrzałam Pitera który pocałował mnie w policzek mówić:
-No hej Jestem zabrałem Adasia ze Soba nie gniewasz się.? - zapytał.
- Nie no co Ty. Wchodźcie zapraszam- Odpowiedziałam.
Kiedy chłopaki weszli dalej do domu zobaczyli stojącą w kuchni i robiącą obiad Maję i zaczęli się śmiać.Adam podszedł do Mai powiedział jej go ucha:
-Pięknie tak z rana wyglądasz. - Następnie całując Ja w policzek.
Maja oczywiście wystraszyła się bo nie spodziewała się ze zobaczy Adama z rana.Dziewczyny grzecznie zaprosiły chłopaków na obiad.Kiedy wszystko zostało przygotowane wszyscy razem usiedli do stołu i zaczęli jeść obiad. Po wspólnym obiedzie chłopaki stwierdzili ze muszą juz uciekać zresztą nie tylko Oni bo Maja też.
- Maja Ja Cię odwiozę do domu. Estera zostanie sama z Piterem pogadają Sobie.-Powiedział Adam
-Jeżeli to nie problem to czemu nie.- Odpowiedziałam
Po spakowaniu rzeczy zeszłam na dół.
-Esterko słonce Adaś zaproponował ze odwiezie Mnie do domu Ty tu poczekasz z Piterem na Niego.-Powiedziałam do przyjaciółki
-Pewnie jedźcie. Kochan tylko pamiętaj uważaj tam w drodze nie planuje zostać ciocią jeszcze.- Odpowiedziała ze śmiechem Esti.
Pożegnałam się z przyjaciółką i Pawlickim i wsiadłam do auta z Adamem. Jeszcze nim odjechaliśmy napisałam esa do Eryki " Kochano kuzynko Twoja cudowna kuzynka wraca właśnie do domu a odwozi Ją sam Adam Strzelec! :P w domu będę do 30 minut całuje".
W czasie drogi żużlowiec zadał mi kilka pytań.:
-Taka fajna dziewczyna jak ty nie ma nikogo?
-Tak Sama jestem jeszcze nie trafiłam na księcia z bajki. Odpowiedziałam uśmiechając się.
-Czy możemy się jeszcze kiedyś spotkać dobrze mi się z Tobą gada. Daj zapisze Ci mój numer telefonu.- Powiedział Strzelec.
-Pewnie czemu nie.Dziękuje za numer.-Powiedziałam całując go w policzek wychodząc z auta.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Tak o to kolejny rozdział udało mi się napisać. Może coś będzie z tego :)
Jestem zafascynowania pisaniem. Jeżeli czytasz to i ci się podoba zostaw jakiś ślad po Sobie.
Taki Adaś dobre foto. Miłego Dnia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz