poniedziałek, 8 grudnia 2014

XXIV Rozdział

Przebudziłam się Esti spała zostało Nam jeszcze godzinę drogi. Wzięłam telefon do ręki i zobaczyłam ze Adam dzwonił i pisał kilka wiadomości miałam też jedną wiadomość od Dudka " Dziewczyny gdzie Wy jesteście chłopaki się denerwują.Dajcie znać co z Wami.". Piotrek zapewne też do Esti pisał i dzwoniła. Postanowiłam że odpiszę Patrykowi " Nie mają już o kogo. Nic Nam nie jest.Bawcie się dobrze." Nie mogłam spać siedziałam i myślałam o tych wszystkich wydarzeniach.
Tymczasem u chłopaków.
Adam siedział w pokoju z Piotrkiem i myśleli o tym całym zajściu.Patryka Kacper i Przemo poszli do góry się położyć. Kacper dużo nie wypił więc postanowili że rano wracają szukać dziewczyn.
Po chwili zadzwonił Patryka telefon który zostawił na dole. Piotrek chwycił szybko telefon i powiedział.
-Maja napisała. Patryk pisał do Niej.
-Co Ona napisała.?No mów.!-Powiedział Adam.
-Nie mają już o kogo. Nic Nam nie jest.Bawcie się dobrze.-Przeczytał Piotrek.
-Pewnie wracają do domu. Maja pewnie zabierze Esti do siebie.-Powiedział Adam.
-Słuchaj chodz się położymy na trochę a rano pojedziemy do Nich.Wszystko się wyjaśni.-Powiedział Piotrek.
Chłopaki poszli do swoich pokoi i udali się do spania. Nie mogli usnąć przez jakiś czas.Bardzo żałowali tego co zrobili.
Tymczasem u Nas
Siedziałam myślałam o wszystkim. Przecież Oni Nas nie zdradzili. Ale jednak zabrali do klubu a uwagę skupili na innych dziewczynach. W sumie to mogłyśmy z Nimi porozmawiać. Sama już nie wiem co mam myśleć.
-Maja jak droga.?-Zapytała zaspanym głosem. Esti.
-Spokojnie. Jeszcze z jakieś pół godziny i będziemy.Patryk do Mnie pisał.-Odpowiedziałam.
-Pewnie się martwią o Nas. Trochę głupio zrobiłyśmy.
-Napisałam Mu że nic Nam nie jest. Zresztą sama przeczytaj.-Powiedziałam po czym podałam telefon Mojej Przyjaciółce.
-Wiesz Piotrek z Adaśkiem nie zrobili nic tak bardzo złego.
-Tak właśnie siedzę i myślę o tym cały czas. Zresztą czas pokaże.
Siedzieliśmy rozmawialiśmy droga minęła bardzo szybko po chwili znalazłyśmy się w Nowej Soli. Wzięłyśmy walizki i wysiadłyśmy z pociągu. Udałyśmy się w stronę taxi która stała na parkingu. Po jakiś kilkunastu minutach byłyśmy u Mnie w domu.
-Esti zapłać Panu a Ja idę drzwi otworzyć.-Powiedziałam i wzięłam walizki kierując się w stronę drzwi.
Po chwili byłam już u Mnie w domu. Kiedy weszłam do środka dom już był prawie skończony. Po chwili dołączyła do Mnie Moja najwspanialsza przyjaciółka.
-Kurdę ale tu się pięknie robi. Jeszcze trochę i się wprowadzisz.-Powiedziała Esti.
-Chodź się położymy.-Powiedziałam.
Walizki zostawiliśmy na dole Esti kierowała się w stronę schodów a Ja poszłam zamknąć drzwi na klucz.Do rodziców zadzwonię później żeby tata przyjechał po Nas. Nie będę ich martwić. W domu porozmawiam z Nimi. Nie miałyśmy siły na nic przebrałyśmy się szybko w piżamy.
Razem z Esti położyłyśmy się u Mnie w sypialni.
-Dlaczego faceci tacy są.?-Spytałam.
-Nie ma ideałów. Damy radę.Wstaniemy to pomyślimy.-Powiedziała Esti.
Po chwili usnęłyśmy. Nagle obudziła Nas dźwięk dzwonka do drzwi. Spojrzałam  na zegarek a tam była godzina 13.00.
-Chodź zejdziemy. Pewnie to chłopaki.-Powiedziała Esti.
Zeszłyśmy na dół przez judasza zobaczyliśmy że to chłopaki.
-I co robimy teraz.? Wpuszczamy Ich czy co.?-Spytałam.
-Zobacz nie dają za wygraną wiedzą że tu jesteśmy.-Powiedziała Esti.
-To otwieram zaryzykujemy.-Odpowiedziałam.
Otworzyłam drzwi a w nich stali Adam i Piotrek.
-Oszalałyście.?-Spytał Piotrek.
-Aha my oszalałyśmy. Wy chyba śmieszni jesteście.-Odpowiedziała Esti.
-Chodźcie lepiej do środka. Zimno jest nie będziemy stali w drzwiach.-Powiedziałam.
Kacper,Przemo z Patrykiem zostali w aucie a My weszliśmy do salonu. Usiadłyśmy z Esti a chłopaki stanęli obok.
-Chodź na górę pogadamy.-Powiedziałam do Mojego chłopaka. Po czym zostawiliśmy Esti z Piterem i poszliśmy do sypialni.
Po chwili byliśmy już na górze usiadłam na łóżku a obok Mnie Adam.
-No słucham co masz Mi do powiedzenia.
-Skarbie nie tak miało być.Dobrze wiesz. Dużo wypiliśmy. Przepraszam.
-Tłumaczenie alkohol.
-Proszę Cię. Dobrze wiesz. Przecież nic złego nie zrobiłem. Tylko tańczyłem.
-Nie chodzi Mi nawet już o to. Nawet nie wiedziałeś kiedy wyszłam. Szybko sobie przypomniałeś. Jak byłam już w drodze do domu.
-Taki głupi byłem. Bardzo zależy Mi na Tobie dobrze o tym wiesz. Przepraszam przepraszam.-Powiedział po czym pocałował Mnie.
-Pomyśle.-Powiedziałam z delikatnym uśmiechem.
Po chwili Mój chłopak położył Mnie na łóżko i zaczął gilgotać.
A u Esti i Piotrka.
-Ile strachu Mi napędziłaś.
-A to bardzo ciekawe. W klubie chyba nie myślałeś o tym.
-Kochanie popełniłem błąd razem z Adamem. Ale nic złego nie zrobiliśmy.
-Tak tylko szybko sobie przypomniałeś o Mnie.
-Już się nie gniewaj.
-Twoja ostatnia szansa.-Powiedziała Esti i mocno przytuliła się do Piotrka.
Po chwili zeszłam z dół z Adamem. Usiadłam koło Piotrka i Esti.
-Gdzie macie resztę.?-Spytałam.
-Siedzą w samochodzie.-Powiedział Piotrek i zaśmiał się.
-To Ja idę po nich. A Wy zróbcie coś do picia.-Powiedziałam i wyszłam.
Po chwili znalazłam się pod autem chłopaków.Wczoraj nieźle się bawili. Dzisiaj ledwo żyją. Przemo spał z tyłu na kanapie. Roguś ledwo żył a Dudek był w miarę kumaty. Zapukałam w szybkę. Patryk otworzył drzwi.
-No Patryczku. W miarę normalny jesteś.-Powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
-Dobrze jest. Chociaż wczoraj mogło być inaczej.-Odpowiedział Patryk.
Zboku siedział Rogowski i się śmiał. Nie wiem czy do Nas czy sam do siebie.Chyba go nieźle trzyma jeszcze po wczoraj.
-Dobra zbieraj Kacpra a Ja idę obudzić Przemka.
Poszłam do tyłu otworzyłam drzwi. Klepnęłam lekko Pawlickiego w ramię a on zerwał się jak oparzony. Trochę Mnie to bawiło. Wczoraj poszaleli a dzisiaj kara musi być.
-Wstawaj i chodź do domu.-Powiedziałam.
Po chwili wszyscy byliśmy w domu. Znaleźliśmy się w salonie.
Kilka dni później.
Tydzień minął szybko dzisiaj Esti idzie na bal podsumowujący sezon 2014. Dzisiaj nie była w szkole bo pojechała do Leszna. Jutro Ja idę na zakończenie sezonu z Adasiem. Postanowiłam że ubiorę tą sukienkę co dostałam od Niego kiedy jeszcze nie byliśmy razem.Dzisiaj wieczór spędzam z rodzicami w domu. Mój chłopak dzisiaj spotyka się z chłopakami z klubu a Ja nie chciałam im przeszkadzać.W poniedziałek wprowadzam się już do Mojego domku. Jutro ostatnie poprawki i wszystko idealnie.Wszystko już jest skończone zostało jeszcze dokupić kilka drobnostek. Moja przyjaciółka na bal szła ze swoim chłopakiem na godzinę 19.00. Cały dzień spędziłam z rodzicami. Około 20 poszłam wziąć kąpiel a później iść spać.Jutro długi dzień czeka Mnie. Po godzinie leżałam już w łóżku. Napisałam wiadomość do Mojego ukochanego " Widzimy się jutro.Nie balujcie dzisiaj za długo.Kocham Cię." Odłożyłam telefon na bok i poszłam spać.



-------------------------------------------------------------------------------------
Jest rozdział kolejny :)
Dziękuję za wejścia:)






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz