środa, 3 czerwca 2015

XXVI Rozdział

Kiedy położyliśmy się do łóżka zaczęliśmy rozmawiać o dzisiaj. Mój chłopak otworzył wino a ja jadłam winogrono.
-Kochanie i jak Ci się podobało.?-Spytał.
-Cudownie było.Ale Dudka to uduszę normalnie przy najbliższej okazji.-Powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
-Warto było się tak denerwować.?
-No już nie przesadzaj.-Odpowiedziałam.
Położyłam się na łóżku obok mojego chłopaka i usnęłam.
***Następnego Dnia***
Rano obudził mnie hałas dobiegający z dołu kiedy otworzyłam oczy zobaczyłam ze Adama nie ma obok mnie. Szybko przetarłam oczy i zleciałam po schodach na dół. Zobaczyłam mojego chłopaka który stał w kuchni i gotował coś a przez przypadek zbił talerz.
-Kochanie nie spisz już.?-Zapytał.
-Myślałam ze coś się stało. Mój chłopak z rana ćwiczenia mi robi.-Odpowiedziałam z uśmiechem.
-Nie chciałem cię obudzić. Siadaj do stołu zaraz śniadanie.
-Mmmm jak tu pysznie pachnie.-Odpowiedziałam.
Usiadłam do stołu zjedliśmy śniadanie. Chwilę później poszłam się ubrać,umyć i w miarę ogarnąć. Kiedy zeszłam na dół Adaś leżał na kanapie.
-Misiek muszę wracać do domu. Dzisiaj Esti wpadnie. Ostatnio źle się czuła.
-A co się stało.?-Zapytał.
-Nie mam pojęcia. Martwię się.
-To ja się zbiorę i zaraz cię odwiozę.
Adaś poleciał na górę a ja usiadłam na kanapie w salonie.
***Kilka godzin później***
Jestem u siebie w domu. Jeszcze do końca się nie wprowadziłam. Jakoś czasu nie był żeby wprowadzić się do końca. Zaraz przyjedzie moja przyjaciółka. Tak się stęskniłam za nią.
Kiedy szłam do kuchni nagle rozległ się dzwonek do drzwi. Pobiegłam szybko otworzyć drzwi. A w nich stała Esti.
-No kochana miło cię widzieć.-Powiedziałam tuląc ją mocno.
-Też cię kocham.-Odpowiedziała.
Weszliśmy do środka. Usiadłyśmy w salonie.
-To jak czego się napijesz.? Może coś mocniejszego zostaniesz na noc.?-Zapytałam.
-Może na początek herbatę poproszę. A co do zostania na noc to bardzo dobry pomysł.-Odpowiedziała i pocałowała mnie w policzek.
Ja poszłam do kuchni a Esti zaczęła oglądać dom.
-Widzę jeszcze nie się nie wprowadziłaś.-Powiedziała moja przyjaciółka.
-A no wiesz jeszcze jakoś nie było kiedy.- Powiedziałam i zaśmiałam się.
Po chwili siedziałyśmy w salonie podałam herbatę przyniosłam owoce ciastka.
Zaczęłyśmy rozmawiać śmiać się Esti pokazała zdjęcia z balu na którym była z Pawlickim. Ja jej opowiedziałam o moim balu na którym byłam z Adamem. Po chwili zadzwonił mój telefon. Na wyświetlaczu widniało zdjęcie mojego chłopaka.
-Czekaj momencik. Moja miłość dzwoni.-Powiedziałam śmiechem. Esti zaczęła się śmiać a ja odebrałam.
-Tak czy Pan już się stęsknił.?-Zapytałam.
-Skłamał bym Panią gdybym powiedział ze nie.-Odpowiedział.
-Jestem z Esi u mnie. Ona zostaje na noc. Misiek później się odezwie, Jutro możesz przyjechać na obiad.
-Pewnie że przyjadę. Nie przeszkadzam Panią. Życzę miłej zabawy. Proszę pozdrowić przyjaciółkę.Kocham Cię.-Powiedział Adam po czym się rozłączył.
Wróciłam do mojej przyjaciółki. Włączyliśmy telewizor i oglądałyśmy film.Kiedy skończył się film poszłyśmy do garderoby dałam Esti jaką piżamę ona poszła się wykąpać a ja w między czasie napisałam wiadomość do mojego miska.
"Witam Pana siedzimy mija nam babski wieczór. Grzecznie czekam na swoją kolej kąpieli. Mam nadzieję że Pan również jest bardzo grzeczny. Całuje Maja." długo nie musiałam czekać na odpowiedz. " Leżę grzecznie w łóżku. Nie ma Pani przy mnie to jest bardzo grzecznie..." ale on jest szalony. Zaczęłam się śmiać i nie czekając odpisałam " Wszystko się jeszcze okaże :) Czekam z niecierpliwością na jutro. Tym czasem życzę dobrej nocy. Kocham mocniej"
Po chwili wróciła Esti. Poszłam wzięłam szybki prysznic i wróciłam położyłam się obok mojej przyjaciółki.
-Wiesz martwię się o Ciebie.-Powiedziałam.
-Mówisz o tym że źle się czułam ostatnio.?-Zapytała Esti.
-Tak. Ty żebyś źle się czuła to nie możliwe jest. Coś nie tak musi być.
Moja  przyjaciółka nic nie mówiąc podeszła do torebki i wyciągnęła coś. Kiedy podeszła do mnie podała mi paczkę testów ciążowych.
-Nie mówi ze to prawda.-Powiedziałam po chwil wywalając oczy.
-Mnie to też nie cieszy. Ludźmi jesteśmy... Chwila nie uwagi.-Odpowiedziała Esti puszczając głowę w dół.
-Robiłaś już test.?-Zapytałam.
-Nie bałam się.Dlatego chciałam przyjechać. Muszę ułożyć wszystko w głowie.-Odpowiedziała.
-Nie martw się kochana ja zawsze będę z tobą pomogę Ci.-Powiedziałam przytulając ją.
Byłam w szoku. Nie wiedziałam co powiedzieć musiałam pomóc mojej przyjaciółce. Wiem że nigdy jej nie zostawię samej. Bez względu co się stanie.
-Rozmawiałaś z Piotrkiem.?-Zapytałam.?
-Oszalałaś.!? On powiedział że dzieci nie chce na razie. On ma teraz swoją karierę żużlową. Dzieci później.-Powiedziała moja przyjaciółka.
-Musimy to sprawdzić i rozwiać wątpliwości. Później będziemy myśleć co dalej.-Powiedziałam i pogoniłam Esti do łazienki.
Czekałam pod drzwiami chyba denerwowałam się bardziej niż ona. Co teraz będzie z jej związkiem.? Co ona zrobi.? Wiem ze ja jej nie zostawię. Co Piotrek powie na to.? W głowie miałam milion pytań.
- I co już.?-Krzyczałam.
-Nie jeszcze nie.-Odpowiedziała przerażona Esti.
Po chwili wyszła moja przyjaciółka z łazienki.
-Teraz musimy poczekać 10 minut. Weź lepiej ty ten test.-Powiedziała moja przyjaciółka.
Stałyśmy tak przerażone w korytarzu. Esti poszła usiąść.
-To już sprawdzam.-Powiedziałam i popatrzałam na moją przyjaciółkę.

----------------------------------------------------------------------
Długo mnie tu nie było. Ale wracam zaczynam pisać. Zaczyna się dziać. ;)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz